Wywiady z ekspertami
TAPE: Embolizacja przez tętnicę w schorzeniach stawów biodrowych, kolanowych, rąk i stóp
30 stycznia 2026
Transarterialna embolizacja okołostawowa (TAPE) to minimalnie inwazyjna, wspomagana obrazowaniem metoda leczenia bolesnych schorzeń stawów. Stosuje się ją zwłaszcza w przypadku dolegliwości w biodrach, kolanach, dłoniach i stopach, a jej celem jest zmniejszenie bólu o podłożu zapalnym poprzez ukierunkowaną embolizację naczyń. Celem tej metody jest ukierunkowane zmniejszenie patologicznego nadmiernego ukrwienia i stanu zapalnego w okolicy stawu, co łagodzi ból i poprawia ruchomość. Redakcja Leading Medicine Guide mogła dowiedzieć się więcej na ten temat podczas rozmowy z profesorem dr. dr. med. Thomasem J. Vogl.

Terapia TAPE (przezcewnikowa embolizacja okołostawowa) jest stosowana w szczególności w przypadku przewlekłych chorób stawów spowodowanych zmianami zwyrodnieniowymi lub procesami zapalnymi.
„TAPE oznacza przeztętniczą, okołostawową embolizację. Czasami mówi się po prostu o TAE, czyli embolizacji przez tętnicę, ale TAPE opisuje to wszystko właściwie dokładniej. Fascynujące jest to, że można pomóc ludziom, zamykając konkretne naczynia. Zwykle takie zabiegi tętnicze stosuje się, żeby zatrzymać krwawienia lub leczyć guzy. Tutaj jednak leki są podawane bezpośrednio do stawu przez naczynia. Dzięki zamknięciu określonych naczyń rozrostowa błona maziowa – synovia – oraz istniejące stany zapalne zostają odcięte od krążenia krwi. Prowadzi to następnie do złagodzenia dolegliwości. Zabieg ten nie jest odpowiedni w przypadku ostrych stanów zapalnych lub nowotworów, ale w przypadku przewlekłych uszkodzeń stawów: uszkodzeń chrząstki, starych urazów więzadeł lub ogólnych stanów zapalnych w stawie. To właśnie te stany zapalne są przerywane przez embolizację, ponieważ zmniejsza się ukrwienie. „Wielu pacjentów może się potem lepiej poruszać, staje się ogólnie bardziej ruchliwych i odczuwa znaczną poprawę jakości życia” – opisuje prof. dr dr Vogl na początku naszej rozmowy i dodaje:
„Zazwyczaj zgłaszają się do nas pacjenci, u których stan stawów pogarsza się stopniowo przez dłuższy czas, ale którzy nie chcą jeszcze poddać się operacji wymiany stawu. Przykład: 60-letni pacjent z zaawansowaną artrozą kolana. Jeśli dzięki tej procedurze będzie mógł dobrze chodzić przez rok lub dwa dłużej, można opóźnić moment wszczepienia protezy. Jest to ważne, ponieważ jeśli w wieku 60 lat otrzyma się sztuczne kolano, to w wieku 70 lat jest ono często zużyte – a wymiana protezy w starszym wieku jest zawsze znacznie bardziej ryzykowna. Właśnie tego staramy się uniknąć. Najczęściej zabieg ten stosuje się w przypadku kolan, na całym świecie jest to główny obszar zastosowania. Następnie są stawy biodrowe. Rzadziej leczy się łokcie w przypadku ciężkiej artrozy, nadgarstki lub stopy – ale zasadniczo wszędzie tam, gdzie występują reakcje tkanek miękkich. Można to dobrze kontrolować, ponieważ obszary o silnym ukrwieniu wchłaniają dużo środka kontrastowego, a te „mgliste” obszary można celowo zredukować za pomocą kulek. Istnieją tu dwie opcje: cząsteczki stałe, które ulegają powolnej degradacji przez wiele lat, oraz nowsze cząsteczki tymczasowe, które w wyniku naturalnych procesów we krwi całkowicie rozpuszczają się w ciągu trzech do sześciu miesięcy. Wielu pacjentów uważa to za bardzo atrakcyjne. Efekt jest zasadniczo taki sam, tyle że w przypadku cząstek tymczasowych nie wiadomo jeszcze, czy efekt pozostanie równie stabilny w dłuższej perspektywie, ponieważ nie są one stosowane wystarczająco długo. Co ważne: zabieg ten nie leczy stawu. Chrząstka pozostaje uszkodzona. Jednak ból ustępuje, poprawia się jakość życia i można dłużej korzystać z własnego stawu”.
TAPE jest często stosowana, gdy środki zachowawcze, takie jak fizjoterapia, leki przeciwbólowe lub zastrzyki śródstawowe, nie są już wystarczająco skuteczne, ale operacja nie jest jeszcze konieczna lub nie jest pożądana. Metoda ta jest szczególnie korzystna dla pacjentów poszukujących alternatywy pozwalającej zachować staw, ponieważ zabieg nie zmienia samego stawu i jest wykonywany metodą minimalnie inwazyjną.

