Jako specjalista ortopedii i chirurgii ortopedycznej w Klinice Sportowej i Stawowej Orthopoint w Pfäffikon (SZ) dr med. Waldemar Komorek specjalizuje się w urazach stopy, kostki i kolana, a do jego głównych obszarów operacyjnych należy również chirurgia stawu barkowego. Cieszy się również doskonałą reputacją jako ekspert w dziedzinie bioder – właśnie dlatego, że zawsze kładzie nacisk na zachowanie stawów. Zyskał sławę głównie dzięki swojej kompetencji w zakresie sztucznych stawów kolanowych. W tej dziedzinie zalicza się do grona renomowanych na arenie międzynarodowej specjalistów, zwłaszcza w zakresie tzw. protez 3D, które indywidualnie dostosowuje do konkretnych wymagań. W wywiadzie dla Leading Medicine Guide podzielił się swoją rozległą wiedzą specjalistyczną.

Leading Medicine Guide: Panie doktorze Komorek, jest Pan z pewnością jednym z nielicznych ortopedów, którzy naprawdę znają temat urazów sportowych z bliska.
Dr Waldemar Komorek: Ma Pan na myśli z pewnością mój czas jako zawodowego piłkarza w młodości, a później jako lekarza drużyny pierwszej ligi bawarskiej. Rzeczywiście, w tej pracy ma się okazję widzieć wiele urazów sportowych. Piłka nożna nie jest przecież sportem niskiego ryzyka – nogi, kostki, kolana – właściwie każda część kończyn dolnych jest wrażliwa i może doznać skomplikowanych urazów podczas uprawiania tego sportu.
Leading Medicine Guide: Co znajduje się na szczycie listy typowych urazów piłkarskich?
Dr Waldemar Komorek: Są to urazy mięśni, znane naciągnięcia lub zerwania włókien mięśniowych, a następnie budzące strach urazy więzadeł w stawie kolanowym – lub w stawie skokowym. Jako lekarze drużynowi raczej rzadko mamy do czynienia ze złamaniami kości, ale oczywiście staw skokowy też może czasem zostać nieszczęśliwie dotknięty. A wtedy zazwyczaj nie jest to proste złamanie, ale coś bardziej skomplikowanego.
Leading Medicine Guide: Oprócz ogromnej wiedzy fachowej – co jest absolutnie niezbędne dla lekarza drużyny?
Dr Waldemar Komorek: Silne nerwy, zimną krew i dużą wrażliwość psychologiczną. Trzeba umieć w bardzo krótkim czasie zorientować się w sytuacji, a następnie postawić prawidłową diagnozę i podjąć właściwą decyzję: czy zawodnik wraca na boisko, siada na ławce, czy też wymaga dalszej opieki medycznej. Nawiasem mówiąc, każdy sportowiec sam decyduje, czy wraca do gry. Moja rola ma charakter doradczy, ale chłopaki oczywiście mi ufają. Z wyjątkiem urazów głowy i oczywistych zaburzeń świadomości – w takich przypadkach jako lekarz drużyny naprawdę mam ostatnie słowo. Lekarze drużyny mogą wejść na boisko tylko na znak sędziego, chyba że istnieje podejrzenie zawału serca lub urazu głowy.
Leading Medicine Guide: A jako lekarz drużyny trzeba być uznanym ekspertem w dziedzinie ortopedii sportowej i chirurgii sportowej. Zgadza się?
Dr Waldemar Komorek: Doświadczenie medyczne zdobyłem w różnych klinikach ortopedycznych, w prywatnej klinice oraz jako dyrektor medyczny kliniki i centrum operacyjnego. Z biegiem czasu, podczas ponad dziesięciu tysięcy operacji, udało mi się zgromadzić i udoskonalić obszerną wiedzę specjalistyczną.
Leading Medicine Guide: Do tego dochodzą liczne członkostwa w stowarzyszeniach ortopedycznych oraz kilka publikacji naukowych. Jaka jest obecnie Pana specjalizacja?
Dr Waldemar Komorek: Obecnie, oprócz wszystkich opcji operacyjnych pozwalających zachować stawy, fascynuje mnie trójwymiarowe dopasowanie sztucznych stawów kolanowych. Dzięki temu można osiągnąć naprawdę świetne wyniki. Musimy sobie wyobrazić, że duże stawy, takie jak biodro, kolano, staw skokowy i bark, są przez lata narażone na ogromne obciążenia. W pewnym momencie u prawie każdego pojawiają się mniejsze lub większe oznaki zużycia, których często nie da się już zadowalająco leczyć metodami zachowawczymi. Wymianę stawów znamy już od dziesięcioleci, ale to, że protezy stawu kolanowego można dziś indywidualnie i precyzyjnie dopasować, stanowi postęp techniczny i medyczny. Trzeba bowiem pamiętać o jednym: pacjenci stali się bardziej wymagający, chcą nie tylko uwolnić się od bólu, ale także nadal prowadzić aktywny tryb życia. Ponadto pacjenci są coraz młodsi i wymagają od protezy większej wytrzymałości, trwałości i funkcjonalności. A naprawdę wspaniałą cechą implantów 3D jest to, że wydają się znacznie mniej sztuczne – tak informują mnie pacjenci.

