W naszych szerokościach geograficznych wiele osób pragnie schudnąć. Często udaje się to dzięki większej aktywności fizycznej i zmianie nawyków żywieniowych. Co jednak dzieje się, gdy przyrost masy ciała wymyka się spod kontroli? Gdy pomimo zmniejszonego spożycia kalorii waga po prostu nie drga – czyli gdy nadwaga staje się chorobą przewlekłą? Leading Medicine Guide rozmawiał na ten temat z profesorem dr. Ralphem Peterlim, który jako doświadczony chirurg całej jamy brzusznej specjalizuje się przede wszystkim w zabiegach bariatrycznych. Ponieważ jest on również uznanym ekspertem w kwestiach cukrzycy, osoby dotknięte otyłością mogą liczyć na kompleksową opiekę, która przekonuje optymalnym doradztwem i delikatnymi metodami operacyjnymi. Prof. dr Ralph Peterli kieruje w Clarunis Universitäres Bauchzentrum Basel największym referencyjnym centrum bariatrycznym w północno-zachodniej Szwajcarii – i prowadził szeroko zakrojone badania nad otyłością i cukrzycą. Wraz ze swoim zespołem jest wysoce kompetentnym, a jednocześnie empatycznym partnerem do rozmowy.

Wydaje się to niesprawiedliwe. Niektórzy mogą jeść tyle, ile chcą i nie tyją, podczas gdy inni przybierają na wadze, mimo że rzekomo spożywają niewiele pokarmu. Gdy przyrost masy ciała staje się patologiczny, mówi się o otyłości. Słowo to wywodzi się od łacińskiego słowa adeps – tłuszcz. Otyłość, czyli patologiczna nadwaga, jest chorobą żywieniową i metaboliczną, zwaną również otyłością lub nadwagą.
Jako podstawę do obliczenia masy ciała stosuje się wskaźnik masy ciała (BMI). BMI jest miarą służącą do oceny wagi człowieka w stosunku do jego wzrostu (kg/m²). „BMI nie jest dobrym, ale prostym i mierzalnym wskaźnikiem” – komentuje prof. dr Peterli i dodaje: „Tak zwana granica krytyczna wynosi od 35 do 40 BMI. W tym przedziale metabolizm człowieka uległ już tak znacznemu pogorszeniu, że bez zewnętrznej interwencji trudno jest samodzielnie zmniejszyć masę ciała”.
Nasze geny znajdują się w naszym DNA (kwasie dezoksyrybonukleinowym). Są to długie, włókniste cząsteczki, z których składają się nasze chromosomy. Niosą one kod odpowiedzialny za produkcję wszystkich białek, a tym samym za każdy aspekt procesów życiowych. Nasze geny są jak plan budowy – to one decydują o tym, jaki mamy kolor włosów i oczu lub jak wysocy będziemy, a także biorą udział w produkcji białek i hormonów, co z kolei wpływa na nasz metabolizm, a także na nasze nawyki żywieniowe.
Przyczyny znacznej nadwagi są różnorodne
Jednak nie zawsze można zarzucić osobie z nadwagą, że w przeszłości jadła za dużo. Przyczyny znacznej nadwagi są bowiem różnorodne: „Dlatego otyłość określa się również jako chorobę przewlekłą, ponieważ osoby nią dotknięte nie są za to odpowiedzialne. Chodzi raczej o predyspozycje genetyczne. W genetyce leży główna przyczyna, odpowiadająca za około czterdzieści do osiemdziesiąt procent przypadków. Wskazują na to również badania z udziałem rodziców oraz badania bliźniąt. Dalszy styl życia danej osoby odgrywa wówczas raczej drugorzędną rolę” – wyjaśnia prof. dr Peterli.

Specjalista chirurgii bariatrycznej bardzo zwięźle wyjaśnia, co dzieje się z organizmem podczas diety, a nawet radykalnej kuracji, oraz dlaczego takie podejście zazwyczaj nie działa, a wskazówka wagi po prostu prawie nie schodzi w dół: „Kto stosuje radykalną dietę, naraża swój organizm na coś w rodzaju głodu. Ciało desperacko trzyma się każdego kilograma, aby przetrwać” – mówi prof. dr Peterli. „Istnieje interesujące badanie, zgodnie z którym dzieci urodzone pod koniec II wojny światowej przez matki z niedowagą są w wieku dorosłym bardziej narażone na otyłość. Wydaje się więc, że organizm, w obawie przed głodem, gromadzi i magazynuje wszystko oraz bezwarunkowo trzyma się tłuszczu” – relacjonuje.
