Wielu pacjentów cierpiących na białaczkę lub inną chorobę krwi wiąże duże nadzieje z przeszczepem komórek macierzystych.
Polega ona na przeniesieniu komórek macierzystych krwi od dawcy do pacjenta. Dzięki temu „zresetowaniu” zaburzonego procesu krwiotworzenia w idealnym przypadku możliwe jest całkowite wyleczenie. Problemem związanym z przeszczepem komórek macierzystych jest znalezienie odpowiedniego dawcy szpiku kostnego.
Przeszczep komórek macierzystych nazywany jest również przeszczepem szpiku kostnego.
Organizm ludzki składa się z pojedynczych komórek, które razem tworzą różne narządy. Poszczególne komórki muszą spełniać różne zadania: komórka skóry na nosie musi mieć inną budowę niż komórka w jelicie grubym lub w kości. W końcu w mięśniu sercowym nie przyda się ząb trzonowy.
Dzięki planom budowy zapisanym w kodzie genetycznym organizm wie, jakie komórki są potrzebne w danym miejscu. Komórki macierzyste są mu potrzebne do wytworzenia odpowiednich komórek do danego zadania. Komórki macierzyste są punktem wyjścia dla całej budowy organizmu ludzkiego.
Również we krwi znajduje się wiele wyspecjalizowanych typów komórek, na przykład
- czerwone i białe krwinki wraz z ich podgatunkami oraz
- wiele innych składników, które sprawiają, że krew jest tym, czym jest.
Komórki krwi nie są szczególnie trwałe i dlatego są stale wytwarzane na nowo w szpiku kostnym. Znajdują się tam specjalne komórki macierzyste, które są odpowiedzialne wyłącznie za produkcję różnych komórek krwi. Jeśli z powodu chorób (np. białaczki) dochodzi do nadprodukcji lub produkcji komórek patologicznych, może to mieć skutki zagrażające życiu.

W idealnym przypadku przeszczep komórek macierzystych umożliwia ponowne zdrowie krwiotwórcze © Henrie | AdobeStock
Gdy lekarze stwierdzą taką chorobę, muszą podjąć decyzję o odpowiedniej terapii. Może ona być bardzo zróżnicowana w poszczególnych przypadkach. Wybór terapii zależy od rodzaju choroby. Ogólne pojęcie białaczki obejmuje wiele różnych postaci, z których każda wymaga specyficznego podejścia.
Również chłoniaki (złośliwe choroby układu limfatycznego) i niektóre choroby układu odpornościowego mogą reagować na przeszczep komórek macierzystych.
Idea leczenia jest podobna do resetowania systemu operacyjnego komputera: najpierw zatrzymuje się chorobową i nieprawidłową produkcję komórek krwi. Następnie tworzenie krwi jest „restartowane” za pomocą zdrowych komórek macierzystych.
Najpierw układ odpornościowy i szpik kostny poddaje się radioterapii i/lub chemioterapii. W idealnym przypadku powinno to doprowadzić do zniszczenia wszystkich chorych komórek. Ten pierwszy etap nazywa się kondycjonowaniem.
Następnie lekarze podają pacjentowi zdrowy szpik kostny przez żyłę. Komórki macierzyste krwi zawarte w dawce osadzają się w jamach szpikowych kości pacjenta. W ciągu kilku tygodni powinny one całkowicie zastąpić pierwotny szpik kostny.
Jednak z powodu wyłączenia własnego układu odpornościowego organizmu w tym czasie istnieje znacznie zwiększone ryzyko infekcji dla pacjenta. Ponadto mogą wystąpić reakcje odrzucenia materiału dawcy obcego dla organizmu.
Najczęściej mówi się tylko o przeszczepie szpiku kostnego. Nie jest to jednak jedyna możliwość przeniesienia komórek macierzystych krwi.
