Przejdź do treści
Logo Leading Medicine Guide

Wywiady z ekspertami

Złożona chirurgia barku

6 sierpnia 2026

Złożona chirurgia barku odgrywa ogromną rolę, ponieważ bóle barku należą do najczęstszych dolegliwości układu mięśniowo-szkieletowego. Badania pokazują, że w ciągu życia dotykają one nawet 70 % osób – co odpowiada ponad 60 milionom mieszkańców Niemiec, Austrii i Szwajcarii.

Wyzwanie polega na tym, że bark jest najbardziej ruchomym, a jednocześnie najbardziej niestabilnym stawem w organizmie. Złożone urazy, takie jak zerwania pierścienia rotatorów, niestabilności lub połączone uszkodzenia tkanek miękkich i chrząstki, wymagają zatem precyzyjnej diagnostyki, wysoce specjalistycznych technik operacyjnych oraz indywidualnie dostosowanej rehabilitacji, aby przywrócić funkcjonalność i stabilność w perspektywie długoterminowej.

Michael Hoffmann

Ramię jest najbardziej ruchomym stawem ludzkiego ciała. Ta ogromna ruchomość pozwala nam poruszać ramieniem niemal w każdym kierunku, ale jednocześnie odbywa się to kosztem stabilności. W przeciwieństwie do stawu biodrowego, który jest głęboko osadzony w panewce kostnej, bark jest stabilizowany przede wszystkim przez mięśnie, ścięgna i więzadła. To sprawia, że jest on szczególnie podatny na zużycie, przeciążenia i urazy. Do tego dochodzą współczesne nawyki życiowe.

Wiele osób spędza większość dnia przed komputerem, wykonuje jednostronne ruchy lub uprawia sporty wymagające dużego obciążenia ramion nad głową, takie jak tenis, golf, siatkówka czy piłka ręczna. Wraz z wiekiem pogarsza się również jakość ścięgien i tkanki chrzęstnej. Z punktu widzenia leczenia oznacza to, że dolegliwości barkowe nie są sobie równe. Przyczyny sięgają od stanów zapalnych, przez zerwania ścięgien, aż po złożone uszkodzenia stawów.

Dlatego przed każdą terapią przeprowadzana jest dokładna analiza indywidualnej sytuacji. Dopiero gdy środki zachowawcze, takie jak fizjoterapia, ukierunkowany trening lub zastrzyki, przestają być wystarczające lub występują uszkodzenia strukturalne, rozważa się operację rekonstrukcyjną – wyjaśnia prof. dr Hoffmann na początku naszej rozmowy. 

Wiele dolegliwości wynika z mechanizmów ucisku, takich jak zespół uciskowy (impingement), w którym ścięgna i kaletki są uciskane pod wyrostkiem barkowym. Sprzyja temu występowanie zmian zwyrodnieniowych, złogów wapnia lub niewłaściwe osadzenie głowy kości ramiennej. Badania podkreślają, że bark, ze względu na swoją wyjątkową ruchomość, jest szczególnie podatny na zużycie, zaburzenia koordynacji i zerwania ścięgien. 


Wysoka częstość występowania dolegliwości barkowych jest bezpośrednią konsekwencją złożonej anatomii, wysokich wymagań biomechanicznych oraz współczesnych nawyków życiowych i zawodowych. W kontekście ustalania wskazań oznacza to, że dopiero dokładne rozróżnienie między przyczynami funkcjonalnymi, zapalnymi i strukturalnymi pozwala określić, czy wystarczająca będzie terapia zachowawcza, czy też konieczna będzie złożona operacja rekonstrukcyjna.


Złożone zerwania pierścienia rotatorów oraz połączone uszkodzenia tkanek miękkich i chrząstki stanowią dwa różne stany patologiczne, z których każdy wymaga odrębnych strategii terapeutycznych, prognoz i logiki planowania operacyjnego. Kluczowe znaczenie ma fakt, że w przypadku mankietu rotatorów mamy do czynienia przede wszystkim z problemem ścięgien i przenoszenia siły, podczas gdy połączone uszkodzenia tkanek miękkich i chrząstki stanowią problem stawowy, który wpływa na całą mechanikę barku.

