Dr med. Bernhard Kügelgen jest uznanym specjalistą w dziedzinie medycyny bólu, posiadającym imponującą wiedzę fachową i oferującym szeroki zakres metod terapeutycznych. Jego holistyczne podejście ma na celu indywidualne dostosowanie się do potrzeb pacjentów oraz opracowanie precyzyjnej terapii w oparciu o partnerską współpracę. Dr Kügelgen z powodzeniem leczy wiele schorzeń bólowych, w tym przewlekłe bóle pleców, bóle głowy, migreny, napięciowe bóle głowy oraz bóle neuropatyczne. Do jego specjalizacji należą również złożone schorzenia, takie jak CRPS (choroba Sudecka), bóle pourazowe, fibromialgia i zespoły neuropsychologiczne. Ponadto posiada bogate doświadczenie w leczeniu schorzeń neurologicznych, takich jak stwardnienie rozsiane, uszkodzenia nerwów obwodowych oraz następstwa udarów mózgu.
W Koblencji dr Kügelgen wraz z fizjoterapeutką Ceciliją Kügelgen kieruje Centrum Terapii w Koblencji oraz Centrum Medycznym w Koblencji. Placówki te specjalizują się w leczeniu pacjentów z przewlekłymi schorzeniami bólowymi i neurologicznymi oraz oferują szeroki, spójny zakres terapii i opieki. MVZ Koblenz jest ponadto regionalnym centrum leczenia bólu Niemieckiego Towarzystwa Terapii Bólu (DGS) dla Koblencji i okolic i oferuje kompleksową ambulatoryjną opiekę medyczną w pięciu gabinetach.
Centrum Terapii w Koblencji uzupełnia tę ofertę o rehabilitację półstacjonarną oraz koncepcje terapii multimodalnej, dostosowane indywidualnie do potrzeb pacjentów. W obu placówkach dr Kügelgen wspiera wielodyscyplinarny zespół składający się z pięćdziesięciu pracowników, aby zapewnić pacjentom cierpiącym na ból najlepszą możliwą opiekę. Dr Kügelgen i jego zespół przywiązują szczególną wagę do wspierania samodzielności pacjentów oraz opracowywania holistycznych podejść terapeutycznych, uwzględniających indywidualne uwarunkowania.
Oprócz specjalizacji w medycynie bólu i specjalistycznej terapii bólu dr Kügelgen posiada również kwalifikacje jako specjalista w dziedzinie neurologii, psychiatrii oraz medycyny fizycznej i rehabilitacyjnej. Ponadto posiada kwalifikacje w zakresie algiozologii, nauki o terapii bólu, oraz medycyny manualnej (chiroterapii). Przed podjęciem pracy w Koblencji dr Kügelgen przez dwadzieścia lat pełnił funkcje kierownicze w różnych klinikach specjalistycznych w Niemczech, zdobywając cenne doświadczenie jako ordynator i ordynator naczelny.
Jego wiedza i pasja do medycyny bólu znajdują odzwierciedlenie w licznych publikacjach i filmach edukacyjnych, w których porusza takie tematy jak neuroortopedia, przewlekłe schorzenia bólowe oraz przewlekłe stany pourazowe. Jako członek-założyciel stowarzyszenia Neuroorthopädie Deutschland oraz Federalnej Grupy Roboczej ds. Przewlekłego Bólu Krzyża (BAcK) aktywnie przyczynia się do rozwoju swojej specjalizacji. Dr Bernhard Kügelgen z wielkim zaangażowaniem dba o jak najlepszą opiekę nad swoimi pacjentami, a dzięki swojej rozległej wiedzy i innowacyjnym metodom leczenia zapewnia im znaczną poprawę jakości życia.
Redakcja Leading Medicine Guide rozmawiała z dr. Kügelgenem, skupiając się na urazie kręgosłupa szyjnego – schorzeniu często niedocenianym.

Uraz kręgosłupa szyjnego, w medycynie często nazywany jeszcze skręceniem kręgosłupa szyjnego, jest częstym urazem, który zazwyczaj powoduje gwałtowne przyspieszenie i hamowanie, jak to ma miejsce w wypadkach samochodowych. Ten nagły ruch może prowadzić do nadmiernego rozciągnięcia mięśni szyi, co wywołuje szereg objawów, w tym stopniowo nasilający się ból w okolicy szyi i ramion, bóle głowy oraz zawroty głowy.
