Przejdź do treści
Logo Leading Medicine Guide

Wywiady z ekspertami

Dr Martin Hürtgen: „Dziewięćdziesiąt procent wszystkich przypadków raka płuc wynika z palenia!”

Alexandra_Pfitzmann.jpg

Alexandra Pfitzmann ·

Możliwość głębokiego i intensywnego oddychania – to wspaniałe uczucie. W codziennym życiu wykonujemy od dziesięciu do dwudziestu wdechów i wydechów na minutę. W rzeczywistości prawie nigdy nie zastanawiamy się nad tym procesem. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że oddychanie jest niezbędne do życia: nasze ciało jest zaopatrywane w świeże, bogate w tlen powietrze, a zużyte, bogate w dwutlenek węgla powietrze jest wydalane do otoczenia. Z pęcherzyków płucnych tlen trafia do naczyń włosowatych, a następnie jest transportowany przez naczynia krwionośne do poszczególnych narządów i tkanek. Choroby płuc mają zatem poważne konsekwencje dla naszego samopoczucia – jednak objawy choroby zauważamy dopiero stopniowo.

pdmh.jpg

Aby rzucić więcej światła na temat chorób płuc, redakcja Leading Medicine Guide rozmawiała z dr. Martinem Hürtgenem, który jako ordynator Kliniki Chirurgii Klatki Piersiowej w Katolickim Centrum Klinicznym w Koblencji/Montabaur cieszy się renomą daleko poza regionem. Szczególnie w chirurgii minimalnie inwazyjnej, tzw. chirurgii przez otwór klucza, uchodzi on za absolutnego specjalistę w zakresie wszystkich operacji klatki piersiowej i płuc. Dr Hürtgen zyskał międzynarodową sławę również dzięki opracowaniu minimalnie inwazyjnej metody operacyjnej VAMLA, która otworzyła nowe możliwości leczenia raka płuc. Przeprowadził też pierwszą operację metodą „keyhole”, podczas której usunięto płat płuca w Nadrenii-Palatynacie.

Istnieje wiele chorób płuc. Rozróżnia się tu choroby zakaźne, takie jak zapalenie płuc, zapalenie oskrzeli czy krztusiec, przewlekłe choroby płuc, takie jak POChP – przewlekła obturacyjna choroba płuc – astma lub mukowiscydoza, a także nowotwory płuc, takie jak rak płuc. Złośliwość tej ostatniej polega na tym, że rak płuc rozwija się bardzo cicho. Objawy, takie jak kaszel lub duszności, chory zauważa zazwyczaj dopiero wtedy, gdy rak płuc znajduje się już w zaawansowanym stadium.

Hürtgen0.jpg„Jakość leczenia znacznie się jednak poprawiła w porównaniu z poprzednimi latami” – tak rozpoczyna naszą rozmowę dr Martin Hürtgen i dodaje: „Wczesne wykrywanie jest oczywiście bardzo ważnym tematem w przypadku raka płuc. Niestety w Niemczech brakuje podstawy prawnej, która pozwoliłaby kasom chorych na pokrycie kosztów rutynowych badań, tak jak ma to miejsce w przypadku wczesnego wykrywania raka piersi. Badania przesiewowe płuc przy użyciu niskiej dawki promieniowania pomogłyby grupom ryzyka, takim jak palacze, w wcześniejszym wykryciu raka płuc. Nie każdy musi być poddawany badaniom przesiewowym. Przeprowadzanie badań przesiewowych musi leżeć w gestii doświadczonego centrum leczenia raka płuc. Jeśli występują objawy, takie jak uporczywy kaszel, krwioplucie, duszności, odkrztuszanie i bóle, badanie pulmonologiczne zazwyczaj nie daje dobrych wyników” – krytykuje dr Hürtgen.

