W ostatnich latach medycyna poczyniła niekiedy zadziwiające postępy – na przykład w dziedzinie operacji wspomaganych komputerowo. Również w otolaryngologii są specjaliści, którzy korzystają z tej najnowocześniejszej technologii: Prof. dr med. Marco Domenico Caversaccio, który w szpitalu Inselspital w Bernie specjalizuje się w leczeniu szczególnie złożonych nowotworów szyi i głowy, dzięki temu mógł już przywrócić utracony zmysł słuchu wielu osobom niesłyszącym. W wywiadzie dla Leading Medicine Guide szczegółowo wyjaśnił, na czym to polega.

Jako dyrektor kliniki i ordynator prof. Caversaccio kieruje Klinika Uniwersytecką Otolaryngologii oraz Chirurgii Głowy i Szyi w Inselspitalu, a ponadto jest wicedyrektorem Centrum ARTORG ds. Badań Biomedycznych na Uniwersytecie w Bernie. To cieszące się międzynarodowym uznaniem centrum już samo w sobie stanowi niewielką wskazówkę co do tego, czym specjalista laryngolog zajmuje się intensywnie już od dłuższego czasu. W centrum ARTORG – podobnie jak w Inselspital – wytycza się bowiem kierunki na przyszłość. Prowadzi się tam eksperymenty z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Nic więc dziwnego, że prof. Caversaccio stosuje najnowszą technologię robotyczną. Co więcej: dzięki wczesnemu skupieniu się na rozwoju technicznym już dawno zdobył ogromne doświadczenie. W ten sposób od samego początku wyznaczał standardy, jeśli chodzi o szczególnie innowacyjną technologię robotyczną w dziedzinie otolaryngologii.
Leading Medicine Guide: Panie Profesorze Caversaccio, czy szybko zdał Pan sobie sprawę, że właśnie dziedzina otolaryngologii czerpie tak ogromne korzyści z wspomagającej technologii robotycznej?
Prof. dr med. Caversaccio: To oczywiste, zwłaszcza że my, lekarze laryngolodzy, mamy do czynienia z najmniejszymi kośćmi w ludzkim ciele i ponieważ i tak wymaga się od nas ogromnej zręczności manualnej. Chodzi tu o ważne narządy zmysłów – a przede wszystkim o zdolność słyszenia, która pozwala ludziom uczestniczyć w życiu społecznym. Kto stracił tę zdolność, jeszcze niedawno miał niewielką nadzieję, że ten stan kiedykolwiek ulegnie zmianie. Jednak dzięki ogromnemu postępowi medycyny obowiązują dziś inne standardy: często udaje nam się przywrócić osobom niesłyszącym zdolność słyszenia – i to w taki sposób, że mogą one prowadzić życie społeczne niemal bez przeszkód.
Leading Medicine Guide: Jak można opisać wskaźnik powodzenia?
Prof. dr med. Caversaccio: Oczywiście: nie zawsze udaje się to nawet z „Dr. Robotem”. Ale jeśli możliwe jest wyrównanie utraty słuchu, aż do całkowitej głuchoty, nie pozostawiamy żadnej możliwości niewykorzystanej. Stawiamy przy tym na najnowocześniejsze, całkowicie nowo opracowane aparaty słuchowe – na przykład implanty ślimakowe, które można z powodzeniem wszczepić do ucha. Zwłaszcza starsi pacjenci, którzy na przykład z powodu chorób stali się prawie głusi, mogą się w ten sposób nagle cieszyć z odzyskanej zdolności słyszenia.

Leading Medicine Guide: Jak dokładnie działa ten robot, w którym tak wielu pacjentów pokłada wielkie nadzieje?
Prof. dr med. Caversaccio: Cóż, droga do ślimaka – czyli do narządu słuchu – jest bardzo wąska. Aby precyzyjnie dotrzeć do celu tą wąską drogą do wnętrza ucha, oprócz ogromnej wrażliwości palców i znacznie ponadprzeciętnej pewnej ręki potrzebna jest również odpowiednia technologia, która ułatwi dotarcie do celu. W ten sposób – z pomocą techniki – możemy precyzyjnie umieścić elektrodę przy wejściu do małżowiny usznej. Pomysł kompensowania ubytków słuchu za pomocą implantów nie jest bynajmniej nowy. Już w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku wszczepiono pierwsze implanty do ucha. Musiały one jednak pokonywać obejścia, na przykład przez kości czaszki. A to zawsze wiązało się z dużym ryzykiem.

Leading Medicine Guide: A więc w ciągu kilku dekad sytuacja bardzo się zmieniła. Jak dokładnie?
Prof. dr med. Caversaccio: Za pomocą robota wierci się kanał o szerokości niecałych dwóch milimetrów, który przebiega obok nerwu smakowego i twarzowego i sięga aż do wejścia do ślimaka. Na końcu tego tunelu umieszcza się następnie implant, który przekazuje dokładnie obliczone sygnały elektroniczne do ślimaka. Wyniki nieustannie zadziwiają nawet nas samych.
Leading Medicine Guide: Czy prace nad rozwojem zostały już zakończone, czy są jeszcze nowe cele?
Prof. dr med. Caversaccio: Liczba implantów ślimakowych, które dotychczas wszczepiłem, osiągnęła już trzycyfrową wartość. Moim celem jest, aby w przyszłości, z pomocą „Dr. Robota”, móc wykonywać zabiegi również ambulatoryjnie. Wówczas pacjenci, którzy zostali poddani zabiegowi rano, mogliby już wieczorem opuścić klinikę. Z jedną istotną różnicą: słyszą!

Panie Profesorze Caversaccio, dziękujemy za interesującą rozmowę!
Oczywiście wieść o fachowości tego renomowanego specjalisty już się rozniosła. Dlatego pacjenci z całego świata przyjeżdżają do Berna, aby skorzystać z kompetencji profesora. Wykracza to daleko poza implanty i operacje nowotworów szyi i głowy – i obejmuje na przykład również operacje krtani, podczas których kładzie się największy nacisk na zachowanie głosu, a tym samym zdolności mówienia. Również w tym przypadku prof. dr med. Marco Domenico Caversaccio stawia na wsparcie, które uczyniło go znanym w środowisku specjalistów: na zabiegi wspomagane komputerowo. Mają Państwo pytania lub chcą skontaktować się bezpośrednio z lekarzem? Zapraszamy do odwiedzenia jego profilu na portalu ekspertów Leading Medicine Guide!
