Wywiady z ekspertami
Międzynarodowa renoma w dziedzinie chirurgii pomostów aortalno-wieńcowych i kardiochirurgii – wywiad z ekspertem, prof. Albertem
2 stycznia 2024
Profesor dr Alexander Albert należy bez wątpienia do grona najbardziej renomowanych kardiochirurgów na świecie i zdobył międzynarodową renomę zwłaszcza w dziedzinie minimalnie inwazyjnej kardiochirurgii. Jego główne obszary specjalizacji to minimalnie inwazyjna chirurgia pomostowania aortalno-wieńcowego, minimalnie inwazyjna rekonstrukcja zastawki mitralnej, a także wszczepianie sztucznych serc i przeszczepy serca. Dzięki 30-letniemu doświadczeniu zawodowemu i 20 latom pracy na stanowiskach kierowniczych jest uznawany za uznanego specjalistę w dziedzinie chorób serca.
Od jesieni 2019 roku profesor dr Albert jest dyrektorem kliniki kardiologicznej w Dortmundzie, gdzie stworzył ponadregionalne centrum kardiologiczne o dużym znaczeniu. Swoją karierę rozpoczął w 1994 roku w prywatnej klinice Centrum Kardiologicznego w Lahr w Schwarzwaldzie, gdzie w ciągu sześciu lat ukończył szkolenie na kardiochirurga, a po odbyciu stażu za granicą sprawił, że klinika ta stała się pierwszą w Niemczech, która całkowicie przestawiła chirurgię pomostowania aortalno-wieńcowego na procedury bez użycia pompy. Przed podjęciem pracy w Dortmundzie przez dziesięć lat pełnił funkcję zastępcy dyrektora oddziału kardiochirurgii w Szpitalu Uniwersyteckim w Düsseldorfie, gdzie w znacznym stopniu przyczynił się do stworzenia jednego z najważniejszych ośrodków kardiologicznych i transplantacyjnych. Swoją wiedzę pogłębiał w innych krajach Europy, zwłaszcza w Szwajcarii i Belgii; w szczególności jego roczny pobyt 20 lat temu na Uniwersytecie w Leuven u „papieża” europejskiej chirurgii bez pompy, prof. dr. P. Sergeanta, wywarł na nim ogromny wpływ zarówno zawodowy, jak i osobisty.
Oprócz swojej wybitnej pozycji jako chirurga, profesor dr Albert znany jest ze swojego interdyscyplinarnego podejścia i humanitaryzmu. Przywiązuje dużą wagę do tego, aby decyzje diagnostyczne i terapeutyczne były podejmowane zespołowo, co oprócz specjalistów obejmuje również zaangażowanie pacjentów i ich rodzin. Jego koncepcja spersonalizowanej chirurgii serca w szczególny sposób uwzględnia oczekiwania i życzenia pacjentów. Na szczególną uwagę zasługuje wkład prof. dr. Alberta w rozwój i stosowanie minimalnie inwazyjnej chirurgii pomostowania aortalno-wieńcowego. Opracował ją w oparciu o swoje wieloletnie doświadczenie w chirurgii bez użycia pompy. Jego przełomowe osiągnięcia w dziedzinie minimalnie inwazyjnej chirurgii pomostowania tętnic wieńcowych sprawiają, że jest on poszukiwanym na całym świecie specjalistą w tej dziedzinie. Prof. dr Albert jest zatem nie tylko doświadczonym chirurgiem, ale także nauczycielem, który chętnie dzieli się swoją wiedzą; jest on również dyrektorem europejskiego centrum szkoleniowego w zakresie minimalnie inwazyjnej chirurgii pomostowania aortalno-wieńcowego. Co miesiąc zespoły z wszystkich krajów Europy – a obecnie także spoza niej – przyjeżdżają do Dortmundu, aby uczyć się od prof. dr. Alberta.