W przeszłości szpik kostny pobierano od dawcy zasadniczo w znieczuleniu ogólnym. W tym celu do grzebienia biodrowego (w pobliżu biodra) wprowadzano stosunkowo dużą igłę i pobierano odpowiednią ilość szpiku kostnego. Materiał ten był następnie przygotowywany w laboratorium, a komórki macierzyste podawano biorcy tak jak podczas transfuzji krwi.
Ryzyko dla dawcy jest bardzo niskie – pomijając znieczulenie ogólne i związane z nim typowe zagrożenia oraz skutki uboczne. Miejsce pobrania może boleć jeszcze przez kilka dni.
Jednak termin „przeszczep szpiku kostnego” często budzi nieporozumienia wśród osób nieposiadających wiedzy medycznej. Powstrzymuje to wiele osób przed zarejestrowaniem się jako dawcy. Wiele osób myli szpik kostny z rdzeniem kręgowym. Przeszczep szpiku kostnego nie ma jednak z tym nic wspólnego. Nie grozi więc żadne porażenie ani inne ryzyko, którego można by się spodziewać w przypadku zabiegu na rdzeniu kręgowym.
Dlatego lekarze preferują obecnie termin „przeszczep komórek macierzystych”.
Obecnie istnieje jednak jeszcze jedna metoda pobierania komórek macierzystych krwi: pobranie komórek macierzystych z krwi obwodowej. W tym przypadku potrzebne komórki macierzyste krwi można pobrać bezpośrednio z krwi dawcy. Ta metoda jest możliwa w około 80 procentach wszystkich przypadków.
W tym celu dawca przed pobraniem otrzymuje różne leki, które wspomagają wypłukiwanie komórek macierzystych do krwiobiegu. Uzyskane w ten sposób komórki są następnie odwirowywane w laboratorium i przygotowywane do podania pacjentowi.
Aby przeszczep zakończył się sukcesem, zazwyczaj potrzeba od sześciu do ośmiu cykli tej tzw. leukaferezy.
W tym przypadku dawca nie wymaga znieczulenia ogólnego, a cały proces pobrania może odbywać się ambulatoryjnie.
Procedura ta wydaje się mieć również zalety terapeutyczne: u wielu biorców proces tworzenia nowych komórek krwi przebiega szybciej niż w przypadku tradycyjnego przeszczepu szpiku kostnego. Jednak u około 20 procent dawców możliwe jest jedynie bezpośrednie oddanie szpiku kostnego.
Aby terapia zakończyła się sukcesem, nowe komórki macierzyste muszą być w miarę możliwości zgodne z pacjentem. Dlatego tak trudno jest znaleźć odpowiedniego dawcę. Chodzi o znalezienie genetycznego bliźniaka.
Jeśli nie można znaleźć dawcy lub przeszczep allogeniczny jest zasadniczo wykluczony, można spróbować przeszczepu autologicznego. Rozumie się przez to pobranie własnych komórek macierzystych krwi.
W tym celu najpierw pobiera się od pacjenta własne komórki macierzyste krwi podczas remisji (fazy niskiej aktywności choroby). Można je później ponownie wszczepić. Jednak zawsze istnieje ryzyko, że w ten sposób do organizmu ponownie dostaną się komórki chore.
Ta forma leczenia jest stosowana głównie w przypadku chłoniaków, a rzadziej w przypadku ostrej i przewlekłej białaczki.
Chociaż wszystko to jest dość uciążliwe dla pacjenta i wiąże się z wysokim ryzykiem infekcji, wielu chorych nie ma innego wyboru. W końcu zabieg ten w wielu przypadkach daje stosunkowo dobre szanse na wyleczenie, zawsze w zależności od indywidualnego przypadku choroby. Dlatego większość pacjentów akceptuje ryzyko i skutki uboczne.
Dla dawcy procedura wiąże się ze stosunkowo niewielkim wysiłkiem i ryzykiem. Natomiast poszukiwanie odpowiedniego dawcy komórek macierzystych pozostaje największym wyzwaniem w walce z białaczką i innymi chorobami krwi.