Michael Hoffmann – ramię

Prof. dr Hoffmann wyjaśnia: „Zerwanie mankietu rotatorów to pęknięcie jednego lub kilku ścięgien odpowiedzialnych za prowadzenie i stabilizację stawu barkowego. Celem operacji jest przede wszystkim przywrócenie funkcji ścięgien. Z reguły im wcześniej zostanie leczone większe pęknięcie, tym większe są szanse na wyleczenie. Sytuacja staje się znacznie bardziej złożona, gdy dodatkowo występują uszkodzenia chrząstki lub już rozwinięta artroza. Wówczas nie chodzi tylko o naprawę ścięgna, ale o zachowanie lub przywrócenie pełnej funkcji stawu.

W takich przypadkach często trzeba uwzględnić jednocześnie kilka czynników: jakość ścięgien, stan chrząstki, ustawienie stawu, a także oczekiwania pacjenta. Rokowanie zależy zatem w mniejszym stopniu od pojedynczego uszkodzenia, a w większym od ogólnego stanu barku.

Podczas gdy wielu pacjentów po udanej rekonstrukcji ścięgna może ponownie osiągnąć niemal normalny poziom funkcjonowania, w przypadku uszkodzeń łączonych często konieczne są indywidualnie dostosowane rozwiązania, które mogą obejmować zarówno rekonstrukcje biologiczne, jak i nowoczesne protezy barku”. 

Podczas gdy złożone zerwania pierścienia rotatorów przy dobrej jakości ścięgien i wczesnym leczeniu często umożliwiają stabilne przywrócenie funkcji, rokowanie w przypadku połączonych uszkodzeń tkanek miękkich i chrząstki zależy w dużym stopniu od stanu stawu. Im bardziej zaawansowana jest artropatia, tym większe jest prawdopodobieństwo, że konieczne będzie zastosowanie rozwiązania endoprotezowego w celu zapewnienia długotrwałej ulgi w bólu i przywrócenia ruchomości. 

Biodro, ze względu na swoją wyjątkową ruchomość i niewielką stabilność kostną, stawia szczególne wymagania biomechaniczne, które komplikują zabiegi rekonstrukcyjne i mają duży wpływ na wybór techniki operacyjnej.

„Bark funkcjonuje jako wysoce złożona całość, w której współdziałają staw, mięśnie, ścięgna i więzadła. Już niewielkie zmiany mogą zakłócić tę delikatną równowagę. Bark można sobie wyobrazić jako precyzyjnie dostrojony system linowy: jeśli jeden element ulegnie awarii, zmienia się obciążenie całego stawu. Dlatego podczas rekonstrukcji nie wystarczy jedynie zamknąć ubytek.

Kluczowe znaczenie ma jak najdokładniejsze przywrócenie naturalnej biomechaniki. Obejmuje to prawidłowe napięcie ścięgien, wycentrowanie głowy kości ramiennej oraz przywrócenie linii sił mięśni. Wybór metody operacyjnej zależy zatem zawsze od indywidualnego uszkodzenia. Nowoczesne zabiegi artroskopowe często pozwalają na bardzo precyzyjną rekonstrukcję przy niewielkim obciążeniu otaczających tkanek.

W innych przypadkach konieczne mogą być techniki otwarte, aby bezpiecznie leczyć większe uszkodzenia lub przeprowadzić złożone przeszczepy ścięgien” – mówi prof. dr Hoffmann. 

Jeśli mankiet jest nieodwracalnie uszkodzony, ale sam staw pozostaje nienaruszony, stosuje się mechanizmy zastępcze, takie jak przeniesienia ścięgien lub „Superior Capsular Reconstruction” (biologiczna metoda rekonstrukcji), które biomechanicznie kompensują brak wycentrowania. Jeśli natomiast dodatkowo upośledzona jest chrząstka, geometria stawu lub stabilność panewki, rekonstrukcja tkanek miękkich nie jest już wystarczająca, a proteza barku typu inverse staje się najrozsądniejszą opcją, ponieważ zastępuje brakujące pierścienie rotatorów poprzez zmieniony rozkład sił, a jednocześnie rozwiązuje problem artrotycznych powierzchni stawowych.

W ten sposób specyfika biomechaniczna barku ma bezpośredni wpływ na każdą decyzję operacyjną i decyduje o tym, czy należy przeprowadzić rekonstrukcję, wymianę czy zabieg łączony, aby osiągnąć długotrwałą stabilność funkcji. 