Dla prof. dr. Alexandra Alberta pacjent zawsze znajduje się w centrum uwagi. To bardzo osobiste i zorientowane na pacjenta podejście znajduje odzwierciedlenie w ofercie indywidualnie dostosowanych koncepcji terapeutycznych. Pod jego kierownictwem pracuje międzynarodowy zespół kardiochirurgów, z których każdy specjalizuje się w konkretnej dziedzinie i posiada bogate doświadczenie oraz specjalistyczną wiedzę. Od minimalnie inwazyjnych operacji pomostowania, minimalnie inwazyjnych zabiegów na zastawce aortalnej lub aorcie, po minimalnie inwazyjne rekonstrukcje zastawki mitralnej i implantacje sztucznego serca – jego zespół oferuje szeroki wachlarz możliwości leczenia chirurgicznego na najwyższym poziomie. Redakcja Leading Medicine Guide ponownie miała okazję porozmawiać z tym wybitnym kardiologiem, skupiając się w szczególności na minimalnie inwazyjnej chirurgii serca, aby dowiedzieć się więcej o najnowszych osiągnięciach w tej dziedzinie.

W ostatnich latach minimalnie inwazyjna chirurgia serca zyskała na znaczeniu; stanowi ona innowacyjne podejście do leczenia chorób serca i w dużym stopniu odpowiada na potrzeby i oczekiwania pacjentów. W porównaniu z tradycyjnymi operacjami pomostowania aortalno-wieńcowego ta zaawansowana technika stanowi obiecującą alternatywę dla konwencjonalnych metod i wiąże się z potencjalnie mniejszym obciążeniem dla pacjentów. Rozwój metod minimalnie inwazyjnych rewolucjonizuje chirurgię serca, umożliwiając precyzyjniejsze zabiegi i skracając czas rekonwalescencji.
Chirurgia serca metodą minimalnie inwazyjną stała się nowym standardem w Klinice w Dortmundzie; wykorzystuje się w niej innowacyjne metody i technologie, aby operacje serca były skuteczniejsze i mniej inwazyjne.
„W porównaniu z tradycyjnymi, inwazyjnymi metodami, które wymagają dużego cięcia wzdłuż klatki piersiowej (mostka), minimalnie inwazyjna chirurgia serca pozwala na precyzyjne zabiegi dzięki mniejszym nacięciom między żebrami, zazwyczaj poniżej prawej lub lewej piersi. Ta zaawansowana technika oferuje wiele korzyści. Na przykład zmniejsza ona zakres urazu chirurgicznego, ponieważ nie jest konieczne przecinanie kości klatki piersiowej. Jednak w Niemczech nadal 90% zabiegów na sercu przeprowadza się w sposób tradycyjny, tj. z użyciem płucoserca i przecięcia mostka. Zazwyczaj podłącza się maszynę sercowo-płucną, a następnie zatrzymuje pracę serca; w tym czasie organizm jest nadal zaopatrywany przez maszynę. Ta sprawdzona procedura ma jednak również skutki uboczne, zwłaszcza w chirurgii pomostowania aortalno-wieńcowego. Rezygnujemy z maszyny i operujemy na bijącym sercu. To, że tak niewielu to robi, wynika po prostu z przyzwyczajeń chirurga, ponieważ często trudno jest odejść od rutyny, ponieważ zmiana ta wkracza na niepewny grunt. Najważniejsze W chirurgii pomostowania aortalno-wieńcowego moim zdaniem jest rezygnacja z użycia maszyny sercowo-płucnej. Dzięki temu można uniknąć niektórych potencjalnych powikłań związanych z użyciem maszyny sercowo-płucnej – wyjaśnia prof. dr Albert na początku naszej rozmowy.
Zastosowanie maszyny sercowo-płucnej (HLM) wiąże się z pewnym potencjalnym ryzykiem.