Leading Medicine Guide: Czy może nam Pan opisać, czym różni się dopasowanie 3D od dotychczasowego?
Dr Waldemar Komorek: Każdy staw ma indywidualny kształt lub, jak to nazywamy w medycynie, morfologię. Ogólnie rzecz biorąc, wszystkie stawy biodrowe lub kolanowe wyglądają oczywiście tak samo, ale różnią się niuansami, a te subtelności mają później decydujące znaczenie dla jak najbardziej naturalnego przebiegu ruchu, który oczywiście trzeba intensywnie trenować w okresie rehabilitacji. Nie da się tego ominąć nawet w przypadku implantu 3D. Jednak w przypadku pomiaru 3D przed operacją gromadzimy szczegółowe dane dotyczące osi nogi i kształtu stawu oraz analizujemy struktury kostne i całą otaczającą powłokę tkanek miękkich. Na podstawie tych wszystkich informacji można stworzyć naprawdę precyzyjnie dopasowany, indywidualny implant, który jest dokładnie dostosowany do anatomii pacjenta i jego możliwości mechanicznych.
Leading Medicine Guide: Brzmi to jak ogromna poprawa.
Dr Waldemar Komorek: Osobiście uważam, że jest to kamień milowy. Po raz pierwszy naprawdę możliwe jest indywidualne dostosowanie protezy do anatomii pacjenta. A ma to ogromne znaczenie zwłaszcza w przypadku kolana. Ponieważ staw ten charakteryzuje się skomplikowaną interakcją między strukturą kostną, zakresem ruchu więzadeł i wynikającą z tego bardzo specyficzną mechaniką. Dzięki standardowej protezie możemy w przybliżeniu odtworzyć tę kinematykę, jak nazywa się tę złożoną interakcję. Ale tylko w przybliżeniu. Jeśli jednak dokładnie dopasujemy sztuczny staw do indywidualnej anatomii, a nie na odwrót, osiągniemy zupełnie inne wyniki. Oczywiście własny staw jest zawsze najlepszy, dlatego wskazania do sztucznej wymiany stawu należy zawsze ustalać rygorystycznie i wyczerpać wszystkie inne opcje leczenia zachowawczego i operacyjnego.

Leading Medicine Guide: Brzmi to tak, jakby zastosowanie implantów stawowych 3D wymagało bardzo obszernych przygotowań?
Dr Waldemar Komorek: Tak właśnie jest. Wymaga to szczegółowego przygotowania cyfrowego. Ma to jednak tę zaletę, że już na modelu możemy przetestować i zoptymalizować mechanikę. Dzięki bogactwu zebranych danych cały przebieg operacji można zaplanować dokładniej i przeprowadzić w sposób mniej inwazyjny. W przypadku precyzyjnie dopasowanych protez stawowych obserwujemy, że pacjenci szybko odzyskują naturalny zakres ruchu, rzadziej skarżą się na dolegliwości resztkowe i wykazują znacznie niższy wskaźnik rewizji. Nauka jest jeszcze daleka od zakończenia prac nad indywidualnymi, dostosowanymi do potrzeb pacjenta rozwiązaniami protezowymi. W Orthopoint śledzimy zmiany i zawsze jesteśmy na bieżąco z najnowszymi osiągnięciami naukowymi, aby móc leczyć naszych pacjentów w sposób jak najbardziej zaawansowany.
Leading Medicine Guide: Na początku wspomniał Pan, że pacjenci po operacji chcą bez dolegliwości wrócić do uprawiania swoich ulubionych sportów. Czy jest to możliwe bez żadnych ograniczeń?
Dr Waldemar Komorek: W zasadzie tak, przynajmniej sporty takie jak jazda na rowerze, pływanie, żeglarstwo, nurkowanie, golf i kręgle można uprawiać bez obaw. Z tenisem lub narciarstwem jest już nieco trudniej, ale nie jest to niemożliwe. W tym przypadku należy doradzać i podejmować decyzje indywidualnie, w zależności od kondycji fizycznej i stanu treningowego. Niestety, sporty kontaktowe, takie jak piłka nożna, piłka ręczna czy koszykówka, nie wchodzą już w grę.
Panie doktorze Komorek, bardzo dziękujemy za fascynujący wgląd w przyszłościową medycynę 3D!
Osoby, które chcą skontaktować się bezpośrednio z dr. Komorekiem, mogą to zrobić za pośrednictwem jego profilu w Leading Medicine Guide.