„Z reguły pacjent kontaktuje się z nami wcześniej, albo za pośrednictwem ortopedy, albo bezpośrednio. Najpierw podczas rozmowy telefonicznej ustalamy, czy zabieg w ogóle wchodzi w grę. Gdy pacjent zgłasza się osobiście, wykonujemy trójwymiarowe zdjęcia, zazwyczaj rezonans magnetyczny z obrazowaniem naczyń. Sprawdzamy przy tym, czy naczynia są drożne i czy zabieg jest w ogóle technicznie możliwy. Następnie należy wyjaśnić kwestię podmiotu pokrywającego koszty – czyli tego, która kasa chorych jest właściwa. W zależności od ubezpieczenia może być konieczne uzyskanie zgody. W tym procesie wspieramy pacjentów. Niektóre kasy chorych wymagają dokładnego uzasadnienia lub hipotezy dotyczącej kosztów, zanim wyrażą zgodę. Należy to sprawdzić w każdym indywidualnym przypadku. Po badaniu ponownie omawia się wszystko z pacjentem, analizuje szanse i ryzyko oraz wspólnie decyduje, czy zabieg zostanie przeprowadzony. Może to nastąpić tego samego dnia lub w późniejszym terminie. Sam zabieg trwa około godziny i zazwyczaj jest bezbolesny. Następnie obserwujemy pacjenta przez kolejne cztery godziny. Jeśli wszystko jest w porządku, może opuścić klinikę jeszcze tego samego dnia” – mówi prof. dr dr Vogl.
Terapie zachowawcze, takie jak środki przeciwbólowe, leki przeciwzapalne lub zastrzyki, działają zazwyczaj tylko objawowo, nie eliminując bezpośrednio przyczyny bólu, podczas gdy zabiegi operacyjne są znacznie bardziej inwazyjne, wymagają dłuższego okresu rekonwalescencji i mogą wiązać się z większym ryzykiem. Z kolei TAPE działa ukierunkowanie na chore naczynia, jest delikatny dla tkanek, chroni staw i może być stosowany zarówno jako samodzielna terapia, jak i jako uzupełnienie innych metod. Dzięki temu bezpośredniemu, minimalnie inwazyjnemu zabiegowi często można skutecznie zmniejszyć ból i poprawić funkcjonowanie stawu bez konieczności operacji.
TAPE nie jest odpowiedni dla pacjentów z poważnie uszkodzonymi stawami, na przykład w przypadku zaawansowanej artrozy lub znacznej utraty chrząstki, ponieważ ból w tych przypadkach wynika głównie z uszkodzeń strukturalnych. Zabieg nie jest również wskazany w przypadku zakażonych lub ostro zapalnych stawów, a także infekcji ogólnoustrojowych. Ponadto krzepliwość krwi i naczynia krwionośne muszą być odpowiednie – poważne zaburzenia krzepnięcia, niekontrolowane rozrzedzanie krwi lub niektóre choroby naczyniowe zwiększają ryzyko. W przypadku znacznej nadwagi lub niekorzystnej anatomii dostęp do naczyń może być utrudniony. Zasadniczo TAPE nie zastępuje operacji, jeśli proteza lub inny zabieg jest wyraźnie konieczny, na przykład w przypadku niestabilności, znacznie ograniczonej funkcji lub dużych ubytków.
Przebieg terapii TAPE jest dla pacjentów dobrze zorganizowany, minimalnie inwazyjny i zazwyczaj można go przeprowadzić ambulatoryjnie. Przed zabiegiem konieczne jest dokładne przygotowanie, obejmujące szczegółowy wywiad, badanie fizykalne oraz badania obrazowe, takie jak USG, MRI lub CT, w celu dokładnej oceny dotkniętego stawu i struktury naczyniowej. Ponadto wyjaśnia się potencjalne ryzyko, takie jak zaburzenia krzepnięcia krwi lub choroby współistniejące, a pacjent jest informowany o przebiegu zabiegu, możliwych skutkach ubocznych i opiece pooperacyjnej. Często konieczne jest dostosowanie dawek leków rozrzedzających krew.

W dniu zabiegu pacjent otrzymuje najpierw znieczulenie miejscowe. Następnie cienki cewnik wprowadza się przez tętnicę w pachwinie lub na ramieniu i pod kontrolą rentgenowską przesuwa się go do małych naczyń wokół dotkniętego stawu. Tam naczynia wywołujące stan zapalny są precyzyjnie zamykane za pomocą mikroskopijnych cząstek. Pacjent pozostaje przytomny lub otrzymuje lekkie środki uspokajające; znieczulenie ogólne nie jest konieczne. Po usunięciu cewnika i krótkiej fazie obserwacji pacjent zazwyczaj może wrócić do domu jeszcze tego samego dnia.
