Profesor dr med. Christoph Bergmann jest wybitnym specjalistą w dziedzinie otolaryngologii, specjalizującym się w medycynie snu i alergologii, którego bogate doświadczenie kliniczne i naukowe czyni go jednym z najbardziej cenionych specjalistów w Niemczech. W swojej prywatnej praktyce oraz jako kierownik oddziału otolaryngologii w klinice specjalistycznej RKM740 w Düsseldorfie oferuje swoim pacjentom wysoce wyspecjalizowaną i dostosowaną do indywidualnych potrzeb opiekę. Prof. dr Bergmann specjalizuje się w leczeniu alergii, zaburzeń snu, chorób nosa i zatok, a także w funkcjonalnej i estetycznej korekcji nosa. Jego umiejętność łączenia precyzji medycznej z empatyczną opieką została wielokrotnie doceniona poprzez umieszczenie go na liście lekarzy magazynu FOCUS, w szczególności w dziedzinach chirurgii nosa, chirurgii chrapania i alergologii.
Klinika RKM740, której nazwa nawiązuje do położenia geograficznego przy 740. kilometrze Renu w Düsseldorfie, jest synonimem interdyscyplinarnej i holistycznej opieki medycznej. Tutaj nowoczesna medycyna konwencjonalna łączy się z podejściami komplementarnymi, takimi jak ajurweda, aby zapewnić pacjentom kompleksowe leczenie. Filozofia ta znajduje również odzwierciedlenie w praktyce prof. dr. Bergmanna, który stosuje najnowocześniejsze metody diagnostyczne i innowacyjne terapie w celu promowania zdrowia i jakości życia swoich pacjentów. Od 2021 roku prof. dr Bergmann prowadzi prywatną praktykę laryngologiczną w RKM740, a jednocześnie jest profesorem na Uniwersytecie Duisburg-Essen, gdzie kształci studentów medycyny na kierunku otolaryngologii.
Ponadto angażuje się jako członek zarządu regionalnego w Düsseldorfie w Stowarzyszeniu Niemieckich Alergologów (AeDA) oraz jako sekretarz grupy roboczej Europejskiej Akademii Alergologii (EAACI), a także jako członek komisji egzaminacyjnej Izby Lekarskiej Nadrenii Północnej-Westfalii i komisji ds. doskonalenia zawodowego Akademii Medycznej. Do jego głównych kompetencji medycznych, oprócz estetycznej i funkcjonalnej chirurgii nosa, należy również leczenie chorób alergicznych, zaburzeń snu, takich jak OSAS i bezsenność, zaburzeń wentylacji ucha, a także diagnostyka i leczenie cichego refluksu za pomocą 24-godzinnej pH-metrii. Jego pacjenci korzystają również z innowacyjnych terapii, takich jak infuzje Longevity. Prof. dr Bergmann łączy doskonałość naukową z głębokim zrozumieniem potrzeb swoich pacjentów.
Redakcja Leading Medicine Guide mogła dowiedzieć się więcej na temat alergii podczas rozmowy z prof. dr Bergmannem.

Alergie należą do najczęstszych chorób przewlekłych na świecie i mogą dotykać ludzi w każdym wieku. Powstają one, gdy układ odpornościowy reaguje nadmiernie na substancje, które w rzeczywistości są nieszkodliwe, takie jak pyłki, roztocza kurzu domowego lub niektóre pokarmy. Ta nadwrażliwość może wywoływać różnorodne objawy, od lekkiego swędzenia po poważne dolegliwości układu oddechowego lub reakcje anafilaktyczne. Pod wpływem czynników środowiskowych, predyspozycji genetycznych i rosnącego narażenia na alergeny alergie na całym świecie stają się coraz powszechniejsze i często stanowią dla osób dotkniętych tym schorzeniem duże wyzwanie w codziennym życiu. Wczesna diagnoza i nowoczesne metody leczenia mogą jednak pomóc w skutecznym łagodzeniu dolegliwości i poprawie jakości życia.
Na powstawanie alergii wpływa złożona interakcja czynników genetycznych i alergenów środowiskowych.