Tworzenie się skrzepów krwi: CPAP może prowadzić do tworzenia się skrzepów krwi, ponieważ krew krąży poza organizmem. Skrzepy te mogą później prowadzić do zakrzepicy lub zatorowości.
Reakcje zapalne: Kontakt krwi z obcymi dla organizmu powierzchniami HLM może wywołać stany zapalne w organizmie.
Zaburzenia czynności narządów: Podczas pracy na maszynie krążenia pozaustrojowego krążenie krwi w narządach jest ograniczone, co może prowadzić do przejściowych zaburzeń czynności lub uszkodzeń różnych narządów.
Utrata krwi i transfuzje: Podczas zabiegu chirurgicznego może dojść do utraty krwi, co może wymagać transfuzji, a to z kolei wiąże się z pewnym ryzykiem, takim jak infekcje lub reakcje immunologiczne.
Problemy neurologiczne: W niektórych przypadkach podczas stosowania HLM mogą wystąpić problemy neurologiczne, w tym przejściowe zaburzenia funkcji poznawczych lub udary mózgu. Główną przyczyną udarów są manipulacje przy aorcie, w wyniku których cząsteczki wapnia lub podobne substancje mogą się odrywać i przedostawać do mózgu.
„Zasadniczo dzięki technice minimalnie inwazyjnej czas rekonwalescencji pacjenta znacznie się skraca, co pozwala mu szybciej powrócić do normalnych czynności” – podkreśla prof. dr Albert.
Techniki minimalnie inwazyjne w kardiochirurgii sprawdziły się z powodzeniem w leczeniu wielu chorób i schorzeń serca.
Pomimo zalet zabiegu wykonywanego metodą minimalnie inwazyjną istnieją również pewne wyzwania i ograniczenia. Nie wszyscy pacjenci ani wszystkie rodzaje operacji serca nadają się do technik minimalnie inwazyjnych. Zależy to od stopnia zaawansowania choroby serca, anatomii pacjenta i innych czynników indywidualnych.
„To, czy można przeprowadzić operację minimalnie inwazyjną, zależy w dużej mierze od eksperta. W kardiochirurgii wyróżnia się pięć głównych grup operacji. Są to operacje zastawki mitralnej, operacje zastawki aortalnej i aorty, a także operacje pomostowania aortalno-wieńcowego oraz wszczepianie sztucznego serca. Zasadniczo operuję zastawki mitralne, tzn. w prawie 100% metodą minimalnie inwazyjną; poprzez dostęp pod prawą piersią można dotrzeć bezpośrednio do zastawki mitralnej, co jest jeszcze łatwiejsze niż operowanie od przodu poprzez sternotomię. Niedawno miałem pacjenta, któremu w ten sposób, metodą minimalnie inwazyjną, naprawiłem zastawkę mitralną; kiedy odwiedził mnie trzy miesiące później, z dumą opowiedział mi, że zajął trzecie miejsce w niemieckich (amatorskich) mistrzostwach w karate! „To z pewnością nie byłoby możliwe, gdybym musiał uszkodzić mostek” – opowiada z entuzjazmem prof. dr Albert.
„W przypadku zastawek aortalnych ponad 90% operacji wykonujemy metodą minimalnie inwazyjną – w innych niemieckich placówkach tylko 20% operacji przeprowadza się metodą minimalnie inwazyjną. Oznacza to, że nie otwiera się mostka – to przecież budzi strach u pacjenta, a niektórzy starsi ludzie po prostu odmawiają poddania się takiej operacji z otwarciem mostka. Tylko wtedy, gdy przed operacją stwierdzimy, że aorta jest silnie zwapniona lub patologicznie rozszerzona, dostęp minimalnie inwazyjny nie wchodzi w grę; w takim przypadku radziłbym pacjentowi dużą operację, ponieważ pozwala to na bezpieczniejsze podłączenie i kontrolę krążenia pozaustrojowego. „Z tego powodu przed operacją zawsze wykonujemy tomografię komputerową, aby sprawdzić stopień zwapnień i rozszerzeń” – wyjaśnia prof. dr Albert.
