Wywiady z ekspertami
Zerwanie więzadła krzyżowego przedniego – nowoczesne i dostosowane do indywidualnych potrzeb metody operacyjne – wywiad z ekspertem, dr. med. Georgiem Brandlem
23 lipca 2025
Dr med. Georg Brandl jest doświadczonym specjalistą w dziedzinie ortopedii, chirurgii ortopedycznej i traumatologii, ze szczególnym uwzględnieniem leczenia stawu kolanowego. Od ponad dwóch dekad zajmuje się zachowawczym i operacyjnym leczeniem dolegliwości kolanowych i cieszy się doskonałą reputacją jako specjalista w zakresie chirurgii kolanowej zachowującej staw oraz endoprotezoplastyki kolanowej. Dzięki gruntownemu wykształceniu i ciągłemu doskonaleniu zawodowemu należy do czołowych ekspertów w tej dziedzinie.
Centralnym elementem jego pracy jest chirurgia kolana zachowująca staw. O ile to możliwe, dr Brandl stosuje zabiegi minimalnie inwazyjne, aby zachować naturalną funkcję stawu i uniknąć przedwczesnej endoprotezoplastyki. Jeśli sztuczna proteza stawu jest nieunikniona, oferuje najnowocześniejsze, minimalnie inwazyjne metody wszczepiania protez częściowych lub całkowitych, które przyspieszają proces gojenia i umożliwiają szybszy powrót do sprawności ruchowej. Od 2015 roku dr Brandl jest głównym chirurgiem w certyfikowanym centrum endoprotezoplastyki w Wiedniu i co roku wykonuje wiele skomplikowanych operacji.
Jego wiedza specjalistyczna znajduje potwierdzenie nie tylko w praktyce, ale także w aktywnym członkostwie w krajowych i międzynarodowych stowarzyszeniach naukowych. Regularnie wygłasza wykłady, organizuje kursy operacyjne i angażuje się w badania medyczne. Obecnie dr Brandl pracuje jako ordynator w II Oddziale Ortopedycznym Szpitala Herz-Jesu w Wiedniu, gdzie leczy pacjentów z chorobami i urazami układu ruchu. Ponadto w swojej prywatnej praktyce przeprowadza kompleksowe badania diagnostyczne i indywidualne konsultacje.
Ze względu na wysoki stopień specjalizacji dr Brandl wykonuje obecnie wyłącznie operacje kolana, jednak zakres leczenia w OrthoZentrum Döbling w Wiedniu, które zostanie otwarte we wrześniu 2025 r., obejmuje nie tylko staw kolanowy, ale także problemy z biodrem, stopą, barkiem, łokciem oraz kręgosłupem. W ośrodku tym można również przejść cały proces rehabilitacji, aby osiągnąć optymalne wyniki.
Jest on szczególnie poszukiwanym specjalistą w zakresie urazów sportowych, pomagającym pacjentom przywrócić sprawność do uprawiania sportu dzięki ukierunkowanym zabiegom. Dr Brandl przywiązuje dużą wagę do terapii zorientowanej na pacjenta, dostosowanej do indywidualnych potrzeb i warunków życia. Ścisła współpraca z ekspertami z innych dziedzin umożliwia kompleksową opiekę, w której uwzględniane są wszystkie istotne aspekty historii choroby. Jego nadrzędnym celem jest łagodzenie bólu, przywrócenie ruchomości oraz zapewnienie pacjentom jak najlepszej jakości życia w perspektywie długoterminowej.
Redakcja Leading Medicine Guide rozmawiała z dr. Brandlem szczególnie na temat zerwania więzadła krzyżowego przedniego, jednego z najczęstszych urazów stawu kolanowego.