„Należy przede wszystkim wiedzieć, że człowiek posiada różne powierzchnie graniczne na styku ciała i środowiska. Pierwszą z tych powierzchni jest skóra, która dysponuje silnym układem odpornościowym. Kolejnymi ważnymi barierami są górne i dolne drogi oddechowe – rolę odgrywają również oczy, ponieważ mogą one stanowić miejsce przedostawania się substancji obcych. Trzecim istotnym punktem styku, który jest szczególnie duży, jest jelito. Na wszystkich tych punktach styku odbywa się regulacja przez układ odpornościowy, przy czym alergię uważa się za błędną reakcję tego układu. Wiele wieków temu alergie nie były znane; zaczęły pojawiać się częściej dopiero w wyniku industrializacji i dalszego rozwoju w zachodnich krajach uprzemysłowionych. Alergie, jako nadmierne reakcje układu odpornościowego na substancje w rzeczywistości nieszkodliwe, nie były wówczas jeszcze w pełni zrozumiałe. Dopiero od około 130 lat nauka dysponuje dokładniejszymi informacjami, które doprowadziły do opracowania ukierunkowanych terapii. Wyjaśnienie to pokazuje, że objawy alergiczne ujawniają się przede wszystkim na granicach organizmu, ponieważ to właśnie tam znajdują się komórki odpornościowe. U alergików komórki te błędnie rozpoznają nieszkodliwe substancje obce lub cząsteczki jako niebezpieczne i wywołują nadmierną reakcję immunologiczną. U małych dzieci objawy te klasycznie pojawiają się najpierw na skórze, podczas gdy w późniejszych latach życia coraz częściej dotykają nosa, oczu i dolnych dróg oddechowych. Płuca rzadko są zaangażowane jako pierwsze – alergia raczej stopniowo przemieszcza się w dół. Przebieg ten określa się mianem tzw. „marszu alergicznego”: Najpierw dotknięty jest nos i oczy, co objawia się objawami rynokonjunktywalnymi – czyli jednoczesnym stanem zapalnym błony śluzowej nosa (nieżyt nosa) i spojówki oka (zapalenie spojówek). Objawy te przejawiają się w postaci swędzenia, obrzęków, obrzęków lub kataru”, wyjaśnia prof. dr Bergmann na początku naszej rozmowy i dodaje w odniesieniu do czynników takich jak zmiana klimatu i higiena:
„Od końca lat 80. XX wieku istnieje teoria higieny, która mówi, że nadmierna higiena powoduje niedostateczne obciążenie układu odpornościowego – zjawisko to obserwuje się zwłaszcza w krajach uprzemysłowionych. Badanie przeprowadzone przez alergolog dziecięcą, prof. von Mutius z Uniwersytetu Ludwika Maksymiliana w Monachium, potwierdza, że dzieci wychowujące się na farmie lub ogólnie na wsi mają pięciokrotnie mniejsze ryzyko wystąpienia alergii w późniejszym życiu. Wynika to z faktu, że tam ich układ odpornościowy jest bardziej obciążony. Komórki T, a zwłaszcza komórki Th2, odgrywają kluczową rolę w alergiach. U alergików komórki te reagują na zwykle nieszkodliwe substancje, takie jak pyłki lub roztocza, tak jakby stanowiły zagrożenie. Aktywują one układ odpornościowy, który w odpowiedzi wytwarza przeciwciała IgE. Przeciwciała te wiążą się np. z komórkami tucznymi, które przy ponownym kontakcie z alergenem uwalniają histaminę i inne substancje wywołujące stan zapalny. Prowadzi to do typowych objawów alergicznych, takich jak swędzenie, obrzęki i problemy z oddychaniem. Ponadto zmiany klimatyczne powodują zmiany w fazach wegetacyjnych. Przyroda zaczyna kwitnąć wcześniej i intensywniej, co powoduje również zmiany w rozprzestrzenianiu się pyłków. W tym kontekście dla alergików pomocne może być regularne sprawdzanie informacji na stronie Niemieckiej Służby Pyłkowej”.