Jeśli chodzi o operację pomostowania, prof. dr Albert jest absolutnym wyjątkiem, ponieważ w tej dziedzinie kardiochirurgii operacje minimalnie inwazyjne w ogóle nie są powszechne. „Około 70% operacji pomostowania wykonuję metodą minimalnie inwazyjną, a tendencja ta rośnie, ponieważ moje techniki stają się coraz bardziej dopracowane. W całych Niemczech, a nawet na całym świecie, odsetek ten nie przekracza 1%. Potrzebne są odpowiednie wyniki badań, zależy to również od anatomii tętnic wieńcowych, od stopnia ich zajęcia. Są przecież trzy tętnice wieńcowe. Jeśli zajęte są dwie z trzech tętnic, nadal można operować metodą minimalnie inwazyjną. Gdyby wszystkie trzy tętnice wieńcowe były zajęte, a pacjent był młodszy, wykonałbym operację od przodu, czyli poprzez otwarcie klatki piersiowej, i w miarę możliwości założyłbym cztery lub pięć pomostów tętniczych, które wytrzymałyby przez całe życie. Byłaby to zdecydowanie moja rekomendacja dla pacjenta. Istnieje jednak również opcja operacji hybrydowej. Oznacza to, że operuję to, co się da, u pacjenta z boku, metodą minimalnie inwazyjną, za pomocą pomostów, a kardiolodzy wykonują resztę przy użyciu stentów. „Jest to szczególnie odpowiednie rozwiązanie dla starszych pacjentów” – wyjaśnia prof. dr Albert.
W ostatnich latach minimalnie inwazyjna chirurgia serca stała się nowym standardem i oferuje wiele korzyści w porównaniu z tradycyjnymi, bardziej inwazyjnymi metodami.
To innowacyjne podejście do operacji serca opiera się na precyzyjnych technikach i mniejszych nacięciach, umożliwiających wykonanie zabiegów chirurgicznych, które tradycyjnie wiązały się z większymi nacięciami. Dzięki mniejszym nacięciom i ukierunkowanemu działaniu na określone obszary serca otaczająca tkanka jest mniej uszkadzana. Prowadzi to do szybszego powrotu do zdrowia i skrócenia pobytu w szpitalu.
„Po zabiegu minimalnie inwazyjnym pacjenci mogą znacznie szybciej powrócić do normalnego życia i szybciej odzyskują pełną sprawność. Nie muszą tak bardzo uważać jak pacjenci, którzy przeszli operację na otwartym sercu, którzy na przykład przez dłuższy czas nie mogą spać na brzuchu. Kolejnym pozytywnym aspektem jest mniejsze ryzyko infekcji. Mniejsze rany oznaczają mniej punktów wejścia dla potencjalnych infekcji, co jest szczególnie korzystne w fazie pooperacyjnej. Ponadto minimalnie inwazyjne operacje serca często wiążą się z mniejszą utratą krwi podczas zabiegu” – wyjaśnia prof. dr Albert.
Operacja pomostowania MIDCAB jest metodą minimalnie inwazyjną, w której rezygnuje się z użycia płucoserca i nie wymaga manipulacji aortą. Technika ta jest zatem szczególnie delikatna. Prof. dr Albert wprowadził również terminy MIDCAB plus, gdy w sposób minimalnie inwazyjny umieszcza się dwa pomosty na przedniej ścianie serca, oraz Multivessel (MV)-MIDCAB, gdy w sposób minimalnie inwazyjny umieszcza się kilka pomostów również na bocznej i/lub tylnej ścianie serca.