Ważna rola: sposób odżywiania w dzieciństwie
Kto jako dziecko otrzymuje dużo produktów zawierających cukier i tłuszcz i zasadniczo je więcej, niż jest w stanie spalić, ten oczywiście przybierze na wadze i będzie miał trudności z jej ponownym zrzuceniem. „Również w wieku dorosłym ogólne odżywianie odgrywa oczywiście dużą rolę. Irytujące są tu również fałszywe informacje na etykietach, których w przemyśle spożywczym jest mnóstwo. W ten sposób wiele osób ulega przekonaniu, że na przykład syrop z agawy jest dobrym zamiennikiem cukru. To nieprawda, bo w końcu syrop z agawy to też fruktoza. A fruktoza to cukier!”, mówi prof. dr Peterli. Fruktoza nie może być rozkładana przez organizm i trafia bezpośrednio do zapasów tłuszczu.
Otyłość nie jest wynikiem własnej winy
Wraz z wiekiem ludzie zazwyczaj stopniowo przybierają na wadze. Jest to normalny proces. W przypadku osób o normalnej wadze nie stanowi to większego problemu, ponieważ można temu przeciwdziałać prostymi środkami. Jednak u pacjentów otyłych przyrost masy ciała jest często już tak zaawansowany, że tylko pomoc z zewnątrz może spowodować zmianę. „Od 2011 roku zabiegi metaboliczne lub bariatryczne w Szwajcarii należą do świadczeń obowiązkowych w ramach ustawowego ubezpieczenia zdrowotnego, jeśli u danej osoby występuje skrajna nadwaga. Oznacza to, że otyłość jest w Niemczech uznawana za chorobę – w Szwajcarii tak nie jest” – tak profesor dr Peterli opisuje sytuację prawną.
© bilderzwerg | Fotolia
Zabieg chirurgiczny nie polega wyłącznie na redukcji wagi
Osoba z dużą nadwagą obciąża cały organizm. Proszę sobie wyobrazić, jak wiele muszą wytrzymać same kości i stawy, aby unieść cały ten ciężar. „Utrata wagi nie tylko odciąża szkielet, ale także pomaga w leczeniu i zapobieganiu chorobom serca i układu krążenia oraz cukrzycy typu II, przewlekłej chorobie metabolicznej, w której organizm wytwarza zbyt mało insuliny. Zmniejsza się również zespół bezdechu sennego. Utrata wagi może uratować życie” – ostrzega prof. dr Peterli.
W Niemczech w 2006 roku ponad siedem milionów obywateli było leczonych z powodu cukrzycy, przy czym to przede wszystkim osoby z cukrzycą typu 2 musiały przyjmować coraz więcej insuliny. Dlatego cukrzyca typu 2 jest najdroższą chorobą przewlekłą, która obciąża niemieckie kasy chorych kwotą około 18 mld euro rocznie.
Różne metody operacyjne pozwalające pacjentowi na długotrwałe pozbycie się nadwagi
„Klasyczna opaska żołądkowa odeszła już do lamusa” – odpowiada prof. Peterli na pytanie o różne metody operacyjne. „Opaska żołądkowa jest skuteczna tylko w około 10% przypadków, ponieważ jedynie spowalnia przyjmowanie pokarmu. Bypass żołądkowy jest wykonywany od ponad pięćdziesięciu lat i obecnie należy do standardowych operacji wykonywanych techniką laparoskopową. W tym zabiegu przepływ pokarmu przez przewód pokarmowy jest przekierowywany za pomocą dwóch sztucznie utworzonych połączeń, dzięki czemu można ominąć dużą część żołądka i fragmenty jelita cienkiego” – wyjaśnia prof. dr Peterli.

„Rękaw żołądkowy jest alternatywą dla bypassu żołądkowego, w którym żołądek jest po prostu drastycznie zmniejszany, dzięki czemu zasadniczo można przyjąć mniej pokarmu”, doprecyzowuje prof. Peterli. Jeśli rękaw żołądkowy lub bypass żołądkowy nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, u odpowiednio dobranych pacjentów można wykonać tzw. operację biliopankreatic diversion, będącą połączeniem operacji bypassu i rękawa żołądkowego. W tym przypadku żołądek przekształca się w żołądek rurkowy, a jednocześnie większość jelita cienkiego zostaje wyłączona z drogi pokarmowej, co skraca również odcinek trawienny. „Ten rodzaj operacji jest bardziej złożony, ale prowadzi do utraty około 80% nadwagi. Konieczna jest jednak dożywotnia kontrola w celu wczesnego wykrycia niepożądanych skutków ubocznych lub objawów niedoborów” – wyjaśnia prof. dr Peterli.