Zerwanie więzadła krzyżowego przedniego (VKB) należy do najczęstszych i najpoważniejszych urazów stawu kolanowego, zwłaszcza w sportach wymagających szybkich zmian kierunku, nagłych zatrzymań lub skoków. Jest to szczególnie kłopotliwe, ponieważ więzadło krzyżowe przednie pełni kluczową funkcję stabilizacyjną w kolanie i nie może się zagoić samoistnie. Zerwanie często prowadzi do niestabilności i zwiększonego ryzyka powikłań, takich jak urazy łąkotki lub przedwczesna artroza.
Szacuje się, że tylko w Niemczech co roku około 80 000 osób doznaje zerwania więzadła krzyżowego przedniego, przy czym szczególnie narażeni są sportowcy i osoby aktywne fizycznie.
„Zerwanie więzadła krzyżowego przedniego najczęściej występuje u młodych, aktywnych sportowo osób – zwłaszcza w tak zwanych sportach typu „stop-and-go”, takich jak piłka nożna, koszykówka czy siatkówka. Sporty te obejmują gwałtowne zmiany kierunku, skoki i lądowania, które wywierają silne siły obrotowe na kolano. Szczególnie ryzykowne są sytuacje, w których stopa jest unieruchomiona – na przykład gdy kolce buta utkną w trawie – a ciało obraca się wokół kolana. Takie urazy często zdarzają się bez udziału przeciwnika. Również podczas jazdy na nartach istnieje wysokie ryzyko: podudzie jest stabilizowane przez but narciarski, podczas gdy narta porusza się w innym kierunku. Powoduje to ruchy obrotowe, które silnie obciążają więzadło krzyżowe. Warto zauważyć, że wiele zerwań więzadeł krzyżowych ma miejsce na początku lub pod koniec sezonu – na początku często z powodu niewystarczającego przygotowania lub przeciążenia, a pod koniec z powodu zmęczenia.
Dlatego kluczowe znaczenie ma dobrze wytrenowana muskulatura, zwłaszcza w okolicy osi nogi. Osoby, które odpowiednio wcześnie przygotują się poprzez ukierunkowany trening siłowy – również pod okiem fizjoterapeuty – mogą znacznie zmniejszyć ryzyko kontuzji. Ważny jest również wybór odpowiedniego obuwia. „W przypadku butów piłkarskich okrągłe korki są często korzystniejsze niż podłużne, ponieważ zmniejszają ryzyko zaczepienia się o podłoże, a tym samym obciążenia skrętne” – wyjaśnia dr Brandl na początku naszej rozmowy i dodaje:
„Kolejnym kluczowym elementem profilaktyki jest tak zwany trening propriocepcji – ćwiczenie równowagi i czucia głębokiego. Poprawia on zdolność organizmu do wczesnego rozpoznawania ryzykownych ruchów i automatycznego przeciwdziałania im za pomocą mięśni. Dotyczy to nie tylko sportowców: Również codzienne wpadki, takie jak potknięcie się o krawędź dywanu, mogą prowadzić do zerwania więzadła krzyżowego. Podstawowy schemat urazu jest zawsze podobny – i ostatecznie często to połączenie kontroli mięśniowej, przygotowania i zwykłego przypadku decyduje o tym, czy więzadło krzyżowe wytrzyma, czy nie.
Przypisywanie stabilności kolana wyłącznie mięśniom uda – zwłaszcza mięśniom czworogłowym – nie jest wystarczające, ponieważ kolano jest stabilizowane wspólnie przez kilka grup mięśni. Oprócz mięśnia czworogłowego z przodu decydujące znaczenie mają przede wszystkim mięśnie zginające, tzw. ścięgna podkolanowe. Przyczyniają się one w znacznym stopniu do dynamicznej stabilizacji kolana – zwłaszcza podczas szybkich ruchów lub nagłych zmian kierunku. Często niedoceniane są również mięśnie łydek, które oddziałują na kolano od tyłu i również pełnią funkcję stabilizującą. Chociaż w tej dziedzinie dostępne są jak dotąd jedynie ograniczone dane biomechaniczne, doświadczenie kliniczne pokazuje, że one również przyczyniają się do zdrowia kolan. Silne mięśnie – z przodu, z tyłu, a także poniżej – zapewniają ochronę i stabilność. Osoby, które trenują w sposób ukierunkowany i zrównoważony, mogą znacznie zmniejszyć ryzyko urazów kolana”.