Ważną rolę odgrywają również wyniki estetyczne, ponieważ mniejsze blizny w technice minimalnie inwazyjnej prowadzą do lepszych efektów kosmetycznych. Jest to ważne również z psychologicznego punktu widzenia, ponieważ pacjenci często odczuwają korzyści wynikające z mniejszego widocznego upośledzenia. Decyzja o rodzaju zabiegu chirurgicznego zależy od konkretnej choroby serca, anatomii pacjenta i innych indywidualnych czynników. Jednak minimalnie inwazyjna chirurgia serca bez wątpienia stanowi znaczący postęp w tej dziedzinie i ma potencjał, by jeszcze bardziej poprawić standardy leczenia.
Bez umiejętności operowania bez pompy sercowo-płucnej nie można przeprowadzić minimalnie inwazyjnej operacji pomostowania aortalno-wieńcowego.
„Wielu lekarzy i przyszłych lekarzy musi jeszcze nauczyć się minimalnie inwazyjnej chirurgii pomostowania aortalno-wieńcowego. Od 20 lat operuję na bijącym sercu (bez użycia pompy sercowo-płucnej) i, jak już wspomniałem, 70% pomostowań wykonuję metodą minimalnie inwazyjną. Przed wykonaniem operacji MIDCAB konieczne jest najpierw opanowanie operacji na bijącym sercu. Obecnie zainteresowanie możliwością wykonywania minimalnie inwazyjnych operacji serca jest duże, również dlatego, że pacjenci domagają się zabiegów minimalnie inwazyjnych. Również wielu kolegów lekarzy jest bardzo zainteresowanych możliwością wykonywania operacji pomostowania tętnic wieńcowych metodą minimalnie inwazyjną. Warunkiem koniecznym jest jednak umiejętność wykonywania operacji bez użycia płucoserca na wysokim poziomie, a nauka tego nie idzie tak szybko; potrzeba dużego doświadczenia. Często jestem zapraszany do klinik na całym świecie, aby uczyć tych technik – nie da się tego zrobić bez wiedzy na temat operacji bez pompy. Wtedy chętnie zapraszam kolegów do siebie, aby nauczyli się operować i opanowali umiejętności operowania bez użycia płucoserca, zwłaszcza jeśli chodzi o techniki zszywania na bijącym, czyli poruszającym się sercu. Najlepiej ćwiczyć je w domu na małych symulatorach, a eksperci mogą następnie ocenić wyniki i postępy na podstawie nagrań wideo. Najlepiej jest oczywiście, gdy osoba szkoląca się może wejść ze mną na salę operacyjną; zasadniczo zawsze chodzi o to, aby najpierw zrozumieć teorię, a następnie doskonalić swoje umiejętności praktyczne. „Bardzo się staram dzielić swoją wiedzą” – wyjaśnia prof. dr Albert.
Spersonalizowana chirurgia pomostowania zrewolucjonizowała operacje serca w ostatnich latach, umożliwiając indywidualne podejście do każdego pacjenta. To innowacyjne podejście do leczenia wykorzystuje postępy w diagnostyce, w tym bardziej precyzyjne metody obrazowania, takie jak badania TK i MRI. Zapewniają one szczegółową wizualizację naczyń sercowych i umożliwiają chirurgom dokładną lokalizację blokad lub zwężeń. Kolejnym kluczowym krokiem w spersonalizowanej chirurgii pomostowania jest ocena funkcjonalna serca. Nowoczesne metody diagnostyczne pozwalają nie tylko na ocenę samej anatomii, ale także na ocenę krążenia krwi i innych parametrów funkcjonalnych. Informacje te mają kluczowe znaczenie dla planowania operacji pomostowania. Terapia jest dostosowana indywidualnie, gdy możemy wybrać dla pacjenta spośród szerokiej gamy możliwości tę metodę leczenia, która najlepiej do niego pasuje – od leczenia zachowawczego i farmakologicznego, przez stenty, aż po operację pomostowania; a w przypadku tej ostatniej mamy również doświadczenie pozwalające nam wybierać między zabiegami otwartymi a minimalnie inwazyjnymi.
