Gdy mowa o wybitnych osobistościach w międzynarodowym świecie chirurgii plastycznej i estetycznej, jedno nazwisko pojawia się szczególnie szybko i niezawodnie: dr med. Klaus Exner, docent, dr honoris causa. Cieszy się niezrównaną renomą, która nie ma sobie równych w jego specjalności. Uznanie to opiera się nie tylko na imponującym, ponad czterdziestoletnim doświadczeniu w praktyce, badaniach i nauczaniu, ale także na jego przełomowych innowacjach, które w znacznym stopniu przyczyniły się do rozwoju medycyny wysokospecjalistycznej na całym świecie. Ponadto jego liczne publikacje naukowe wielokrotnie prowadziły do ustanowienia innowacyjnych procedur operacyjnych. Prowadząc praktykę we Frankfurcie nad Menem i Oberursel, dr med. dr h.c. Klaus Exner jest renomowanym specjalistą w dziedzinie chirurgii estetycznej i chirurgii powiek. Dzięki bogatemu doświadczeniu i doskonałej wiedzy specjalistycznej zyskał sobie pierwszorzędną reputację w świecie chirurgii plastycznej. Szczególnym punktem jego działalności jest lifting twarzy, zabieg estetyczny, który ma na celu odmłodzenie wyglądu twarzy i złagodzenie naturalnego procesu starzenia. Dzięki swojej fachowej wiedzy i niestrudzonemu zaangażowaniu w osiąganie doskonałych wyników estetycznych pomógł niezliczonej liczbie pacjentów uzyskać świeższy i młodzieńczy wygląd. W tym artykule przyjrzymy się bliżej dr. med. dr. h.c. Klausowi Exnerowi i jego znaczącej roli w dziedzinie chirurgii estetycznej, zwłaszcza w odniesieniu do zabiegów liftingu twarzy.

Lifting twarzy to zabieg chirurgiczny, którego celem jest odmłodzenie wyglądu twarzy. Chodzi o przywrócenie poszczególnych partii twarzy do ich pierwotnego, młodzieńczego położenia. Skóra wraz z leżącą pod nią tkanką tłuszczową jest uniesiona, a następnie przesunięta w górę. Nadmiar tkanki może zostać usunięty lub przesunięty. Efektem jest świeższy, młodzieńczy wygląd, który podkreśla naturalne piękno pacjenta. „Facelift oznacza dosłownie podniesienie opadających części twarzy. W końcu tkanki miękkie podlegają sile grawitacji. Termin „lift” jest zatem trafny, ponieważ naturalny wygląd najlepiej osiąga się poprzez uniesienie. U osób starszych można nawet wyciąć zmarszczki, ponieważ blizny na twarzy są u nich mało widoczne. W przypadku powiek nacięcie jest w większości niewidoczne, ponieważ znajduje się w fałdzie powiekowym” – tak dr Exner rozpoczyna naszą rozmowę.
Motywacja do poddania się liftingowi twarzy jest różna.
„Ktoś może stać przed lustrem i po prostu nie być zadowolony ze swojego odbicia. Inni z kolei myślą na przykład o własnej matce lub ojcu i stwierdzają, że nie chcą tak wyglądać na starość. Postrzegają lifting twarzy raczej jako środek zapobiegawczy. Operacja powiek jest w tym przypadku zazwyczaj pierwszą pożądaną operacją. Dla chirurga plastycznego ważne jest tutaj, aby rozmawiać z pacjentem na równi. Trzeba rozpoznać i zrozumieć życzenia pacjenta. Należy przyjrzeć się stylowi życia danej osoby i upewnić się co do jej stabilności psychicznej. Jest to również ważne dla późniejszego procesu gojenia, ponieważ pacjent niestabilny psychicznie w razie wątpliwości nie poradziłby sobie dobrze z ewentualnymi powikłaniami” – wyjaśnia dr Exner swoje podejście i dodaje: „Należy również zwrócić uwagę na proces gojenia się ran u osób intensywnie palących, który w każdym przypadku trwa dłużej. Są też koledzy, którzy odmawiają wykonania liftingu twarzy u palaczy”.