Pod koniec XIX wieku naukowcy i lekarze zaczęli intensywniej badać układ odpornościowy i jego reakcje na różne substancje. W 1906 roku niemiecki immunolog Clemens von Pirquet odkrył pojęcie „alergii”. Ukuł ten termin, aby opisać niezwykłą reakcję nadwrażliwości układu odpornościowego na substancje, które zazwyczaj są nieszkodliwe dla organizmu. Pirquet stwierdził, że reakcje alergiczne są wywoływane przez układ odpornościowy, który reaguje w sposób nadmierny i szkodliwy na czynniki środowiskowe, takie jak pyłki, pokarmy lub jad owadów.
Badanie ALEX zostało przeprowadzone jako badanie przekrojowe w latach 1990–2000 i dotyczyło związku między wczesną ekspozycją dzieci na czynniki środowiskowe a ryzykiem wystąpienia alergii. W badaniu wzięło udział ponad 2000 dzieci z różnych regionów wiejskich i miejskich w Niemczech, Austrii i Szwajcarii. Badanie wykazało, że dzieci wychowujące się w zbyt sterylnym środowisku i mające niewielki kontakt z mikroorganizmami, pyłkami lub kurzem są bardziej narażone na rozwój alergii w późniejszym życiu. Wyniki te potwierdzają „hipotezę higieniczną”, zgodnie z którą układ odpornościowy, niebędący wystarczająco stymulowany w dzieciństwie, nie jest odpowiednio wytrenowany i w późniejszym życiu reaguje nadmiernie na nieszkodliwe substancje, takie jak pyłki lub roztocza. Badanie dowodzi zatem, że kontakt z naturalnymi czynnikami środowiskowymi jest niezbędny dla rozwoju zdrowego układu odpornościowego.
Ważne jest, aby dzieci dorastały na łonie natury, a nie w nadmiernie higienicznym środowisku, ponieważ kontakt z naturalnymi czynnikami środowiskowymi, takimi jak kurz, pyłki i mikroby, wzmacnia układ odpornościowy.
Pewien stopień ekspozycji na te bodźce sprzyja rozwojowi silnego układu odpornościowego, który uczy się rozróżniać substancje nieszkodliwe od szkodliwych. Dzieci żyjące w naturalnym środowisku są mniej narażone na rozwój chorób alergicznych, ponieważ ich układ odpornościowy jest regularnie wystawiany na wyzwania. W nadmiernie czystym lub sterylnym środowisku często brakuje tych ważnych bodźców, które wspierają dojrzewanie układu odpornościowego. „Jeśli chodzi o dzieci, istnieje ważne badanie autorstwa Du Toit i in., opublikowane w 2015 roku w prestiżowym czasopiśmie New England Journal of Medicine. Wykazało ono, że dzieci, które już w postaci papki otrzymywały określone alergeny, takie jak orzechy lub enzymy mleczne, rozwinęły znacznie większą ochronę przed alergiami niż dzieci, które nie miały z nimi kontaktu. Organizm musi więc nauczyć się radzić sobie z obcymi substancjami” – mówi prof. dr Bergmann.
Osoby z alergiami w rodzinie lub innymi chorobami atopowymi, takimi jak astma czy atopowe zapalenie skóry, są znacznie bardziej narażone na reakcje alergiczne. Niektóre warianty genów, na przykład te, które regulują produkcję immunoglobuliny E (IgE), sprzyjają nadmiernej odpowiedzi immunologicznej na alergeny. „Jeśli na przykład oboje rodzice są alergikami, istnieje 80-procentowe prawdopodobieństwo, że dziecko również rozwinie alergię. Jeśli problem dotyczy tylko jednego z rodziców, prawdopodobieństwo wynosi 50 procent, a jeśli żadne z rodziców nie jest alergikiem, spada ono poniżej 20 procent. Dlatego szczególnie ważne jest, aby dzieciom od piątego miesiąca życia oprócz mleka matki lub preparatów dla niemowląt podawać pokarmy uzupełniające zawierające różnorodne składniki, w tym produkty alergizujące” – zaleca prof. dr Bergmann.