„Typowe klinicznie jest zazwyczaj opóźnione pojawienie się dolegliwości i objawów w ciągu kilku godzin („okres utajenia”), a także miejscowy ból, nadmierne napięcie mięśni szyi oraz znacznie ograniczony i bolesny ruch głowy, zarówno czynny, jak i bierny, wynikający z zaburzeń funkcji mięśni szyi. Oprócz tego przebiegu czasowego, który jest całkowicie nietypowy dla skręcenia, rzuca się w oczy fakt, że w wyścigach Formuły 1 zdarzają się poważne urazy okolicy głowy i szyi – stąd system wsparcia głowy i szyi HANS, ale nie uraz kręgosłupa szyjnego. Zjawisko to stanowi klucz do zrozumienia obrazu klinicznego: u osób o normalnej kondycji fizycznej nawet niewielkie rozciągnięcie napiętych mięśni, jakie może wystąpić na przykład przy zderzeniu tylnym pomimo obecności zagłówka, powoduje aktywację metaboliczną w tych mięśniach. Uderzenie w tył pojazdu jest przekazywane osobie poszkodowanej poprzez fotel, co prowadzi do odruchowego rozluźnienia mięśni szyi. Wystarczy niewielkie rozciągnięcie odruchowo napiętych mięśni szyi. Tego biernego ruchu głowy nie można zapobiec nawet przy prawidłowo ustawionym zagłówku. To rozciągnięcie, a następnie aktywacja metaboliczna i towarzyszący jej obrzęk wyjaśniają ból i ograniczenie ruchomości, które tacy pacjenci odczuwają po kilku godzinach. Objawy te zwykle ustępują w ciągu kilku dni; jest to proces fizjologiczny. W pojedynczych przypadkach, zwłaszcza u kobiet o smukłej szyi i ogólnie słabszym uzasadzeniu mięśniowym, z tego spowodowanego bólem spadku aktywności przez kilka dni, a w skrajnych przypadkach nawet 1–2 tygodnie, aż do ustąpienia tej fizjologicznej zmiany, może rozwinąć się niewydolność mięśniowa. W końcu mięśnie szyi muszą stabilizować głowę przez 16–18 godzin dziennie, co oznacza ogromny wysiłek” – wyjaśnia dr Kügelgen i dodaje:
„Leczenie ostrego stanu obejmuje zazwyczaj połączenie terapii przeciwbólowej, fizjoterapii, a w cięższych przypadkach – konkretnych zabiegów medycznych, aż po rehabilitację. W dłuższej perspektywie środki znieczulające nie pomagają (patrz wytyczne S3 LONTS), mięśnie pod wpływem znieczulenia są coraz bardziej przeciążone, coraz bardziej niewydolne, skracają się, stają się hipertoniczne, a ruchomość głowy staje się coraz mniejsza i bardziej ograniczona. Wiadomo, że takie zmiany w mięśniach szyi mogą wywołać zróżnicowany obraz kliniczny, obejmujący zaburzenia widzenia, zaburzenia słuchu, szumy uszne, problemy z żuciem, zaburzenia czucia w twarzy, a nawet zaburzenia neuropsychologiczne (w literaturze międzynarodowej nazywane również „zaburzeniami związanymi z urazem kręgosłupa szyjnego”). Zrozumienie mechanizmów i skutków urazu kręgosłupa szyjnego ma kluczowe znaczenie dla skutecznego leczenia i rehabilitacji pacjentów, którym towarzyszy fizyczna i psychologiczna terapia bólu i które musi odbywać się bez stosowania środków znieczulających, ponieważ od 3. miesiąca wskazane są tylko w uzasadnionych, wyjątkowych przypadkach, a ponadto utrudniają lub uniemożliwiają skuteczną rehabilitację mięśniową. Termin „distorsion” – skręcenie – został wprowadzony w Niemczech przede wszystkim przez Hellmuta Erdmanna, chirurga i radiologa, który rozumiał pod tym pojęciem niejasny zbiór zmian w tkankach miękkich, a nie w kościach, a więc nie skręcenie w ścisłym tego słowa znaczeniu, które z anatomicznych powodów mogłoby wystąpić tylko przy nadmiernym zgięciu w kierunku grzbietowym”.