Przed operacją odbywa się szczegółowa konsultacja między chirurgiem a pacjentem. Omówione zostają oczekiwania pacjenta, a chirurg opracowuje indywidualny plan leczenia.
W przeszłości lifting twarzy zawsze wykonywano w znieczuleniu ogólnym. „Współczesna anestezjologia zajmuje się opcją podania jedynie lekkiego znieczulenia. Oznacza to, że pacjent znajduje się w stanie półsnu, co osobiście preferuję, a podczas trwającej około 3–4 godzin operacji gra muzyka. Dzięki lekkiemu znieczuleniu w każdym przypadku łatwiej jest uniknąć ewentualnych krwawień pooperacyjnych” – wyjaśnia dr Exner. „Przed operacją pytam pacjenta, która część twarzy jest dla niego najważniejsza: czoło, okolice żuchwy, zmarszczki wargowe (których nigdy nie należy całkowicie wygładzać) czy okolice szyi” – wyjaśnia dr Exner i dodaje: „Zawsze wybieram złoty środek i nie wykonuję „radykalnych” operacji. Niestety, pacjenci często otrzymują błędne porady i zamiast poddać się liftingowi twarzy, wstrzykuje się im wypełniacze”.
Jak przebiega lifting twarzy?
Chirurg zazwyczaj wykonuje nacięcia przed lub za uszami, wzdłuż linii włosów. Nacięcia te są umieszczone tak, aby później były prawie niewidoczne. Skóra jest delikatnie oddzielana od tkanek leżących pod nią, a następnie przesuwana w górę. Nadmiar tkanki tłuszczowej można usunąć lub przesunąć, aby poprawić kontury twarzy. Skóra jest ponownie układana na miejscu, a w razie potrzeby usuwa się jej nadmiar. Skóra jest starannie zszywana, przy czym zwraca się uwagę na minimalne pozostawienie blizn.
„Klasyczny lifting twarzy istnieje od ponad 100 lat. W latach 70. i 80. pojawiły się inwazyjne zabiegi, na przykład w przypadku chęci uzyskania oczu kota, które jednak zwiększały ryzyko długotrwałych uszkodzeń. To spowodowało, że lifting twarzy stracił na reputacji. Wzrosło bowiem ryzyko trwałych uszkodzeń, takich jak na przykład uszkodzenie nerwu twarzowego. Następnie pojawiły się wypełniacze i liftingi niciowe, aby uniknąć dużych operacji. Jednak dla mnie celowy lifting twarzy jest najbardziej naturalnym sposobem na osiągnięcie odmłodzenia. Wszystko, co wstrzykuje się do organizmu (w latach 20. i 30. XX wieku stosowano parafinę i silikony!), może ostatecznie mieć niepożądane skutki. Wypełniacze o działaniu długotrwałym wiążą się również dzisiaj z dużym ryzykiem. Dlatego preferuję operację napinającą, podczas której nie wprowadza się żadnych dodatkowych, sztucznych materiałów” – wyjaśnia dr Exner.
Hialuronian zyskał popularność, ponieważ sugerowano, że jest to naturalny składnik tkanki łącznej, a organizm wykorzystuje go do tworzenia nowej tkanki. To życzeniowe wyobrażenie niestety nie ma pokrycia w rzeczywistości, może z wyjątkiem bardzo młodych osób. Niestety, stosowanie wypełniaczy hialuronowych zawsze wiąże się z ryzykiem zastoju limfy lub tworzenia się grudek pod skórą, które na początku nie znikają.
W latach 70. XX wieku opracowano metodę tzw. liftingu SMAS, gdzie skrót „SMAS” oznacza powierzchowny układ mięśniowo-powięziowy – termin określający głębiej położone struktury, takie jak mięśnie i tkanka łączna, na twarzy i szyi.