Minimalnie inwazyjne operacje serca mogą być szczególnie korzystne dla niektórych grup pacjentów, co pozwala zoptymalizować ogólne wyniki leczenia.
Osoby starsze często borykają się z dodatkowymi problemami zdrowotnymi. Techniki minimalnie inwazyjne umożliwiają mniej inwazyjny zabieg, co może skrócić czas rekonwalescencji i zmniejszyć obciążenie organizmu. W przypadku pacjentów z otyłością lub cukrzycą minimalnie inwazyjna chirurgia serca może być korzystna ze względu na mniejsze uszkodzenie tkanek i możliwość wykonania mniejszych nacięć, co pozwala w szczególności uniknąć zaburzeń gojenia się ran w tej grupie pacjentów. Osoby pracujące zawodowo lub mające obowiązki rodzinne mogą skorzystać z krótszego czasu rekonwalescencji po zabiegach minimalnie inwazyjnych, ponieważ mogą szybciej powrócić do codziennych czynności. Ponadto zabiegi minimalnie inwazyjne mogą pozostawić mniejsze blizny i zapewnić ogólnie bardziej estetyczny efekt, co dla niektórych pacjentów może być ważnym aspektem.
„Nie ma w Niemczech kliniki, która tak konsekwentnie stosowałaby zabiegi minimalnie inwazyjne jak my. To pozwala nam indywidualnie dostosować się do życzeń pacjentów. Regularnie, dwa miesiące po operacji, przeprowadzam z moimi pacjentami tzw. wizyty kontrolne; podczas których ponownie dokładnie wyjaśniam, dlaczego i co zrobiliśmy, a chodzi o to, aby dodać pacjentowi otuchy, aby mógł wrócić do normalnego życia i normalnie się obciążać. Pacjent musi naprawdę czuć, że dokładamy szczególnych starań, aby zabieg był jak najmniej inwazyjny. Czasami minimalna inwazyjność wcale nie jest decydująca; niedawno operowałem pacjentkę, planowano minimalnie inwazyjną operację pomostowania, dlatego pacjentka przyjechała do nas nawet z daleka. Niestety podczas operacji musiałem podjąć decyzję o operacji przez otwartą klatkę piersiową. Po operacji mogłem jej wyjaśnić podczas rozmowy, dlaczego tak postanowiłem. Na początku była bardzo rozczarowana, ale później, ku mojemu zaskoczeniu, zobaczyłem w Internecie, że oceniła nas w Google na 5 gwiazdek. Nie chodzi więc zawsze tylko o kwestie techniczne, ale także o sprawy osobiste, o to, aby pacjent czuł się dobrze i zauważył, że my – czyli cały zespół, a w szczególności pielęgniarki na oddziałach! – dajemy z siebie wszystko i traktujemy naszych pacjentów z empatią i po ludzku”, wyjaśnia prof. dr Albert.
Do znaczących postępów technologicznych należy wprowadzenie systemów wspomaganych robotami.
Obecnie w kardiochirurgii stosuje się tzw. systemy wspomagane robotami; nie są to – jak sugeruje nazwa – technologie oparte na sztucznej inteligencji (AI), które same się uczą i podejmują decyzje; są to raczej ramiona robota, którymi chirurg steruje zdalnie z konsoli. Zalety tych systemów wspomaganych robotami polegają z jednej strony na lepszej ruchomości narzędzi we wszystkich płaszczyznach przestrzeni, nawet w trudno dostępnych obszarach. Ta precyzja jest szczególnie ważna w zabiegach minimalnie inwazyjnych, w których chirurg ma ograniczony bezpośredni dostęp z powodu niewielkich nacięć. Z drugiej strony obrazowanie śródoperacyjne tych systemów wspomaganych robotami, wraz z ich systemami nawigacji opartymi na obrazowaniu, zapewnia optymalną wizualizację obszaru operacyjnego w 3D. W połączeniu z dużą ruchomością i precyzją ramion robota umożliwia to niezwykle precyzyjne i delikatne preparowanie tkanki. Te innowacje w dziedzinie wizualizacji są wspierane przez postęp w zakresie technik obrazowania, takich jak tomografia komputerowa 3D i rezonans magnetyczny; umożliwiają one dokładną wizualizację anatomii i funkcji serca oraz otaczających naczyń już przed operacją. Te zaawansowane technologie obrazowania pomagają w ten sposób stworzyć dokładne mapy dotkniętego obszaru przed zaplanowaniem zabiegu. Precyzyjna diagnoza i planowanie mają kluczowe znaczenie dla opracowania najlepszej możliwej strategii zabiegu.