Jaka operacja dla jakiego pacjenta?
Aby mieć pewność, że wybrano właściwą metodę operacyjną, pacjentka lub pacjent przechodzi różne etapy przygotowawcze, gdy faktycznie zawiodły wszystkie formy leczenia zachowawczego. „Najpierw w klinice odbywa się interdyscyplinarna ocena. Oznacza to, że pacjent jest kompleksowo badany przez specjalistów z różnych dziedzin (dietetyków, specjalistów ds. metabolizmu, psychiatrów, a w razie potrzeby również kardiologów i pulmonologów). Następnie podczas szczegółowej rozmowy pacjentowi wyjaśnia się zalety i wady różnych metod operacyjnych. Statystycznie rzecz biorąc, w Szwajcarii wykonuje się około 85% zabiegów pomostowania żołądka i 15% zabiegów rurkowania żołądka – w Niemczech jest odwrotnie” – wyjaśnia prof. dr Peterli z lekko krytycznym wyrazem twarzy. Zabieg rurkowania żołądka jest bowiem ostatecznie łatwiejszy do wykonania. Operacja z pomostowaniem jest jednak skuteczniejsza i, na przykład w przypadku pacjentów z refluksem, znacznie bardziej udana, choćby ze względu na możliwość jednoczesnego leczenia przepukliny przeponowej. „Negatywne skutki, o których słyszy się w przypadku operacji bypassu, często wiążą się z niewystarczającą opieką pooperacyjną” – krytykuje prof. dr Peterli.
Prof. dr Peterli, jako ówczesny prezes Szwajcarskiego Towarzystwa Chirurgii Bariatrycznej, wspólnie z przedstawicielami Towarzystwa Endokrynologicznego i Diabetologicznego doprowadził do tego, że pacjenci z BMI 30–35 i ciężko kontrolowaną cukrzycą (cukrzyca) mogli być operowani również w Szwajcarii.
Przy wyborze metody operacyjnej prof. dr Peterli przywiązuje największą wagę do podjęcia indywidualnie optymalnej decyzji. Zarówno operacja pomostowania, jak i operacja rurkowania żołądka wykonywane są metodą laparoskopową. Obie operacje powodują, że oprócz zmniejszenia ilości spożywanego pokarmu następuje korzystna zmiana metabolizmu.
Proste środki profilaktyczne
Zasadniczo każda osoba, która nie jest jeszcze otyła, może wpływać na swoją wagę poprzez swoje zachowanie. Sprawdzają się tu klasyczne sposoby: więcej ruchu, zdrowsze odżywianie. Prof. dr Peterli wyjaśnia to jednak wprost: „Proszę w miarę możliwości unikać cukru i produktów zawierających cukier. Właściwie należałoby pozwać przemysł spożywczy, zwłaszcza w odniesieniu do składników produktów dla dzieci. W reklamach sugeruje się, jak zdrowy jest na przykład batonik dla dzieci, podczas gdy składa się on z niezdrowych składników. Według WHO dzieci nie powinny spożywać więcej niż 10 g cukru dziennie, a dorośli nie więcej niż 25–50 g. Większość tak zwanych „zdrowych form cukru”, takich jak syrop z agawy, cukier z kwiatów kokosa, syrop klonowy czy zagęszczony sok gruszkowy, jest bezużyteczna, ponieważ ostatecznie składają się one wyłącznie z fruktozy. „Jedynymi substancjami, które można tu stosować, są substytuty: ksylitol i erytrytol” – wyjaśnia prof. dr Peterli i dodaje: „Zawsze poświęcajcie czas na przygotowywanie posiłków i na samo jedzenie. Zrezygnujcie z gotowych dań i ograniczcie spożycie węglowodanów. Słodkie napoje i alkohol powinny być oczywiście spożywane z umiarem. Ale ostatecznie liczy się jedno: jedzenie powinno sprawiać przyjemność, a nie być formą pokuty”.
Bardzo dziękujemy profesorowi dr Peterliemu za te interesujące i przełomowe informacje! Poprzez stronę profilową Leading Medicine Guide można nawiązać bezpośredni kontakt z prof. dr Peterlim.