Leczenie zerwania więzadła krzyżowego przedniego może być zachowawcze lub operacyjne, przy czym wybór terapii zależy od różnych czynników. Oba podejścia mają na celu przywrócenie funkcji kolana i zapewnienie sprawności sportowej, różnią się jednak znacznie pod względem sposobu postępowania i długoterminowych skutków.
„Kiedy pacjent zgłasza dolegliwości wskazujące na uraz więzadła krzyżowego, często leży u ich podstaw wyraźnie odczuwalne zdarzenie – na przykład nagły ruch obrotowy z słyszalnym „trzaskiem” i następującym po nim obrzękiem. Jednak nie zawsze tak jest. Istnieją również przypadki zerwania więzadeł krzyżowych, w których kolano początkowo wygląda normalnie i pozostaje jedynie „dziwne uczucie”. Decydujące znaczenie ma tu często stopień krwawienia do stawu oraz to, jak ostry jest stan kolana po urazie.
Nowoczesna diagnostyka, zwłaszcza za pomocą aparatów MRI o wysokiej rozdzielczości (np. 3-tesla), pozwala dziś na dokładne zobrazowanie nawet najmniejszych struktur. Niemniej jednak niezbędny pozostaje kliniczny test stabilności. Tak zwany test Lachmana lub test szufladki przedniej dostarcza decydujących wskazówek dotyczących faktycznej niestabilności kolana – a tym samym tego, czy konieczna jest operacja. Nie każde zerwanie więzadła krzyżowego oznacza automatycznie operację. Częściowe zerwania, w których fragmenty więzadła nadal przylegają do uda, mogą w niektórych przypadkach być leczone zachowawczo – pod warunkiem, że kolano nie wykazuje znacznej niestabilności. Wspomagające działanie mają tutaj trening wzmacniający mięśnie oraz terapie biologiczne, takie jak zabiegi z wykorzystaniem własnej krwi (PRP), mające na celu stymulację naturalnych procesów gojenia organizmu”, mówi dr Brandl i dodaje:
„Inaczej wygląda sytuacja w przypadku całkowitego zerwania więzadła krzyżowego przedniego: w tym przypadku leczenie zachowawcze zazwyczaj nie jest skuteczne, ponieważ biomechanika stawu kolanowego ulega znacznej zmianie. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do powikłań, takich jak uszkodzenia łąkotki – badania pokazują, że już po roku wzrasta częstość występowania uszkodzeń łąkotki wewnętrznej. Chociaż istnieją wyjątki – na przykład pacjenci, którzy uprawiają wyłącznie kolarstwo lub potrafią to zrekompensować dzięki bardzo dobrej kontroli mięśniowej (tzw. „Coper”) – to jednak zwłaszcza w przypadku młodych, aktywnych osób ryzyko przeważa. W zdecydowanej większości przypadków zaleca się zatem operacyjną stabilizację w przypadku całkowitego zerwania więzadła. Próby leczenia zachowawczego są co prawda możliwe, ale rzadko prowadzą do trwałej stabilizacji stawu kolanowego”.
Test Lachmana to badanie kliniczne służące do oceny więzadła krzyżowego przedniego w kolanie. Polega ono na pociągnięciu lekko ugiętej kości piszczelowej do przodu, podczas gdy udo jest unieruchomione. Większe przesunięcie niż w przypadku zdrowego kolana wskazuje na uszkodzenie więzadła krzyżowego przedniego. Test ten jest uważany za bardzo wiarygodny w diagnozowaniu zerwania więzadeł krzyżowych.
