Leading Medicine Guide Logo

Kompleksowe leczenie bólu – indywidualne sposoby na trwałe złagodzenie bólu – wywiad z dr Simone Heymann

26.05.2025
Leading Medicine Guide Redaktion
Autor
Leading Medicine Guide Redaktion

Dr med. Simone Heymann, dyplomowana psycholog, jest wybitną specjalistką w dziedzinie medycyny bólu i neurochirurgii. Dzięki unikalnemu połączeniu wiedzy medycznej i psychologicznej stosuje holistyczne podejście w leczeniu bólu ostrego i przewlekłego. Od 2010 roku kieruje nowoczesną i renomowaną praktyką neurochirurgiczną i terapii bólu w Rothrist, gdzie opiekuje się pacjentami, stosując innowacyjne i interdyscyplinarne metody na najwyższym poziomie medycznym.

To, co szczególnie wyróżnia dr Heymann, to jej holistyczne podejście do pacjenta. Dzięki gruntownemu wykształceniu zarówno w zakresie neurochirurgii, jak i psychologii, przekracza sztywne granice specjalizacji i w swoich diagnozach uwzględnia czynniki, które często są pomijane. Pozwala jej to na celowe leczenie nawet złożonych zespołów bólowych i osiąganie zadziwiających sukcesów terapeutycznych. Dr Heymann oferuje kompleksową terapię bólu w przypadku wielu schorzeń. Leczy cały zakres chorób kręgosłupa, zespołów bólowych, dolegliwości nerwowych i zaburzeń psychicznych.

W swojej praktyce dr Heymann stawia na najnowocześniejsze metody multimodalnej terapii bólu. Obejmuje to wysoce intensywne, interdyscyplinarne strategie leczenia, które oprócz klasycznej medycyny konwencjonalnej obejmują również metody medycyny alternatywnej i komplementarnej, a także opiekę psychologiczną. Dzięki ścisłej współpracy z kolegami z różnych dziedzin medycyny zapewnia optymalną i indywidualnie dostosowaną terapię dla każdego pacjenta. Dr Heymann przywiązuje dużą wagę do ciągłego doskonalenia zawodowego i medycyny opartej na dowodach naukowych. Jej praktyka działa zgodnie z międzynarodowymi standardami i ściśle przestrzega wytycznych Centrum Medycznego ds. Jakości w Medycynie.

Jest również członkiem renomowanych stowarzyszeń specjalistycznych, w tym Niemieckiego Towarzystwa Kręgosłupa, Niemieckiego Towarzystwa Neurochirurgicznego, Niemieckiego Towarzystwa Medycyny Bólu, Szwajcarskiego Towarzystwa Interwencyjnego Leczenia Bólu, Międzynarodowego Stowarzyszenia Badań nad Bólem oraz Federacji Psychologów Szwajcarskich. Dr Heymann wie, że skuteczna terapia bólu wykracza daleko poza leczenie medyczne. Przywiązuje dużą wagę do budowania relacji opartej na zaufaniu z pacjentami, ponieważ tylko w atmosferze bezpieczeństwa i otwartości może nastąpić trwałe wyleczenie. Dzięki swojej empatii i wieloletniemu doświadczeniu zapewnia swoim pacjentom optymalną opiekę – zawsze mając na celu przywrócenie im dobrej jakości życia.

Redakcja Leading Medicine Guide miała okazję porozmawiać z dr Heymann o holistycznym podejściu do pacjentów cierpiących na ból.

Dr. med. Dipl. Psych. Simone Heymann

Ból jest złożonym i często uciążliwym zjawiskiem, które może znacznie obniżyć jakość życia. Występuje on w różnorodnych formach, od ostrych dolegliwości po przewlekłe zespoły bólowe, które towarzyszą chorym przez lata. Pacjenci cierpiący na ból borykają się nie tylko z wyzwaniami fizycznymi, ale często także z obciążeniami psychicznymi i społecznymi. Skuteczne leczenie wymaga zatem holistycznego podejścia, wykraczającego poza zwykłe leczenie objawów. Nowoczesna terapia bólu opiera się na metodach interdyscyplinarnych, łączących podejście medyczne, psychologiczne i alternatywne, aby zaspokoić indywidualne potrzeby pacjentów.