Dr Kügelgen na początku rozmowy informuje, że właśnie w przypadku urazu kręgosłupa szyjnego w przeszłości przekazywano prawdopodobnie wiele nieścisłości dotyczących diagnostyki tego urazu, a także jego akceptacji medycznej. Uraz kręgosłupa szyjnego występuje bowiem często przede wszystkim po wypadkach samochodowych i w związku z tym jest często przedmiotem rozpatrywania przez odpowiednie ubezpieczycieli, gdy chodzi o zadośćuczynienie za ból i zwolnienia lekarskie. W tej kwestii, co budzi kontrowersje, stwierdzony uraz kręgosłupa szyjnego wielokrotnie nie był uznawany jako taki. Dr Kügelgen zajmuje się tą chorobą od lat 80. i wyjaśnia: „Obowiązuje prosta zasada: ten, kto leczy, ma rację. Dzięki ścisłej współpracy z Kaską Wypadkową Nadrenii-Palatynatu, która jako stowarzyszenie zawodowe bardzo dokładnie śledzi każdy indywidualny przypadek, możemy pochwalić się 95-procentowym wskaźnikiem skuteczności terapii urazu kręgosłupa szyjnego. Zasadniczo uraz kręgosłupa szyjnego jest schorzeniem, które można skutecznie leczyć. Dzięki naszym sukcesom nawet Kasa Wypadkowa Nadrenii-Palatynatu opracowała program profilaktyki wtórnej, dzięki czemu prawie nie ma już przypadków przewlekłych. Dla nas jest to oczywiste: „uraz kręgosłupa szyjnego można całkowicie wyleczyć”. Rozmowa z dr. Kügelgenem opiera się zatem na solidnej wiedzy i bogatym doświadczeniu, co nadaje jej szczególną wartość.
Uraz kręgosłupa szyjnego często pojawia się po nagłych ruchach głowy, takich jak te, które mogą wystąpić na przykład podczas wypadków samochodowych, upadków lub kontuzji sportowych.
„Ważne jest, aby na początku zaznaczyć, że w przypadku urazu kręgosłupa szyjnego nic nie jest złamane – nie jest to uraz kości. Zazwyczaj do urazu kręgosłupa szyjnego dochodzi, gdy głowa zostaje nagle wyrzucona do przodu, a następnie do tyłu lub odwrotnie, co prowadzi do nadmiernego rozciągnięcia mięśni szyi napiętych w wyniku odruchu. Jest to zdecydowanie najczęstszy uraz w wypadkach drogowych. W przeważającej większości przypadków uraz kręgosłupa szyjnego goi się samoczynnie. Tylko około 2–5% pacjentów odczuwa utrzymujące się dolegliwości, które nie ustępują samoistnie. Problem tych osób polega na tym, że zostali wypisani ze szpitala z diagnozą urazu kręgosłupa szyjnego, kilkoma lekami przeciwbólowymi i (wcześniej) kołnierzem ortopedycznym. Już wiele lat temu opowiadałem się przeciwko takiemu środkowi, który ma zaledwie niewielki efekt stabilizujący i utrudnia normalny ruch głowy, ale jest przyjemnie ciepły i ma również pewien efekt sygnalizacyjny. Po wielokrotnej krytyce jest to obecnie uznawane – stwierdza dr Kügelgen.
Objawy urazu kręgosłupa szyjnego mogą być różnorodne, ale ból szyi, ograniczenie ruchomości głowy oraz zmniejszona wytrzymałość mięśni szyi są najczęstszymi i najbardziej charakterystycznymi objawami. Ból ten może mieć nasilenie od łagodnego do silnego i często nasila się przy poruszaniu głową. Oprócz bólu szyi może również wystąpić sztywność szyi, co utrudnia obracanie lub pochylanie głowy. „Pacjenci mówią, że mają wrażenie, jakby głowa miała im spaść” – komentuje dr Kügelgen. Bóle głowy są kolejnym częstym objawem urazu kręgosłupa szyjnego i również mogą mieć nasilenie od łagodnego do silnego. Niektóre osoby odczuwają również bóle barków, które mogą promieniować z szyi do ramion lub rąk. „Dodatkowo mogą wystąpić zawroty głowy, zaburzenia widzenia, dolegliwości szczękowe lub nudności, zwłaszcza podczas ruchów głowy lub szyi. Kolejnym możliwym objawem jest mrowienie lub drętwienie rąk lub dłoni. Wynika to z faktu, że mięśnie szyi odgrywają ważną rolę w regulacji ruchów, a zaburzenia ich funkcjonowania mogą prowadzić do zawrotów głowy i mdłości” – dodaje dr Kügelgen.