Palenie może być śmiertelne

Palenie to chyba najgorsza rzecz, jaką można zrobić swoim płucom. Już jeden papieros dziennie trwale uszkadza rzęski oczyszczające płuca. Pozostałe w płucach szkodliwe substancje, bakterie i śluz, których rzęski nie są już w stanie usunąć, prowadzą do przewlekłego stanu zapalnego i postępującego niszczenia dróg oddechowych oraz tkanki płucnej. Palenie może nie tylko powodować raka płuc, ale u każdego palacza na pewno prowadzi do rozedmy płuc. „U każdego palacza” – podkreśla dr Hürtgen i wyjaśnia: „Rozedma płuc to przewlekła, postępująca choroba płuc, w której pęcherzyki płucne na końcu oskrzelików ulegają nieodwracalnemu, czyli nieodwracalnemu rozszerzeniu i zniszczeniu. Włókna elastyczne w płucach ulegają zniszczeniu. Nie da się tego wyleczyć”.

Teraz niektórzy palacze powiedzą, że to nie dotyczy wszystkich… spójrzcie tylko na osoby takie jak były kanclerz Helmut Schmidt, który pomimo ciągłego palenia nie zachorował i dożył 96 lat. „To błędne przekonanie, na które tutaj wpadamy. Jako przykład podam obowiązek zapinania pasów wprowadzony w Niemczech w 1976 roku. Wtedy też pojawił się sprzeciw ze strony społeczeństwa, gdzie słyszało się komentarze typu: „Jeżdżę samochodem bez pasów już od dwudziestu lat i nic się nie stało”. Tak, może i tak jest. Ale jeśli przełożę to na palenie, muszę powiedzieć: dziewięćdziesiąt procent wszystkich przypadków raka płuc wynika z palenia. Nie dziewięćdziesiąt procent palaczy choruje na raka płuc – wyjaśnia dr Hürtgen.


„W przypadku rozedmy płuc ulegają zniszczeniu również przegrody w płucach, przez co nie może już zachodzić wymiana gazowa. W konsekwencji płuca napełniają się jak balon. Pacjentów tych można zawsze rozpoznać od razu, ponieważ mają klatkę piersiową w kształcie beczki” – tak dr Hürtgen opisuje wygląd osób z rozedmą płuc.


Natomiast rozwój rozedmy płuc jest również częścią normalnego procesu starzenia się. „W starszym wieku dorosłym człowiek może całkiem dobrze funkcjonować, mając zaledwie czterdzieści procent wydolności płuc. Rezerwy są wystarczające. Jednak palenie tytoniu przyspiesza ten normalny proces starzenia się i może się zdarzyć, że pod koniec czterdziestego roku życia pojemność płuc wynosi już tylko dwadzieścia procent. Kto zamiast papierosów sięga po marihuanę lub trawkę i pali je regularnie, jeszcze bardziej przyspiesza uszkodzenia” – ostrzega dr Hürtgen przed skutkami palenia.

Możliwości leczenia: więcej nadziei w przypadku raka płuc

Dzięki zaawansowanej medycynie, pomimo druzgocącej diagnozy raka płuc, istnieją różne możliwości leczenia. Dzięki nowoczesnej diagnostyce coraz więcej nowotworów płuc wykrywa się we wczesnym stadium. W takich przypadkach wskaźniki wyleczenia mogą sięgać ponad dziewięćdziesięciu procent. Dzięki nowo opracowanym lekom nawet w nieuleczalnych stadiach nowotworu lub u pacjentów, u których operacja nie jest już możliwa z powodu wcześniejszego uszkodzenia płuc spowodowanego paleniem, można osiągnąć, w zależności od podtypu nowotworu, czas przeżycia wynoszący kilka lat przy zachowaniu dobrej jakości życia. Często pacjenci są niesłusznie uznawani za nieoperacyjnych. Dzięki nowoczesnym technikom operacyjnym nawet tacy chorzy mogą często zostać wyleczeni poprzez operację w specjalistycznych ośrodkach.

Hürtgen2.jpg
Obraz komórek raka płuc pod mikroskopem © Kateryna_Kon / AdobeStock

Również w przypadku zaawansowanej rozedmy płuc operacja może u części pacjentów ponownie poprawić jakość życia. W tym przypadku zmniejsza się szczególnie bezużyteczne obszary płuc, aby dać mniej chorym częściom płuc ponownie miejsce na oddychanie.