W przypadku urazu więzadła krzyżowego ból niekoniecznie jest głównym objawem – zwłaszcza w dłuższej perspektywie. W ostrej fazie bezpośrednio po urazie mogą wystąpić bóle, ale często po jednym lub dwóch miesiącach znacznie ustępują lub nawet całkowicie zanikają. Prawdziwym problemem jest niestabilność stawu kolanowego.
Dr Brandl komentuje to w następujący sposób: „Ta niestabilność nie objawia się w sposób ciągły, ale w nieprzewidywalnych momentach – na przykład podczas schodzenia po schodach, szybkiej zmiany kierunku, a nawet podczas skręcania za róg. Może się wtedy zdarzyć, że kolano nagle »odpowie«. Właśnie ta nieprzewidywalność często powoduje niepewność u osób dotkniętych tym problemem. Wiele osób zaczyna unikać pewnych czynności, świadomie ograniczając ruchy i aktywność, aby nie wywołać niestabilności. Niemniej jednak zasadniczo możliwe jest funkcjonowanie w codziennym życiu bez kul i specjalnych szyn – pod warunkiem konsekwentnego unikania ruchów obarczonych ryzykiem.
Niektórzy pacjenci wybierają tę drogę, na przykład dlatego, że z powodów osobistych decydują się nie poddawać operacji. Należy jednak rozróżniać poszczególne przypadki: nierzadko w przypadku urazu więzadła krzyżowego uszkodzeniu ulega nie tylko więzadło krzyżowe przednie, ale także struktury towarzyszące, takie jak więzadło przyśrodkowe. W takich przypadkach często dochodzi do wielowymiarowej niestabilności, która znacznie ogranicza możliwości leczenia zachowawczego. Jeśli przednie więzadło krzyżowe jest uszkodzone izolowanie i nie ma uszkodzeń innych struktur, w określonych warunkach można rozważyć leczenie zachowawcze. Jeśli jednak mamy do czynienia z bardziej złożonym urazem, droga zazwyczaj prowadzi jednoznacznie do leczenia operacyjnego”.
W leczeniu zerwania więzadła krzyżowego przedniego istnieją różne procedury operacyjne, które różnią się przede wszystkim techniką rekonstrukcji. Celem tych operacji jest przywrócenie stabilności kolana i umożliwienie normalnego funkcjonowania, tak aby pacjent mógł powrócić do swoich zwykłych czynności.
„Operację po zerwaniu więzadła krzyżowego w większości przypadków można dobrze zaplanować – nie musi ona odbywać się natychmiast. Ważne jest, aby najpierw dokładnie ocenić urazy towarzyszące. W przypadku większych urazów łąkotki lub chrząstki często wskazana jest szybka operacja, aby uniknąć dalszych uszkodzeń. W innych przypadkach – na przykład przy jednoczesnym uszkodzeniu więzadła przyśrodkowego – najpierw stosuje się leczenie zachowawcze, stosując ortezę przez około sześć tygodni i dając więzadłu przyśrodkowemu szansę na wyleczenie (więzadło przyśrodkowe często goi się zachowawczo), zanim rozważy się operację więzadła krzyżowego. Ponadto kluczową rolę odgrywa stan stawu kolanowego bezpośrednio po urazie.
Jeśli kolano jest mocno opuchnięte lub podrażnione, najpierw rozpoczyna się fizjoterapię, aby uspokoić staw. Dopiero gdy kolano nie jest już podrażnione, przeprowadza się operację – zaplanowaną i kontrolowaną, aby zminimalizować ryzyko powstawania blizn. Z reguły zaleca się przeprowadzenie operacji około trzech miesięcy po urazie, przy czym nie należy zbyt długo zwlekać z zabiegiem, aby uniknąć urazów wtórnych” – wyjaśnia dr Brandl.