Cechą charakterystyczną liftingu SMAS jest to, że uwzględnia on nie tylko powierzchnię skóry, ale także te głębsze warstwy tkanki. Pozwala to chirurgom plastycznym osiągać bardziej naturalne i długotrwałe efekty. Obecnie lifting SMAS jest uznawany za standardową metodę w chirurgii estetycznej służącą do napinania skóry twarzy i szyi. „W okolicy policzków nie mamy mięśni, a jedynie warstwy powięzi. Warstwy skóry na twarzy są zróżnicowane, co należy uwzględnić podczas operacji pod kątem ich grubości. Kto z powodu nadwagi ma tak zwaną „twarz tłustą”, powinien przed operacją liftingu twarzy najpierw schudnąć” – radzi dr Exner i wyjaśnia: „Liposukcja była kiedyś bardzo popularna, ale w przypadku twarzy jest to zbyt gruboziarnista metoda. W niektórych obszarach, takich jak podbródek, można ją jednak wykonać”.
Lifting twarzy obejmujący warstwę SMAS może dać imponujący efekt odmłodzenia, który często utrzymuje się przez około dziesięć lat, a nawet dłużej. Większość pacjentów cieszy się trwałymi efektami przez siedem do dziesięciu lat, zanim stopniowo pojawiają się ponowne oznaki zwiotczenia skóry. U niektórych szczęśliwców efekt odmłodzenia utrzymuje się nawet dłużej. Różne czynniki, w tym indywidualny styl życia (takie jak dieta, aktywność fizyczna, palenie tytoniu, spożywanie alkoholu i stres), wpływają na proces starzenia się skóry, a tym samym na trwałość efektów liftingu twarzy.
Proces gojenia
Po trwającej od trzech do czterech godzin operacji w znieczuleniu półświadomym pacjent może pozostać na jedną noc w szpitalu lub w klinice przy gabinecie. Następnego dnia opatrunek jest wymieniany, usuwa się założony dren, a pacjent może wrócić do domu. „Obrzęki pojawiają się dopiero w trakcie procesu gojenia. W przypadku liftingu policzków i skroni pacjent zazwyczaj może wrócić do domu bezpośrednio po zabiegu. Możliwe jest również przenocowanie w hotelu, aby pozostać w pobliżu lekarza. (Tak zwane zezwolenie §30 pozwala nam oferować możliwość noclegu z całodobowym nadzorem.) Pacjent przez noc nosi na głowie opatrunek z waty ze względu na możliwe krwawienia wtórne i nie może pić alkoholu. Następnego dnia usuwa się dreny i można założyć lżejszy opatrunek na głowę. Po około pięciu dniach można usunąć cienkie szwy. Głębsze warstwy szwów pozostają dłużej (ok. 3–5 tygodni). Mycie włosów jest możliwe najpóźniej od piątego dnia. Po około dwóch do trzech tygodni można ponownie wrócić do normalnego trybu życia. Aby wspomóc proces gojenia, należy unikać np. stania na głowie. Ważna jest wizyta kontrolna, aby lekarz mógł ocenić, czy konieczna jest dalsza opieka pooperacyjna. „Resztę załatwi natura” – tak dr Exner opisuje pierwsze tygodnie po operacji.
Dzięki fachowej wiedzy można niemal całkowicie wykluczyć ewentualne powikłania.
„W dniu operacji głównym powodem do niepokoju są ewentualne krwawienia. Możliwe są również wahania ciśnienia krwi, na przykład za uchem. W przeszłości pacjenci skarżyli się również na wypadanie włosów. Preferuję tzw. „nacięcie w linii włosów”, co oznacza, że nacięcia wykonuje się bezpośrednio w linii włosów. Istnieje również kilka sztuczek, dzięki którym włosy odrastają bezpośrednio w miejscu szwu. Powikłania mogą również wynikać z niewłaściwych technik operacyjnych. Chirurg musi bardzo dobrze znać anatomię – zdecydowanie powinien posiadać wykształcenie chirurgiczne! W ciągu ponad 40 lat nigdy nie doszło do uszkodzenia nerwu twarzowego ani nerwów ruchowych twarzy. Osobiście uważam, że lifting twarzy wiąże się ze znacznie mniejszym ryzykiem niż lifting niciami lub wypełniacze, a znany jestem z tego, że moi pacjenci po zabiegu wyglądają naturalnie. Celem jest zawsze to, aby pacjent miał potem dziesięć lat spokoju i mógł powiedzieć: „To było tego warte!”, kończąc w ten sposób naszą rozmowę.
Szanowny Panie Doktorze Exner – serdecznie dziękuję za tę pouczającą rozmowę na temat liftingu twarzy!