Ból może wynikać z wielu przyczyn, wykraczających daleko poza ostre urazy lub traumatyczne wydarzenia. 

Ból wywołują bodźce mechaniczne, termiczne, chemiczne lub elektryczne. Gdy tkanka ulega uszkodzeniu pod wpływem tych bodźców, uwalnia substancje sygnałowe, które wiążą się ze specjalnymi wolnymi zakończeniami nerwowymi, tzw. receptorami bólowymi, w organizmie, a następnie uwalniają substancje przekaźnikowe bólu. Są one przekazywane do mózgu za pomocą sygnałów elektrycznych. W mózgu sygnały bólowe są przetwarzane: ból jest odczuwany, a miejsce jego powstania rozpoznawane. Również myśli mogą prowadzić do bezpośredniej reakcji fizycznej: silne pobudzenie naszego układu nerwowego, np. przez stres, lęk lub negatywne myśli, może wywołać stany bólowe – nazywa się to wówczas somatoformicznym zaburzeniem bólowym. Ból jest sygnałem ostrzegawczym organizmu i wskazuje, że coś jest nie tak. Dlatego należy je traktować poważnie – są one wskazówkami dotyczącymi zagrożeń, chorób lub przeciążenia. Każdy człowiek odczuwa ból z różną intensywnością, na co wpływa psychika. Ból można podzielić na różne kategorie, w zależności od tego, jak powstaje. Ból nocyceptywny jest wynikiem uszkodzenia tkanki spowodowanego czynnikami zewnętrznymi, takimi jak stany zapalne lub nowotwory, na przykład ból rany lub zęba. Ból neuropatyczny wynika z zaburzeń czynnościowych obwodowych lub ośrodkowych włókien nerwowych, np. w przypadku polineuropatii. Ból odruchowy powstaje w wyniku zaburzeń regulacji lub nieprawidłowej postawy w danej części ciała, np. w przypadku bólu pleców. Wreszcie należy wspomnieć o bólu trzewnym, który pochodzi z narządów wewnętrznych – bóle te są przypisywane przez mózg do określonych obszarów skóry lub mięśni, np. ból w klatce piersiowej podczas zawału serca. „Należy podkreślić, że ból nie jest wrogiem, lecz sygnałem ostrzegawczym dla organizmu – wskaźnikiem, że coś jest nie tak” – wyjaśnia dr Heymann na początku naszej rozmowy.

Ból ostry i przewlekły różnią się pod wieloma ważnymi względami, zwłaszcza jeśli chodzi o czas trwania, przyczynę oraz podejście do diagnozy i leczenia. 

„Ból ostry pojawia się nagle i jest ograniczony czasowo. Trwa od kilku sekund do maksymalnie kilku tygodni i jest powiązany z rozpoznawalnymi czynnikami wywołującymi. Jest on następstwem uszkodzenia tkanki spowodowanego urazami, np. skręceniami, złamaniami kości lub oparzeniami. Ból przewlekły pojawia się wielokrotnie przez długi czas, trwający co najmniej trzy miesiące. Z jednej strony jest wynikiem długotrwałej choroby (np. reumatyzmu, zaburzeń krążenia), z drugiej zaś powstaje, gdy ból ostry nie został odpowiednio i skutecznie leczony, a następnie z upływem czasu ulega niejako przewlekłości: W komórkach nerwowych przekazujących sygnały rozwija się nadwrażliwość na ból, tzw. pamięć bólu. Nawet niewielkie bodźce, takie jak delikatny dotyk, ciepło lub ucisk, są wtedy odczuwane jako silny ból, mimo że fizyczna przyczyna już nie istnieje. Ból sam w sobie staje się wówczas chorobą. „Według aktualnego stanu badań ból przewlekły jest obecnie uważany za samodzielną chorobę” – wyjaśnia dr Heymann.