Istnieje kilka metod operacyjnych. W rzadkich przypadkach, gdy więzadło krzyżowe jest zerwane w pobliżu swojego przyczepu, a poza tym jest nienaruszone, można je ponownie zamocować za pomocą niewielkiego zabiegu artroskopowego – często w połączeniu z tzw. „internal brace”, czyli cienkim sztucznym więzadłem zapewniającym dodatkową stabilizację.
„Ta metoda jest odpowiednia przede wszystkim dla pacjentów mało aktywnych sportowo i jest bardzo delikatna. W większości przypadków konieczna jest jednak wymiana więzadła krzyżowego. W tym celu pobiera się ścięgno z własnego ciała – zazwyczaj ścięgna zginaczy (np. z uda) lub ścięgno mięśnia czworogłowego. Wybór zależy od wieku, uprawianego sportu i wymagań zawodowych pacjenta. Ścięgno mięśnia czworogłowego jest coraz częściej stosowane u młodych, aktywnych sportowo osób, ponieważ charakteryzuje się dobrą regeneracją i wiąże się z mniejszymi dolegliwościami w miejscu pobrania.
W przypadku dużego obciążenia rotacyjnego (np. w piłce nożnej) dobrym wyborem jest ścięgno rzepki, ponieważ dzięki blokom kostnym goi się ono w sposób szczególnie stabilny. Dla osób, które w pracy często klękają (np. rzemieślnicy), ta metoda jest jednak często nieodpowiednia. Inną opcją jest użycie ścięgien od dawców (alloprzeszczepów), szczególnie u starszych pacjentów lub gdy pożądany jest szybszy powrót do zdrowia bez miejsca pobrania. Wymagają one jednak dłuższego czasu gojenia. Sama rekonstrukcja więzadła krzyżowego odbywa się obecnie metodą minimalnie inwazyjną i wyłącznie artroskopową. Tylko w celu pobrania ścięgna konieczne jest niewielkie nacięcie skóry – zazwyczaj nie większe niż trzy centymetry.
Zapewnia to szybkie gojenie się rany i niewielkie widoczne blizny. Wybór odpowiedniej metody jest zawsze dostosowany indywidualnie do pacjenta – z uwzględnieniem jego celów sportowych, obciążenia zawodowego i ogólnych warunków fizycznych”, wyjaśnia dr Brandl i dodaje:
„Operacja więzadła krzyżowego jest w wielu przypadkach zabiegiem ambulatoryjnym. Jeśli pacjent może pozostać w placówce na obserwacji przez około trzy do czterech godzin po operacji, ból jest zazwyczaj dobrze kontrolowany. Jednak możliwość leczenia ambulatoryjnego zależy również od ewentualnych dodatkowych zabiegów. Jeśli konieczne jest leczenie więzadeł bocznych, zabieg staje się bardziej złożony i leczenie ambulatoryjne jest mniej wskazane. Z reguły pacjenci pozostają w klinice na noc w celu obserwacji. Zapewnia to bezpieczeństwo – na przykład w zakresie leczenia bólu i wsparcia mobilizacji – oraz ułatwia przejście do pierwszej fazy opieki pooperacyjnej.
Natomiast osoby, które po zerwaniu więzadła krzyżowego nie zgłaszają się do lekarza lub przez dłuższy czas rezygnują z leczenia, narażają się na powikłania. Jeśli więzadło krzyżowe jest niestabilne – a pacjent nawet to zauważa w codziennym życiu – świadczy to już o znacznym ograniczeniu funkcji. W takich przypadkach organizm przejmuje częściowo rolę tzw. stabilizatorów wtórnych – na przykład łąkotki wewnętrznej, która dodatkowo stabilizuje kolano. Jednak przy utrzymującej się niestabilności struktury te są przeciążone, co jest szczególnie problematyczne w przypadku łąkotki wewnętrznej. Badania pokazują, że około rok po urazie ryzyko poważniejszych uszkodzeń łąkotki znacznie wzrasta. Łąkotka może oddzielić się od torebki stawowej, co może prowadzić do nieodwracalnych pęknięć – często podczas codziennych ruchów, bez ponownego urazu. W dłuższej perspektywie możliwe są również uszkodzenia chrząstki. Nie pojawiają się one nagle, ale rozwijają się przez lata w wyniku nadmiernej ruchomości stawu.