„Uraz kręgosłupa szyjnego nie jest również urazem kręgosłupa. Można to stwierdzić na podstawie tego, że pacjenci często odczuwają dolegliwości dopiero kilka godzin po wypadku. Być może osoby dotknięte tym problemem były w szpitalu, zostały zbadane i nic nie stwierdzono. Jednak po powrocie do domu po pewnym czasie stopniowo pojawiają się dolegliwości. Dzięki temu można wykluczyć kręgosłup jako źródło przyczyny, który bowiem powodowałby ból natychmiast. Przyczyną opóźnionego bólu jest opisany powyżej stopniowy rozwój aktywności metabolicznej po rozciągnięciu napiętych mięśni. Związany z tym obrzęk wywołuje ból i ograniczenie ruchomości. Zwłaszcza z medycyny sportowej wiadomo, że doskonale wytrenowani sportowcy, tacy jak np. kierowcy Formuły 1, nie cierpią na to zjawisko aktywacji metabolicznej, ale wszyscy inni – tak. Starsze cząsteczki mięśniowe są podczas takiego rozciągania w stanie napięcia usuwane poprzez aktywację metaboliczną, co wiąże się ze stopniowo narastającym obrzękiem oraz stopniowo nasilającym się bólem i ograniczeniami ruchowymi. Mięśnie szyi są więc rozciągane w stanie napięcia, co zresztą nie dzieje się tylko w ruchu drogowym. Pod wpływem takiej siły głowa jest przemieszczana do przodu, do tyłu, w prawo lub w lewo pomimo napiętych mięśni szyi. Dlatego ból pojawia się dopiero później” – wyjaśnia dr Kügelgen, odnosząc się do szczególnej cechy rozwoju bólu w przypadku urazu kręgosłupa szyjnego.
„Często nie docenia się zdolności mięśni szyi do utrzymywania prawidłowej postawy. Dotyczy to zwłaszcza np. kierowców autokarów i osób wykonujących pracę biurową. Kobiety są częściej dotknięte tym schorzeniem. W przypadku przewlekłego przebiegu chorobie pacjentom coraz trudniej jest przez dłuższy czas utrzymywać stałą pozycję ciała, ponieważ wymaga to zaangażowania tych samych mięśni, dlatego też próbują oni odciążać je poprzez zmiany pozycji. Dlatego w przypadku przewlekłego urazu kręgosłupa szyjnego w żadnym wypadku nie pomaga unieruchomienie (zwykle w połączeniu z lekami przeciwbólowymi). Istnieje tu ryzyko, że po około czterech tygodniach rozwinie się przewlekły ból. Mięśnie są wtedy opuchnięte i znacznie skrócone. Są też pacjenci, którzy pod koniec swojej drogi cierpienia przyjmują również opioidy” – wyjaśnia dr Kügelgen.
W diagnostyce i ocenie urazu kręgosłupa szyjnego kluczowe znaczenie ma kompleksowe podejście, pozwalające dokładnie zidentyfikować konkretne urazy w okolicy szyi.
Proces ten rozpoczyna się zazwyczaj od szczegółowego wywiadu, podczas którego lekarz pyta pacjenta o okoliczności traumatycznego zdarzenia. Wywiad ten dostarcza ważnych wskazówek dotyczących dalszych kroków diagnostycznych. „Trzeba bardzo dokładnie zapytać pacjenta, co się stało. To nie musi być wypadek samochodowy, który spowodował uraz kręgosłupa szyjnego, może to być również uderzenie głową z innych przyczyn, na przykład podczas zajęć sportowych w szkole. Po wywiadzie następuje dokładne badanie fizykalne. Podczas niego bada się okolice szyi i pleców pod kątem objawów następstw urazu, takich jak ból, obrzęk lub ograniczenia ruchomości (aktywnej i biernej). Lekarz sprawdza również ruchomość szyi i bada siłę mięśni. Ponadto przeprowadza się badania neurologiczne w celu oceny funkcjonowania układu nerwowego. „Badania obrazowe wykonuje się tylko w przypadku podejrzenia urazu kostnego kręgosłupa. Tak zwane zmiany zwyrodnieniowe nie mają tu znaczenia!”, ostrzega dr Kügelgen.