Trzy filary leczenia alergii: unikanie, leki i immunoterapia.
„W każdym przypadku pacjent z reakcją alergiczną powinien podjąć działania – w zależności od nasilenia objawów. Istnieją trzy podstawowe filary terapii alergii. Pierwszym z nich jest unikanie, czyli unikanie alergenu wywołującego reakcję. Niezależnie od tego, czy chodzi o jabłko powodujące podrażnienia w jamie ustnej, czy o roztocza kurzu domowego występujące głównie w łóżku – odpowiednie środki mogą pomóc. W przypadku roztoczy zaleca się na przykład rezygnację z pościeli organicznej i stosowanie zamiast tego materacy z pianki zimnej oraz kołder syntetycznych. Również pościel antyalergiczna i oczyszczacze powietrza mogą obniżyć stężenie alergenów w sypialni – co, nawiasem mówiąc, jest również korzystne dla osób uczulonych na pyłki. Drugi filar obejmuje leki przeciwalergiczne stosowane doraźnie. Należą do nich leki przeciwhistaminowe, które pacjenci przyjmują, gdy są narażeni na zwiększone ryzyko alergii, na przykład podczas okresu pylenia brzozy. Leki te hamują reakcję alergiczną, która prowadzi do typowych objawów. Ponadto dostępne są bardzo skuteczne kombinowane aerozole do nosa zawierające kortyzon, a także krople do oczu przeciwalergiczne. Jeśli alergia dotyczy płuc, stosuje się dodatkowo aerozole do inhalacji. Środki te służą jednak jedynie leczeniu objawów. Aby zająć się przyczyną alergii, kluczowe znaczenie ma trzeci filar terapii: immunoterapia swoista, znana również jako odczulanie lub hiposensybilizacja. Ta forma terapii przyczynowo-skutkowej stopniowo trenuje układ odpornościowy, tak aby nie postrzegał już alergenu jako zagrożenia. Jest to jedyna możliwość zatrzymania opisanego wcześniej „marszu alergicznego” – czyli postępującego rozwoju alergii aż do astmy alergicznej – a w niektórych przypadkach nawet cofnięcia tego procesu. Taka terapia trwa od trzech do pięciu lat i odbywa się albo w formie comiesięcznych zastrzyków podskórnych (SCIT), albo w postaci codziennej tabletki rozpuszczalnej pod językiem (SLIT). „Należy ona do usług refundowanych przez kasy chorych” – wyjaśnia prof. dr Bergmann.
Molekularna diagnostyka alergii osiągnęła znaczący postęp w rozróżnianiu rodzajów alergii poprzez identyfikację konkretnych białek (składników alergenów), które wywołują reakcję alergiczną.
„Pierwsza wizyta u lekarza zawsze zaczyna się od wywiadu, podczas którego pyta się o przyjmowane leki, ogólny stan zdrowia oraz historię alergii w rodzinie. Wywiad uzupełnia się następnie diagnostyką alergologiczną w postaci testów skórnych. Obecnie dostępna jest szeroka gama molekularnych testów alergicznych, dostosowanych do najczęstszych białek alergennych pochodzących z pyłków, roztoczy, pleśni, sierści zwierząt lub pokarmów. Alternatywnie można wykonać badanie krwi, które pozwala wykryć specyficzne przeciwciała IgE w przypadku uczulenia. Nowoczesna diagnostyka alergii w coraz większym stopniu opiera się na metodach molekularnych. W przeciwieństwie do tradycyjnych testów skórnych lub badań krwi, które mierzą ogólną reakcję układu odpornościowego na alergen, diagnostyka molekularna identyfikuje konkretne składniki alergenów, które wywołują reakcję alergiczną. W ciągu ostatnich 20 lat zidentyfikowano wiele struktur powierzchniowych alergenów. Każdy alergen składa się z wielu cząsteczek, ale nie wszystkie wywołują alergię. Niektórzy ludzie reagują tylko na określone części alergenu, podczas gdy inni są uczuleni na kilka składników jednocześnie. Na przykład niektórzy reagują na odchody roztoczy kurzu domowego, a inni na ich pancerze. Ta bardziej precyzyjna diagnostyka pozwala na bardziej zróżnicowaną ocenę czynników wywołujących alergię. W rzeczywistości obecnie w ramach jednego badania krwi można zbadać nawet 295 alergenów, co pozwala lepiej sklasyfikować nawet dotychczas niejasne objawy. Otwiera to nowe możliwości dla medycyny spersonalizowanej” – wyjaśnia prof. dr Bergmann.