W leczeniu bólu ostrego, który zazwyczaj jest następstwem uszkodzenia tkanek, chodzi przede wszystkim o zidentyfikowanie przyczyny i szybkie złagodzenie bólu, najczęściej za pomocą środków przeciwbólowych, fizjoterapii lub, w razie potrzeby, zabiegów chirurgicznych. Leczenie bólu przewlekłego jest bardziej złożone i wymaga podejścia wielokierunkowego. 


Jeśli pacjent cierpi na ból już od ponad trzech miesięcy, mamy do czynienia z pacjentem z bólem przewlekłym. Oczywiście u wszystkich pacjentów przeprowadzam ocenę stanu. Chodzi tu o diagnostykę, która oprócz szczegółowego wywiadu obejmuje morfologię krwi, w razie potrzeby zdjęcia rentgenowskie oraz kompleksowe badanie fizykalne. Pyta się, do ilu specjalistów pacjent już się zgłosił i od kiedy jest pod opieką lekarza rodzinnego. Z reguły mam do czynienia głównie z pacjentami cierpiącymi na ból przewlekły, ponieważ pacjenci z bólem ostrym najczęściej zwracają się początkowo do swojego lekarza rodzinnego lub szpitala” – mówi dr Heymann i dodaje:

W dalszym przebiegu omawiam z pacjentami szczegółowo wszystkie uzyskane wyniki, a następnie wspólnie opracowujemy indywidualny plan terapii w ramach zintegrowanej terapii bólu. Osiągnięcie dobrych wyników zajmuje z pewnością osiem do dziewięciu miesięcy, ponieważ zawsze pewną rolę odgrywa psychologia, a zabiegi terapeutyczne wymagają czasu. Stosuję multimodalną koncepcję leczenia bólu, co oznacza, że stosuje się jednocześnie różne metody. Są to na przykład schematy leczenia farmakologicznego, podawanie infuzji, zabiegi iniekcyjne, terapia nerwowa, terapia interwencyjna, fizjoterapia, środki ortomolekularne i leczenie psychologiczne. Jest to więc podejście holistyczne, które realizuję wspólnie z pacjentami, a to po prostu wymaga czasu”.


Psychika ma silną, pozytywną stronę. Może nam pomóc lepiej radzić sobie z bólem, a nawet go łagodzić – na przykład poprzez nadzieję, wewnętrzną siłę lub techniki relaksacyjne. Nasze samopoczucie psychiczne jest więc ważnym kluczem w radzeniu sobie z bólem”, podkreśla dr Heymann.


Wielu pacjentów jest zachwyconych, że w naszej praktyce w końcu są leczeni holistycznie – a nie tylko, jak to często bywa, otrzymują leki i muszą czekać na poprawę. Często doświadczają oni, że w przypadku braku ulgi w bólu nie stawia się jasnej diagnozy i ostatecznie mówi się im, że muszą żyć z bólem. Ja postrzegam to zupełnie inaczej. Ból ma wiele różnych przyczyn i form wyrażania się – i każdą z nich traktuję poważnie. Pacjenci bardzo cenią sobie to kompleksowe podejście, ponieważ zauważają, że naprawdę się o nich troszczymy. W naszej praktyce dysponujemy różnymi metodami, które możemy indywidualnie dostosować do danej sytuacji. Nie jestem tylko specjalistą od bólu – studiowałem również psychologię i wykorzystuję tę wiedzę w mojej pracy. Ponadto stosuję metody psychoterapeutyczne, takie jak terapia behawioralna i rozmowowa, hipnoterapia, a także podejścia oparte na pracy z ciałem, takie jak terapia laserowa i magnetoterapia. Uzupełniają one klasyczne środki medyczne, takie jak infuzje czy infiltracje. W ten sposób leczymy jednocześnie ciało i psychikę – i właśnie to jest często kluczem do sukcesu. Pacjenci czują, że traktujemy ich poważnie i towarzyszymy im w ich drodze. Już samo to poczucie prawdziwej troski jest często dużym krokiem w kierunku poprawy”, wyjaśnia dr Heymann.

Zarządzanie bólem jest ważnym elementem, w którym stosuje się techniki psychologiczne, takie jak trening relaksacyjny, uważność i biofeedback. Metody te pomagają obniżyć poziom stresu i zmodyfikować odczuwanie bólu. 