W przeciwieństwie do uszkodzeń łąkotki, rola zerwania więzadła krzyżowego w powstawaniu zużycia chrząstki nie jest tak jednoznacznie udowodniona, ale tendencja jest jasna: w dłuższej perspektywie niestabilne stawy kolanowe zużywają się szybciej. Właśnie z tego powodu techniki operacyjne uległy znacznej poprawie w ciągu ostatnich dziesięciu lat – są one obecnie znacznie mniej inwazyjne i skuteczniejsze niż jeszcze kilka dekad temu. Dzięki temu leczenie operacyjne przestało budzić strach i w wielu przypadkach stanowi trwałe rozwiązanie, zwłaszcza w porównaniu z terapią czysto zachowawczą, w której uszkodzenia wtórne rozwijają się niekiedy w sposób podstępny”.
Ścięgna od dawców pochodzą z banków tkanek, składają się z tkanki kolagenowej i nie są rozpoznawane przez organizm jako „obce”. Przeszczepy dobrze się integrują i sprawdziły się w praktyce. Natomiast sztuczne więzadła były przez lata wielokrotnie testowane, na przykład tak zwane więzadło LARS. Te sztuczne więzadła często prowadziły jednak do powikłań, w szczególności do stanów zapalnych w kości i rozszerzeń kości.
Dr Brandl wyjaśnia: „Z powodu tych negatywnych doświadczeń czysto sztuczne więzadła zniknęły obecnie z rynku i nie są już stosowane. Jedynym rozwiązaniem, które się utrzymało, jest wspomagające stosowanie bardzo cienkich włókien syntetycznych, które mogą usztywniać właściwy przeszczep biologiczny w delikatnej fazie gojenia. Procedura ta nazywa się „Internal Brace”. Polega ona na dodatkowej stabilizacji biologicznego więzadła krzyżowego za pomocą cienkiej taśmy syntetycznej, co może zapewnić pewną ochronę, szczególnie we wczesnej fazie. Jednak właściwa tkanka więzadła pozostaje biologiczna. Technika ta jest obiecująca, jednak na razie brakuje wystarczających danych naukowych, aby wydać jednoznaczne zalecenie. Pozostaje ona opcją uzupełniającą w określonych indywidualnych przypadkach – głównym przeszczepem pozostaje w każdym przypadku tkanka naturalna”.
Kiedy pacjent wraca do domu po operacji więzadła krzyżowego, w pierwszym tygodniu nacisk kładzie się wyraźnie na środki zmniejszające obrzęk, odpoczynek i rekonwalescencję po operacji. Typowym objawem dla stawu kolanowego po takim urazie jest niewielki deficyt wyprostu – oznacza to, że pełne wyprostowanie kolana sprawia trudności.
Dr Brandl dzieli się swoimi osobistymi doświadczeniami: „Dla mnie w ciągu pierwszych jednego do dwóch tygodni właśnie to wyprostowanie jest głównym celem, jest to praktycznie najważniejsza forma fizjoterapii na początku. Często można to już realizować samodzielnie, nie jest konieczne natychmiastowe korzystanie z pomocy fizjoterapeuty. Chodzi przede wszystkim o to, aby jak najszybciej i jak najlepiej przywrócić ruchomość, a w szczególności pełne wyprostowanie. Po około dwóch tygodniach można wtedy rozpocząć właściwą rehabilitację. W tym momencie zawsze radzę moim pacjentom, aby skorzystali ze wsparcia fizjoterapeutycznego lub rozpoczęli ustrukturyzowany program rehabilitacyjny.