Przykładem zastosowania diagnostyki molekularnej jest rozróżnienie między prawdziwą alergią pokarmową a reakcją krzyżową. Osoba może być uczulona na pyłek brzozy i jednocześnie wykazywać objawy po spożyciu jabłek – nie z powodu samodzielnej alergii na jabłka, ale z powodu podobnych białek w obu substancjach. Diagnostyka molekularna pozwala w tym przypadku dokładnie określić, czy reakcja wynika z pyłku brzozy, czy z samego owocu.
Skład mikrobiomu jelitowego odgrywa kluczową rolę w rozwoju i przebiegu chorób alergicznych, ponieważ jelita są największym organem odpornościowym organizmu.
Istnieje ścisły związek między florą jelitową a układem odpornościowym. Zrównoważona flora jelitowa pomaga regulować układ odpornościowy i utrzymywać zdrową równowagę między reakcjami sprzyjającymi a hamującymi stan zapalny. Z drugiej strony zaburzenia mikrobiomu, zwane również dysbiozą, mogą sprzyjać powstawaniu alergii i wpływać na ich nasilenie.
„Znaczenie mikrobiomu w jelitach, skórze, jamie ustnej, płucach i nosie – czyli na wszystkich powierzchniach granicznych – znacznie wzrosło w medycynie. Mówimy tu o kilku milionach bakterii, z którymi żyjemy w symbiozie. „Dobre” bakterie wspierają nas poprzez pozytywne interakcje z układem odpornościowym i pomagają zapobiegać chorobom. Stwierdzono, że mikrobiom alergików wykazuje luki, których nie ma u osób niealergicznych. Pierwszy kontakt mikrobiologiczny ma miejsce podczas naturalnego porodu drogami natury. Dzieci urodzone przez cesarskie cięcie mają większe ryzyko wystąpienia alergii, ponieważ miały mniejszy kontakt z bakteriami matki. „Ta wiedza doprowadziła do opracowania preparatów, takich jak probiotyki dla jelit lub specjalnie dla alergików na pyłki, aby wyrównać nierównowagę między „dobrymi” a „złymi” bakteriami i złagodzić objawy” – mówi prof. dr Bergmann.
Na mikrobiom jelitowy można pozytywnie wpływać za pomocą różnych środków, aby zapobiegać chorobom alergicznym lub łagodzić ich przebieg.
Zbilansowana dieta z dużą ilością błonnika, takiego jak ten w owocach, warzywach, produktach pełnoziarnistych i roślinach strączkowych, wspiera rozwój pożytecznych bakterii, takich jak bifidobakterie i pałeczki kwasu mlekowego. Żywność fermentowana, taka jak jogurt, kefir i kapusta kiszona, również dostarcza kultur probiotycznych, które mogą zwiększyć różnorodność mikrobioty. „W każdym razie spożywanie fast foodów lub produktów gotowych sprzyja alergiom. Ważne jest, aby spożywać świeże produkty! Należy również w miarę możliwości unikać cukru, zwłaszcza cukru przemysłowego, ponieważ stanowi on dla bakterii czynnik wzmacniający. Pomocne jest również spędzanie dużej ilości czasu na świeżym powietrzu i uzupełnianie witaminy D!”, radzi prof. dr Bergmann, i tym samym kończymy naszą rozmowę.
Serdecznie dziękujemy, prof. dr Bergmann, za te niezwykle interesujące i ważne informacje!