Wielu pacjentów pragnie holistycznego leczenia bólu, takiego jak to oferowane w klinikach leczenia bólu zgodnie z koncepcją multimodalną. Problem polega jednak na tym, że często brakuje tam miejsc. Ponadto, choć różni specjaliści pracują jednocześnie z pacjentami, muszą się nieustannie ze sobą konsultować. Ta komunikacja zajmuje dużo czasu – czasu, którego często brakuje w codziennej pracy kliniki. Może to prowadzić do nieporozumień. Nawet jeśli pobyt w klinice przebiega pozytywnie, wiele osób po wypisaniu czuje się ponownie pozostawionych samym sobie. W domu brakuje im sieci terapeutów, z którą mieli do czynienia w klinice. Nie wiedzą, do kogo się zwrócić ani jak dalej postępować. Dlatego uważam, że dobra opieka ambulatoryjna jest szczególnie ważna – ale rzadko ją spotyka się. W sektorze ambulatoryjnym lekarze często nie współpracują ze sobą tak ściśle jak w klinice, po prostu dlatego, że wymiana informacji jest trudna do zrealizowania ze względu na brak czasu. W mojej praktyce jest inaczej: Łączę różne specjalizacje w jednej osobie. Oznacza to, że mogę bezpośrednio łączyć podejścia psychologiczne, medycynę konwencjonalną i medycynę komplementarną – bez dodatkowego wysiłku związanego z koordynacją. Dzięki temu pozostaje więcej czasu na skupienie się na człowieku: na pacjencie”, mówi dr Heymann o swoim skutecznym podejściu.

W medycynie bólu można spodziewać się wielu innowacyjnych zmian i przyszłych trendów, które mogą zasadniczo zmienić rozumienie i leczenie bólu. 

Trend w leczeniu bólu wyraźnie zmierza w kierunku metod medycyny alternatywnej i komplementarnej. Wielu pacjentów, którzy do mnie przychodzą, wypróbowało już takie metody – na przykład podejścia naturopatyczne, medycynę ortomolekularną, fitoterapię, akupunkturę lub medytacyjne techniki ruchowe, takie jak qigong czy joga. Często brakuje jednak powiązania z klasyczną medycyną konwencjonalną. Metody alternatywne są często stosowane w izolacji, bez włączenia ich w całościową koncepcję. A właśnie takie połączenie byłoby szczególnie skuteczne. Również podczas ostatniego kongresu poświęconego bólowi stało się jasne, że wiele osób pragnie takich holistycznych podejść. Dlatego w przyszłości należy dalej promować integrację metod komplementarnych z multimodalną terapią bólu opartą na medycynie konwencjonalnej”, wyjaśnia dr Heymann i dodaje:

„Głównym problemem jest jednak to, że wiele z tych metod alternatywnych nie jest refundowanych przez kasy chorych, dlatego pacjenci często muszą sami ponosić wysokie koszty. Już około 20–25 lat temu byłem wielkim zwolennikiem metod medycyny alternatywnej i często łączyłem je z leczeniem konwencjonalnym. W tamtych czasach takie podejście było wyśmiewane i wielu zastanawiało się, jaki to ma w ogóle sens. Jednak wraz z pojawieniem się akupunktury i medycyny chińskiej nastawienie do tych metod znacznie się zmieniło. Dzisiaj ich korzyści są znacznie bardziej doceniane. Akceptacja takich metod alternatywnych znacznie wzrosła. Coraz częściej dostrzega się, że nie tylko przynoszą one korzyści pacjentom, ale także uzupełniają leczenie konwencjonalne, a tym samym mogą wspierać sukces lekarza w pracy z pacjentami”.

Akupunktura i terapia nerwowa są obecnie powszechnie akceptowane, ale w przypadku innych metod, takich jak terapia laserowa czy terapia ortomolekularna, nadal panuje sceptycyzm, zwłaszcza wśród kolegów po fachu. 