Samodzielnie jest to po prostu zbyt trudne, a po stronie pacjenta pojawia się wiele wątpliwości – co już można robić, jakie ćwiczenia są sensowne, a czego lepiej jeszcze unikać? Wiele osób nie docenia tego, co już jest znowu możliwe, zwłaszcza jeśli chodzi o ruchomość. Często to właśnie strach przed popełnieniem błędu hamuje postępy. Dlatego kontakt z fizjoterapią jest dla mnie kluczowym elementem leczenia i ściśle współpracuję w tym zakresie z różnymi partnerami. Jeśli nie ma poważniejszych urazów towarzyszących i przebieg leczenia jest dobry, pacjenci mogą po dwóch tygodniach stawiać pierwsze kroki bez kul.
Zanim pacjent będzie w pełni sprawny w codziennym życiu, mija zazwyczaj sześć do ośmiu tygodni. Oczywiście są wyjątki – miałem kiedyś pacjenta, który po trzech miesiącach wspiął się na Großglockner (3798 m) – ale nie należy się kierować takimi przypadkami. Sześć do ośmiu tygodni to dobra wartość orientacyjna. Oczywiście zależy to również od zawodu: pracę biurową często można wznowić już po tygodniu, ale na „prawdziwą” codzienność potrzeba jednak więcej czasu.
Ważny jest indywidualnie dostosowany plan dalszego leczenia z ustalonymi terminami kontroli, podczas których dokładnie sprawdza się przebieg gojenia. Dzięki temu można wcześnie wykryć ewentualne powikłania, a pacjenci zyskują niezbędne poczucie bezpieczeństwa, aby powrócić do swojego zwykłego stylu życia.
„Po operacji regularnie spotykam się z pacjentami na wizytach kontrolnych. Każdy otrzymuje indywidualny plan dalszego leczenia z ustalonymi terminami. Pierwsza kontrola odbywa się zazwyczaj po dziesięciu dniach, kiedy to usuwa się również szwy. Sprawdzam wtedy, jak wygląda kolano i czy opuchlizna ustąpiła. Cztery tygodnie później następuje druga kontrola, podczas której sprawdza się, czy można całkowicie zrezygnować ze środków wspomagających, takich jak bandaże lub kule.
Kolejna ważna wizyta kontrolna odbywa się po trzech do czterech miesiącach. W tej fazie zazwyczaj wiele rzeczy już działa dobrze, a wielu pacjentów chce wtedy wiedzieć, jak będzie dalej – zwłaszcza, jaki sport mogą ponownie uprawiać. Właśnie dla sportowców, którzy chcą wrócić do treningów, ta wizyta jest kluczowa, chociaż powrót do aktywności zazwyczaj zaleca się dopiero po sześciu miesiącach. Sport stawia bowiem przed kolanem zupełnie inne, specyficzne wymagania. W tym momencie warto też zrobić rezonans magnetyczny, żeby sprawdzić, jak dobrze zagoił się przeszczep, i dać pacjentowi poczucie bezpieczeństwa. Największym zagrożeniem jest bowiem zbyt wczesny powrót do aktywności – właśnie przez to dochodzi do wielu ponownych urazów.
W przypadku osób uprawiających sport tylko sporadycznie, na przykład jeżdżących na nartach raz w roku, można to dobrze kontrolować klinicznie. W przypadku aktywnych sportowców sytuacja wygląda inaczej: często już po sześciu miesiącach czują się oni ponownie w doskonałej formie, ale więzadło potrzebuje łącznie od dziewięciu do dwunastu miesięcy, aby całkowicie się zagoiło, a ryzyko ponownego urazu było naprawdę niewielkie. Dlatego też kontrolę MRI przeprowadza się również tuż przed upływem sześciu miesięcy. Po roku przewidziana jest właściwie kontrola końcowa, z której jednak nie wszyscy pacjenci korzystają. Niemniej jednak jest ona częścią zaplanowanej koncepcji opieki pooperacyjnej, a kiedy przeprowadzam tę kontrolę końcową, jeszcze raz dokładnie wszystko sprawdzam, aby zapewnić długoterminowy sukces operacji” – stwierdza dr Brandl.