Leczenie urazów kręgosłupa szyjnego ma na celu złagodzenie objawów, przyspieszenie gojenia oraz przywrócenie sprawności mięśni szyi i całkowite ustąpienie różnorodnych objawów towarzyszących.
Fizjoterapia odgrywa kluczową rolę w leczeniu urazów kręgosłupa szyjnego. Indywidualnie dostosowany program fizjoterapii obejmuje ćwiczenia mające na celu złagodzenie stanu podrażnienia, takie jak leczenie punktów spustowych, rozciąganie w celu poprawy skracania, a tym samym ruchomości, wzmocnienie mięśni szyi, a przede wszystkim trening wytrzymałości i koordynacji. Obejmuje to również systematyczne zarządzanie przerwami podczas długotrwałej pracy w pozycji stojącej.
„Keep moving” – to najważniejsza zasada. Ruch jest bardzo ważny, nawet jeśli sprawia ból, o ile nie ma przeciwwskazań (np. niestabilne złamanie kręgu). Zamiast nadmiernej ostrożności i długotrwałego oszczędzania sił należy rozpocząć systematyczny trening regeneracyjny zorientowany na wydajność, a nie na samopoczucie, w którym w centrum uwagi nie znajduje się wzrost siły, ale wytrzymałość i koordynacja, czyli harmonia ruchowa. Mięśnie muszą być utrzymywane w dobrej kondycji, aby nie uległy skróceniu i zachowały odpowiednią wydajność. Tylko wtedy można zapobiec przewlekłości. Jeśli bóle są ostre, pomaga również zimno (np. w postaci okładów chłodzących), a na początku dozwolone jest również sporadyczne przyjmowanie leków przeciwbólowych 1. stopnia (bez opioidów), ale nie przed terapią. Pacjenci w krótkim czasie uczą się fizycznej i psychologicznej terapii bólu, a tym samym nabywają kompetencje w radzeniu sobie z bólem. To właśnie konsekwentne wdrażanie tych trzech prostych elementów pomaga przezwyciężyć uraz kręgosłupa szyjnego i wyleczyć się. Należy bezwzględnie unikać coraz większej niewydolności mięśni szyi w zakresie podtrzymywania. Im dalej postępuje przewlekłość, tym trudniejsza jest droga powrotu do zdrowia. Niektórzy pacjenci przyjmują wtedy przez lata leki, być może 1–2 razy w tygodniu poddają się „nastawianiu” lub leczeniu za pomocą miejscowych zastrzyków. Wszystko to stanowi doraźne środki łagodzące, które jednak nie rozwiązują problemu trwale. Problemem są i pozostają mięśnie. Należy je wyprowadzić ze stanu pobudzenia, następnie rozciągnąć i wreszcie zapewnić im niezbędną wytrzymałość i koordynację. Pacjenci otrzymują informacje na temat ćwiczeń rozciągających, mających na celu poprawę postawy, i powinni wykonywać te ćwiczenia w formie treningu interwałowego, w którym może im towarzyszyć fizjoterapeuta, który następnie powinien nadzorować i w razie potrzeby korygować krótki, odpowiedni codzienny program ćwiczeń” wyjaśnia dr Kügelgen i udziela jeszcze zaleceń dotyczących profilaktyki: „Największe znaczenie ma odpowiednie wczesne postępowanie u każdego pacjenta z takim zaburzeniem funkcji mięśni. Od samego początku utrzymanie długości mięśni i zdolności utrzymywania pozycji musi być w centrum wszystkich terapii”.