Prof. dr dr Vogl komentuje to następująco: „Podczas samego zabiegu potrzebne są aktualne wyniki badań krwi, a także wprowadza się bardzo mały cewnik, który jest precyzyjnie kierowany we właściwe miejsce. Zabieg trwa zazwyczaj od pół godziny do godziny, ponieważ praca przy bardzo małych naczyniach jest niezwykle precyzyjna. Jednak przy odpowiednim doświadczeniu jest to całkiem wykonalne. Zasadniczo metoda ta jest skierowana do pacjentów, których jakość życia jest znacznie ograniczona z powodu artrozy stawów, ale którzy nie są jeszcze gotowi lub nie kwalifikują się do całkowitej protezy – czy to dlatego, że są zbyt młodzi, jeszcze tego nie chcą, czy też uszkodzenie nie jest jeszcze tak zaawansowane. Procedura ta idealnie wypełnia tę lukę. W końcu nawet w przypadku protezy nie ma gwarancji, że po zabiegu nie będzie już żadnych dolegliwości. Wiele osób postąpiłoby w tej sytuacji dokładnie tak samo: najpierw spróbowałoby sprawdzić, czy dzięki embolizacji uda się odzyskać jakość życia. Protezę zawsze można wszczepić później – przecież nigdzie nie ucieknie, a obecnie wszczepia się ją na każdym rogu. „Sama metoda powstała w podobnym kontekście jak embolizacja prostaty lub mięśniaków” – wyjaśnia na zakończenie naszej rozmowy, co dzieje się po zabiegu:
„Trochę odpoczynku nie zaszkodzi, a obciążenie powinno być początkowo ograniczone. U kilkuset pacjentów nigdy nie doświadczyliśmy poważnych powikłań. Co najwyżej może wystąpić niewielkie krwawienie w miejscu nakłucia w pachwinie, ale na szczęście jak dotąd nie pojawiły się żadne poważne problemy. Jeśli chodzi o efekt, większość pacjentów zgłasza, że pierwsza poprawa pojawia się po trzech do czterech tygodniach. Maksymalny efekt osiąga się po około trzech miesiącach, a korzyści utrzymują się zazwyczaj przez rok do dwóch lat – w zależności od zakresu ruchu i tego, jak dobrze sam pacjent współpracuje. Jeśli dolegliwości ponownie się nasilą, zabieg można zasadniczo powtórzyć. Nie należy tego robić dowolnie często, ale dwa do trzech razy jest jak najbardziej możliwe. Jest to bardzo atrakcyjna opcja zwłaszcza dla młodszych pacjentów, którzy mają wczesne problemy z kolanem i chcą jak najdłużej odłożyć wszczepienie protezy”.
Bardzo dziękujemy, profesorze dr dr Vogl, za interesujący wgląd w obiecujące leczenie metodą TAPE!
- Specjalista w dziedzinie radioterapii i radioonkologii, neuroradiologii oraz radiologii interwencyjnej we Frankfurcie nad Menem, uznawany za jednego z czołowych europejskich ekspertów w dziedzinie radiologii interwencyjnej.
- Wykonuje zaawansowane zabiegi, takie jak przeztętnicza regionalna chemoperfuzja, techniki ablacji nowotworów i embolizacje.
- Innowator w dziedzinie technologii medycznej, znany z opracowania robota do angiografii, który pozwala na lepszą diagnostykę nowotworów.
- Koncentruje się na zabiegach minimalnie inwazyjnych, w tym na wykorzystaniu najnowocześniejszej technologii kamer 3D i sztucznej inteligencji.
- Zaangażowany w opiekę nad pacjentem, zapewnienie jakości i wymianę międzydyscyplinarną.
- Oficjalny partner DFB, specjalizujący się w opiece medycznej nad zawodowymi sportowcami.
- Opublikował wiele standardowych podręczników, otrzymał kilka nagród naukowych i jest członkiem różnych międzynarodowych stowarzyszeń branżowych.
Udostępnij artykuł
Wywiady z ekspertami
Przeczytaj następnie
- Wywiady z ekspertami
Wywiad z ekspertem – profesorem dr. med. Karlem Philippem Kutznerem
11 wrz 2026
Prof. Kutzner o najnowocześniejszej endoprotezoplastyce w ENDOPROTHETICUM w Moguncji
Czytaj dalej - Wywiady z ekspertami
Wywiad z ekspertem – dr med. Emanuelem Stutzem
9 wrz 2026
Leczenie nowotworów metodą hipertermii
Czytaj dalej - Wywiady z ekspertami
Wywiad z ekspertem – dr. med. Moustafą Elshafei, FACS
7 wrz 2026
Rak jelita grubego w centrum uwagi: wcześniejsze wykrywanie, skuteczniejsze leczenie – o szansach i nowoczesnej medycynie
Czytaj dalej