Jak wspomniano na początku, dr Martin Hürtgen zasłynął również dzięki opracowaniu minimalnie inwazyjnej metody operacyjnej znanej pod nazwą VAMLA. „W metodzie VAMLA w sali operacyjnej wykonuje się u pacjenta niewielkie nacięcie na szyi powyżej klatki piersiowej. W ten sposób można szczególnie dokładnie usunąć wszystkie węzły chłonne w klatce piersiowej, które mogą zawierać komórki nowotworowe. Dzięki metodzie VAMLA można jednocześnie szczególnie dokładnie usunąć węzły chłonne po prawej i lewej stronie. Nie jest to możliwe w przypadku zwykłych operacji otwartych lub innych operacji minimalnie inwazyjnych” – tak dr Hürtgen opisuje dodatkowe zabezpieczenie przed nawrotem nowotworu, czyli powrotem raka.


Wideoasystowana mediastinoskopowa limfadenektomia – w skrócie: VAMLA – to minimalnie inwazyjna endoskopowa procedura operacyjna, podczas której węzły chłonne są delikatnie i szczególnie dokładnie usuwane ze śródpiersia pod kontrolą endoskopową za pomocą monitora.


Międzynarodowo uznana placówka: certyfikowane Centrum Leczenia Raka Płuc w Koblencji

Dla pacjentów z chorobami płuc niezwykle ważne jest, aby leczyć się w szpitalu posiadającym certyfikat w zakresie chorób płuc. Metoda operacyjna taka jak VAMLA jest stosowana wyłącznie przez bardzo doświadczonych specjalistów pulmonologów, takich jak dr Hürtgen, ale może przedłużyć życie pacjenta o wiele lat lub nawet całkowicie wyleczyć raka płuc.

„Wszystko na sali operacyjnej zależy od jakości chirurgicznej. W certyfikowanych ośrodkach śmiertelność wynosi poniżej jednego procenta, w niecertyfikowanych może wzrosnąć nawet do dziesięciu procent – to już jest różnica. Niestety, polityka zdrowotna i przemysł farmaceutyczny nie poświęcają wystarczającej uwagi jakości chirurgicznej i wynikom leczenia pacjentów. Złe wyniki chirurgiczne w postaci późniejszych nawrotów nowotworu są naturalnie przypisywane raczej chorobie niż jakości operacji. W porównaniu z lekami leczenie operacyjne jest stosunkowo tanie, dlatego przemysł i gospodarka inwestują w chirurgię odpowiednio mało. Zgodnie z mottem „pieniądze rządzą światem”, w społeczeństwie dobrobytu inwestuje się bardzo dużo w badania nad nowymi lekami, ponieważ można na tym ogromnie zarobić, co wyjaśnia wysokie nakłady przemysłu farmaceutycznego na badania. Większość pacjentów z rakiem płuc jest tuż przed emeryturą lub tuż po niej, więc ich powrót do zdrowia nie jest opłacalny z ekonomicznego punktu widzenia.

W końcu jednak ze strony polityki zdrowotnej podjęto pierwsze kroki w kierunku skoncentrowania leczenia pacjentów z rakiem płuc w wykwalifikowanych i certyfikowanych ośrodkach leczenia raka płuc poprzez zaprzestanie refundacji tych zabiegów w mniej doświadczonych szpitalach. Kiedy jednak widzimy, jak w krajach azjatyckich inwestuje się w infrastrukturę medyczną i chirurgiczną, jakie nowoczesne procedury są tam rutynowo dostępne, w Niemczech czujemy się medycznie jak w Trzecim Świecie. Mówiąc wprost, dla gospodarki narodowej korzystniejsze jest, gdy pacjent umiera – dla przemysłu farmaceutycznego natomiast lepiej jest, gdy pozostaje on długo chory i musi zażywać leki. Jednak przynajmniej w certyfikowanych szpitalach takie metody operacyjne jak VAMLA powinny być doceniane pod względem jakości i dodatkowego nakładu pracy, a także opłacane, co obecnie nie ma miejsca” – wyjaśnia z namysłem dr Hürtgen.