W całej dyskusji na temat tego obrazu klinicznego ważną rolę odgrywa medycyna manualna. Liczne obserwacje potwierdzają skuteczność zabiegów medycyny manualnej, czy to w postaci manipulacji (z impulsem), czy mobilizacji (bez impulsu), które umożliwiają szybką ulgę w dolegliwościach. Istnieje wiele rozważań na temat tego, jakie zaburzenie czynnościowe leży u podstaw tej skutecznej terapii. Najbardziej prawdopodobne jest, że również w tym przypadku odpowiedzialne jest opisane zaburzenie funkcji mięśni, ponieważ taki zabieg medycyny manualnej zawsze prowadzi do fazy oporności mięśni regionalnych, które tymczasowo tracą znacznie na napięciu i w tym czasie powodują znaczne złagodzenie dolegliwości. Takie bez wątpienia skuteczne zabiegi medycyny manualnej powinny jednak, podobnie jak inne środki przeciwbólowe, być stosowane tylko na początku i tylko kilka razy; w przypadku utrzymujących się dolegliwości należy zająć się przyczyną w postaci zaburzenia funkcji mięśni. To „nastawianie” jest jednak przyjemne tylko dlatego, że powoduje zmniejszenie napięcia mięśniowego w segmencie tkanek miękkich. Jest to jedynie przejściowa ulga trwająca kilka godzin, którą można by osiągnąć na przykład poprzez wstrzyknięcie środka przeciwbólowego, a która jest postrzegana przez pacjenta jako sukces.
W niektórych przypadkach stowarzyszenia zawodowe lub sądy cywilne mogą mieć trudności z odpowiednią oceną urazów kręgosłupa szyjnego.
Problemy mogą pojawić się, gdy do oceny ciężkości urazu i związanych z nim roszczeń wykorzystuje się określonych biegłych lub przestarzałe metody. Wyzwaniem jest to, że urazy kręgosłupa szyjnego często charakteryzują się subiektywnymi objawami, które nie są łatwe do obiektywnego zmierzenia. Prowadzi to czasami do podważania wiarygodności osób poszkodowanych.
„W przypadku urazu kręgosłupa szyjnego ważne byłoby obiektywne podejście do dyskusji. Obraz kliniczny musi być w pełni zrozumiany. Konieczna jest tutaj edukacja! Dla prawników i ubezpieczycieli ostatecznie liczą się zawsze tylko pieniądze, a nie dobro pacjenta. Faktem pozostaje bowiem, że uraz kręgosłupa szyjnego jest najczęstszym schorzeniem w ruchu drogowym. Poważnym błędem metodologicznym jest próba rozwiązania problemu medycznego na drodze prawnej lub politycznej, a nawet przez rzeczoznawców motoryzacyjnych, zamiast zlecenia opracowania właściwego i zrozumiałego rozwiązania specjalistom medycznym” – twierdzi dr Kügelgen.
Teraz jeszcze słowo o literaturze:
W 1995 roku ukazała się bardzo obszerna publikacja Quebec Task Force. W analizie 10 036 publikacji znaleziono zaledwie 62 (= 0,6%!) prace poprawne metodologicznie i warte przeczytania, ale nawet one nie były w stanie rozwiązać tej zagadki. Ponad 90% literatury dotyczy orzecznictwa. Nie da się jednak rozwiązać medycznie niejasnego problemu w ramach orzecznictwa.
W badaniu tym uraz kręgosłupa szyjnego podzielono na różne stopnie z odpowiednimi zaleceniami, jednak w problematycznych grupach od 1 do 3 po 12 tygodniach przewidziano jedynie ponowną ocenę. Sami autorzy przyznają, że do rozwiązania tej zagadki pozostaje jeszcze wiele do zrobienia:
Niestety, szczególnie godna uwagi jest luka w wiedzy na temat profilaktyki, diagnostyki i rehabilitacji. ... Pomimo braku dowodów naukowych, na nowo zdefiniowaliśmy i formalnie sklasyfikowaliśmy WAD*.