Wielu uważa te podejścia za zwykłe zarabianie pieniędzy, nie rozumiejąc podstaw naukowych, które za nimi stoją. Terapia ortomolekularna, oparta na przykład na stosowaniu witamin i pierwiastków śladowych, ma jednak jasne podstawy naukowe. Istnieją solidne dowody na to, że niedobory mogą prowadzić do bólu i innych objawów, jednak terapia ta jest nadal często wyśmiewana. Podobnie hipnoterapia nie jest jeszcze w pełni uznana w niektórych kręgach, ale jest coraz częściej wdrażana. Dlatego zdecydowanie zaleca się, aby lekarze niektórych specjalności kontynuowali kształcenie i włączali takie metody do swoich koncepcji leczenia, o ile pozwala na to czas i struktura praktyki. Problem polega na tym, że wielu lekarzy medycyny naturalnej jest wprawdzie bardzo biegłych w swojej dziedzinie, ale brakuje im wykształcenia w zakresie medycyny konwencjonalnej. Z drugiej strony są też lekarze medycyny konwencjonalnej, którzy nie mają czasu ani zasobów na dodatkowe szkolenia, mimo że byłoby to bardzo korzystne dla pacjentów. Kolejnym problemem jest to, że szkolenia wymagają czasu, co w często przeciążonym modelu praktyki stanowi wyzwanie. Ponadto lekarze, którzy się doskonalą, muszą posiadać certyfikaty, aby móc wdrożyć nowe procedury w swojej praktyce. Te dodatkowe wymagania mogą znacząco wpłynąć na sposób postępowania z pacjentami i planowanie czasu” – mówi dr Heymann.

W swojej pracy dr Heymann wykorzystuje innowacyjne metody, takie jak filmy VR (filmy w wirtualnej rzeczywistości), które nie tylko dostarczają wrażeń wizualnych, ale także odwołują się do sfery duchowej, pomagając pacjentom rozwinąć pewność siebie i poczucie własnej skuteczności. Wykorzystuje przy tym skuteczne techniki, takie jak afirmacje i medytacje z kamieniami leczniczymi. Dr Heymann zachęca ludzi do wierzenia w swoje siły samoleczenia i aktywowania ich poprzez profilaktykę oraz świadomą troskę o siebie.

„Sam już wykorzystuję treści wizualne, takie jak filmy VR, w mojej pracy. Filmy te nie są tylko dokumentami, ale sięgają również sfery duchowej, co pomaga wielu osobom rozwinąć pewność siebie i doświadczyć poczucia własnej skuteczności. Pacjenci są zmotywowani do udziału w tych ćwiczeniach i sprawia im to przyjemność, gdy wykonują zadania i zajmują się swoją podświadomością. Wykorzystuje się przy tym również techniki takie jak afirmacje i medytacje z kamieniami leczniczymi – metody, które są bardzo skuteczne. Jeśli chodzi o samoświadomość i samoleczenie, radziłabym ludziom, aby zawsze wierzyli w swoje własne siły samoleczenia. Każdy człowiek posiada te siły – przykładem tego jest wyleczenie siniaka, który ustępuje samoczynnie. Siły te działają nieustannie, nawet jeśli nie zawsze jesteśmy tego świadomi. Tak jak dbamy o to, aby nasz samochód nie jeździł z pustym bakiem, tak samo powinniśmy dbać o własne ciało poprzez dobre odżywianie, odpowiednią ilość witamin i aktywność fizyczną. Ta profilaktyka ma kluczowe znaczenie, aby w ogóle nie dopuścić do powstania przewlekłych schorzeń bólowych. Jeśli jednak pojawi się problem z bólem, ważne jest, aby przyjrzeć się podejściom holistycznym i z nich skorzystać. Nawet jeśli może to być trudne, jest to droga do osiągnięcia lepszej jakości życia w dłuższej perspektywie. „Głównym celem jest zmniejszenie bólu i osiągnięcie dobrego stylu życia” – tak dr Heymann opisuje cel, jakim jest poprawa jakości życia pacjenta, i tym samym kończymy naszą rozmowę.

Bardzo dziękujemy, pani dr Heymann, za ten fascynujący wgląd w Pani multimodalną metodę postępowania!