Dr Hürtgen kieruje krytyczne słowa przede wszystkim pod adresem polityki zdrowotnej i gospodarczej: „Nasi pacjenci z rakiem płuc z natury rzeczy nie mają silnego lobby. Rzadziej pochodzą oni z zamożnych i wpływowych warstw społecznych, a po przejściu na emeryturę nie zajmują już wpływowych stanowisk. W przypadku leczenia np. raka piersi sytuacja wygląda zupełnie inaczej, ponieważ często są to młode pacjentki, które po skutecznym leczeniu mogą nadal przynosić korzyści gospodarce. Polityka zdrowotna całkowicie pozostawiła finansowanie badań medycznych w rękach przemysłu. Nic dziwnego, że inwestuje on wtedy szczególnie w te obszary badań, w których można zarobić dużo pieniędzy. Stosunkowo niedroga chirurgia schodzi wtedy na dalszy plan, podobnie jak opracowywanie pilnie potrzebnych leków na gruźlicę lub inne choroby w biednych krajach. A przecież w tych obszarach można by pomóc wielu ludziom za stosunkowo niewielkie pieniądze.

Na szczęście niezwykle niedroga metoda VAMLA w ciągu dwudziestu lat ugruntowała swoją pozycję jako metoda operacyjna, jest szeroko stosowana również w Azji, ale mogłaby być opanowana przez znacznie większą liczbę chirurgów. Niestety, szkolenia w tym zakresie nie są finansowane. System opieki zdrowotnej jest niestety zawsze piętnowany w polityce i mediach jako negatywny czynnik kosztowy, podczas gdy mógłby być również bardzo cenną gałęzią gospodarki i hitem eksportowym dla Niemiec.”


Precyzja chirurgiczna ma kluczowe znaczenie zwłaszcza w przypadku operacji płuc

„Chodzi tu o maksymalną ochronę tkanki płucnej. Odsetek zabiegów minimalnie inwazyjnych w naszej klinice wynosi dziewięćdziesiąt procent. Dzięki temu oszczędzamy pacjentom dłuższego procesu gojenia się ran, dzięki czemu szybciej wracają do zdrowia, a przede wszystkim mogą znacznie szybciej rozpocząć kolejne niezbędne leczenie. Jeśli na przykład zdecydujemy, że najpierw przeprowadzimy operację, a następnie rozpoczniemy chemioterapię wspomagającą, nie będzie to możliwe tak szybko bez operacji minimalnie inwazyjnej, ponieważ chemioterapia nie jest możliwa w trakcie procesu gojenia się rany” – wyjaśnia dr Hürtgen.

Człowiek zawsze w centrum uwagi

Dla samego pacjenta i jego bliskich diagnoza raka płuc jest jak widmo i zdecydowanie ciosem losu. Kluczowe znaczenie ma zapewnienie maksymalnej jakości leczenia i jak największego komfortu dla pacjentów, a także wrażliwe podejście do osób dotkniętych chorobą. W Interdyscyplinarnym Centrum Raka Płuc dr Martin Hürtgen wraz ze swoim zespołem robi z tego powodu wszystko, aby opracować najlepszą indywidualną terapię i omawia z pacjentem każdy krok na równi. „Podczas interdyscyplinarnej konferencji onkologicznej eksperci z różnych dziedzin, takich jak onkologia, pulmonologia, radiologia, medycyna nuklearna, radioterapia czy nawet psycho-onkologia, dzielą się swoją wiedzą. W razie potrzeby angażowani są również lekarze medycyny paliatywnej i doradcy medyczno-społeczni” – tak dr Hürtgen opisuje ścisłą współpracę i tym samym kończy naszą rozmowę.

Panie doktorze Hürtgen, serdecznie dziękujemy za otwarty i krytyczny wgląd w Pana pracę. Dziękujemy za tak miłą rozmowę!

Osoby, które chcą nawiązać bezpośredni kontakt z naszym specjalistą, mogą to zrobić za pośrednictwem jego profilu w Leading Medicine Guide.

Udostępnij artykuł

Alexandra_Pfitzmann.jpg

O autorze medycznym

Alexandra Pfitzmann

redaktorka

Wywiady z ekspertami

Przeczytaj następnie