*zespół związany z urazem kręgosłupa szyjnego
Zbyt mało uwagi poświęcono temu, że jest to bardzo obszerne opracowanie, oparte jednak wyłącznie na dokumentacji ubezpieczeniowej. Praca nie zawiera jednoznacznej diagnostyki klinicznej potwierdzającej lub wykluczającej obraz kliniczny. To samo dotyczy często cytowanego badania z Litwy, które opisuje związek między częstotliwością diagnozowania urazu kręgosłupa szyjnego a systemem ubezpieczeń. To, że istnieje związek między rozwojem systemu ubezpieczeń a podejściem do chorób, jest oczywiste. Nie zmienia to jednak zasad, według których lekarz stawia diagnozę. Ponieważ również w tym przypadku mamy do czynienia z czystym badaniem akt, jego wnioski dotyczące obrazu klinicznego są bezwartościowe.
W latach 1998–2013 ortopeda w Niemczech, podobnie jak zresztą w innych krajach, na zlecenie ubezpieczycieli próbował wykluczyć klinicznie niejasny obraz chorobowy poprzez badanie pojazdów uczestniczących w wypadku. To zuchwałe postępowanie, sprzeczne ze wszystkimi zasadami medycyny klinicznej, dotarło w orzecznictwie aż do Federalnego Trybunału Sprawiedliwości i doprowadziło do powstania około 500 placówek ekspertyz motoryzacyjnych w samych Niemczech, które dokonują takich ocen pojazdów. Istnieją jednak zasady, które należy przestrzegać, gdy obraz kliniczny ma zostać zdiagnozowany lub wykluczony za pomocą aparatury diagnostycznej:
- Czułość (czy osoby rzeczywiście chore są rozpoznawane jako chore?)
- Specyficzność (czy osoby rzeczywiście zdrowe są rozpoznawane jako zdrowe?)
- Ważność (czy naprawdę mierzymy to, co chcemy mierzyć?)
- Rzetelność (powtarzalność wyników pomiarów)
- Błąd pomiaru (zakres rozrzutu, zawsze należy podać).
Nigdy tego nie zrobiono, ponieważ rzeczywisty obraz kliniczny nigdy nie został jasno zdefiniowany. Jeszcze bardziej brawurowa jest próba udowodnienia, że do urazu takiego jak uraz kręgosłupa szyjnego może dojść nawet w przypadku symulowanego zderzenia tylnego. Te często cytowane publikacje zostały przeczytane w niewielkim stopniu, w przeciwnym razie zauważono by liczne niedociągnięcia metodologiczne. Ponadto: uraz ten nie występuje wyłącznie w wypadkach drogowych, gdzie różnica prędkości wynosi 0. Trzeba jednak zauważyć, że takie badanie o rzekomo wysokiej wartości diagnostycznej musiałoby znaleźć zastosowanie w normalnej diagnostyce klinicznej poza ekspertyzami. Do dziś żadna klinika uniwersytecka nie przeprowadza tego badania. W 2013 roku autor został zdemaskowany przez dwa niemieckie sądy okręgowe jako niewiarygodny biegły. W końcu byłoby bardzo dobrze, gdyby lekarze ponownie skoncentrowali się na diagnozowaniu i leczeniu tego obrazu klinicznego, a biegli kierowali się uzyskanymi w ten sposób wnioskami, a sądy przekonywały się dzięki zrozumiałym ekspertyzom” – podkreśla dr Kügelgen, i tym samym kończymy rozmowę na ten tak kontrowersyjny temat.
Serdecznie dziękujemy, panie doktorze Kügelgen, za tę tak otwartą i sympatyczną rozmowę na temat ważnego obrazu klinicznego urazu kręgosłupa szyjnego!
Bibliografia
Uraz kręgosłupa szyjnego – problem, który można rozwiązać. Kügelgen, B. (2011). W: Kress, H. G. (red.), Aktualna terapia bólu – standardy i zmiany. ecomed Medizin, Landsberg. Zawiera: Konsensus w sprawie urazu kręgosłupa szyjnego
Skręcenie kręgosłupa szyjnego. Kügelgen, B. (red.) (1995) Neuroortopedia 6. Springer, Heidelberg, Nowy Jork
Schrader i in. (1996) Naturalna ocena późnego zespołu urazu kręgosłupa szyjnego poza kontekstem medyczno-prawnym. Lancet 347 (9010), 1207-1211
Spitzer W O i in. (1995) Monografia naukowa grupy roboczej z Quebecu ds. zaburzeń związanych z urazem kręgosłupa szyjnego: nowa definicja „urazu kręgosłupa szyjnego” i jego leczenia. Spine 20: 1-73