Jako wieloletni członek i „faculty member” AGA oraz Komitetu Więzadeł Krzyżowych (AGA = największe niemieckojęzyczne stowarzyszenie artroskopowe), dr Brandl koncentruje się przede wszystkim na zabiegach chirurgii sportowej stawu kolanowego. Dużą rolę odgrywa doświadczenie lekarza prowadzącego. Najważniejsze jest pobranie przeszczepu, a nie każdy chirurg ma równie duże doświadczenie w zakresie wszystkich rodzajów przeszczepów. Dlatego szczególnie ważna jest ukierunkowana specjalizacja w chirurgii więzadeł krzyżowych, ponieważ lekarze, którzy operują wszystkie stawy, często nie mają w tym zakresie takiej samej wiedzy specjalistycznej.
„Nawet jeśli niektórzy koledzy koncentrują się na medycynie sportowej i operacjach artroskopowych, chirurgia więzadeł krzyżowych często wymaga jeszcze bardziej specyficznych kompetencji. Dlatego pacjentom zaleca się zwrócenie się do wyspecjalizowanego chirurga kolanowego, ponieważ przebieg operacji ma decydujące znaczenie dla długoterminowego sukcesu. Dobrze przeprowadzona operacja zazwyczaj prowadzi do dobrych wyników, podczas gdy powikłania mogą mieć konsekwencje na całe życie. Rocznie wykonuję około 500 operacji kolana, z czego około 150 to operacje więzadeł krzyżowych. Wielu pacjentów przyjeżdża nie tylko z najbliższej okolicy, ale także z bardziej odległych regionów, na przykład ze Słowacji czy Węgier (Budapeszt). Świadczy to o międzynarodowym zapotrzebowaniu na specjalistyczne zabiegi.
W przyszłości nadal istnieje potrzeba optymalizacji, zwłaszcza w zakresie gojenia się przeszczepów. Czynniki biologiczne odgrywają tu decydującą rolę i wyjaśniają, dlaczego u niektórych pacjentów gojenie przebiega lepiej niż u innych. Dalsze badania i udoskonalanie biologicznych procesów gojenia będą zatem ważnym priorytetem. Badane jest również, jakie środki rehabilitacyjne najlepiej wspomagają gojenie. Techniki operacyjne są już dość dopracowane, jednak nacisk coraz bardziej przesuwa się na podejścia biologiczne mające na celu wspomaganie gojenia. Chociaż dysponujemy już wieloma wynikami badań, istnieje duży potencjał dla dalszych postępów w tej dziedzinie” – podsumowuje dr Brandl na zakończenie naszej rozmowy.
Bardzo dziękujemy, panie doktorze Brandl, za ten dogłębny wgląd w leczenie zerwania więzadła krzyżowego przedniego!
Udostępnij artykuł
Wywiady z ekspertami
Przeczytaj następnie
- Wywiady z ekspertami
Wywiad z ekspertem – profesorem dr. med. Karlem Philippem Kutznerem
11 wrz 2026
Prof. Kutzner o najnowocześniejszej endoprotezoplastyce w ENDOPROTHETICUM w Moguncji
Czytaj dalej - Wywiady z ekspertami
Wywiad z ekspertem – dr med. Emanuelem Stutzem
9 wrz 2026
Leczenie nowotworów metodą hipertermii
Czytaj dalej - Wywiady z ekspertami
Wywiad z ekspertem – dr. med. Moustafą Elshafei, FACS
7 wrz 2026
Rak jelita grubego w centrum uwagi: wcześniejsze wykrywanie, skuteczniejsze leczenie – o szansach i nowoczesnej medycynie
Czytaj dalej