„Robotyka będzie wielką rewolucją. Jednak na razie ma ona spore trudności, zwłaszcza w przypadku poruszającego się serca, na przykład podczas operacji pomostowania na bijącym sercu. Inaczej jest w przypadku operacji, w których stosuje się maszynę sercowo-płucną, a serce zostało zatrzymane. Systemy wspomagane robotami radzą sobie z tym lepiej i mogą wykorzystać swoje atuty. Jednak nadal brakuje tu wrażeń dotykowych dłoni; jako chirurg czuje się tkankę podczas cięcia lub szycia; chirurg przy konsoli ma natomiast do dyspozycji jedynie obraz i nie czuje, co zdalnie sterowane narzędzia robią z tkanką, a jedynie to widzi. W Niemczech robotyka w kardiochirurgii nie jest jeszcze dopuszczona, stosuje się ją jedynie w ramach badań lub do preparacji naczyń pomostowych, takich jak tętnica piersiowa. Niedawno odbyłem podróż wykładową do Chin, gdzie stosowanie systemów wspomaganych robotami jest bardziej rozpowszechnione niż tutaj – a przy okazji również chirurgia minimalnie inwazyjna jako całość. Myślę, że wkrótce na rynku pojawią się bardziej praktyczne systemy wspomagane robotami niż bardzo drogi i nieporęczny system da Vinci – obecnie jedyny dostępny system. Pod względem koncepcji uważam robotykę za bardzo przekonującą, ponieważ wizualizacja, precyzja i ruchomość ramion są świetne. Jestem przekonany, że robotyka jako pomoc w prowadzeniu, podobnie jak w przypadku konsoli Playstation, jest przyszłością, ale to wszystko jeszcze trochę potrwa. „Kardiochirurgia to wciąż praca ręczna, gdzie można osiągnąć najwyższą precyzję; czasami mniej technologii to więcej” – wyjaśnia prof. dr Albert, podkreślając tym samym nieodzowność precyzyjnej pracy ręcznej w kardiochirurgii i kończąc naszą rozmowę.
Szanowny Panie Profesorze Albercie – jeszcze raz serdecznie dziękujemy za wgląd w fascynujący świat kardiochirurgii!
Udostępnij artykuł
Wywiady z ekspertami
Przeczytaj następnie
- Wywiady z ekspertami
Wywiad z ekspertem – profesorem dr. med. Karlem Philippem Kutznerem
11 wrz 2026
Prof. Kutzner o najnowocześniejszej endoprotezoplastyce w ENDOPROTHETICUM w Moguncji
Czytaj dalej - Wywiady z ekspertami
Wywiad z ekspertem – dr med. Emanuelem Stutzem
9 wrz 2026
Leczenie nowotworów metodą hipertermii
Czytaj dalej - Wywiady z ekspertami
Wywiad z ekspertem – dr. med. Moustafą Elshafei, FACS
7 wrz 2026
Rak jelita grubego w centrum uwagi: wcześniejsze wykrywanie, skuteczniejsze leczenie – o szansach i nowoczesnej medycynie
Czytaj dalej