Stabilność panewki opisuje, jak stabilnie głowa kości ramiennej (głowa humerusa) jest utrzymywana w panewce barkowej (glenoidzie). Jest to kluczowa zasada biomechaniki barku, ponieważ panewka jest bardzo płaska i bez dodatkowego zabezpieczenia staw mógłby łatwo ulec zwichnięciu lub „przechyleniu”.


Leczenie artroskopowe jest zawsze lepszym rozwiązaniem, gdy złożone schorzenia barku są co prawda wymagające pod względem strukturalnym, ale mieszczą się w ramach, w których możliwa jest precyzyjna, oszczędzająca tkanki miękkie i zorientowana na funkcjonalność rekonstrukcja. 

„W ostatnich dziesięcioleciach artroskopia zasadniczo zmieniła oblicze chirurgii barku. Dzięki kilku niewielkim nacięciom skóry można wprowadzić kamerę i narzędzia do stawu. Pozwala to znacznie oszczędzić mięśnie i tkanki miękkie, zmniejszyć ból i często przyspieszyć rehabilitację. Artroskopia jest szczególnie korzystna w przypadku zerwań pierścienia rotatorów, niestabilności barku, urazów obrąbka lub wielu postaci zespołu ciasnoty barkowej. Ponadto umożliwia bardzo dobrą widoczność niemal wszystkich struktur stawowych.

Artroskopia osiąga swoje granice przede wszystkim w przypadku bardzo rozległych ubytków tkankowych, znacznych uszkodzeń kości lub złożonych zabiegów rewizyjnych po wcześniejszych operacjach. W takich sytuacjach operacja otwarta może zapewnić większe bezpieczeństwo i stworzyć lepsze możliwości rekonstrukcji. „Ostatecznie decydujące znaczenie ma nie wielkość nacięcia skóry, lecz metoda, która pozwala oczekiwać najlepszego długoterminowego wyniku dla danego pacjenta” – wyjaśnia prof. dr Hoffmann. 

Artroskopia wykorzystuje fakt, że bark jest stawem, w którym dominują tkanki miękkie: Poprzez niewielkie nacięcia można z milimetrową dokładnością ocenić i leczyć ścięgna, struktury torebki stawowej, obrąbkę oraz zwężenia podakromialne (zwężenie przestrzeni między głową kości ramiennej a łukiem barkowym) bez konieczności rozcinania otaczających tkanek na dużej powierzchni. Prowadzi to do mniejszego bliznowacenia, mniejszej sztywności pooperacyjnej oraz szybszej rehabilitacji funkcjonalnej.


Artroskopia jest metodą z wyboru, o ile zachowana jest podstawowa budowa stawu, a patologia dotyczy przede wszystkim tkanek miękkich lub umożliwia rekonstrukcję. Jej możliwości sięgają granic, gdy staw przestaje funkcjonować jako całość, ponieważ wtedy konieczna staje się odbudowa strukturalna, rekonstrukcja kostna lub protezowanie.


Zmiany zwyrodnieniowe, jakość tkanek miękkich oraz wiek biologiczny pacjenta są w przypadku schorzeń barku tak ściśle ze sobą powiązane, że w zasadzie determinują wybór między rekonstrukcją, protezą częściową a całkowitą endoprotezą. Bark jest stawem opartym na tkankach miękkich; gdy jednocześnie dotknięte są ścięgna, chrząstka i geometria stawu, logika terapeutyczna przesuwa się od zabiegów zachowujących narząd w kierunku rozwiązań protetycznych. 

Prof. dr Hoffmann komentuje to następująco: „Sam wiek kalendarzowy jest dziś jedynie ograniczonym czynnikiem decyzyjnym. Znacznie ważniejsza jest biologiczna jakość tkanek, aktywność fizyczna oraz indywidualne oczekiwania pacjenta. W przypadku osób młodszych i aktywnych zasadniczo staramy się w miarę możliwości zachować i odbudować struktury własne organizmu.

Nawet większe uszkodzenia ścięgien często można jeszcze zrekonstruować, o ile jakość tkanki jest wystarczająco dobra. Jeśli jednak występuje zaawansowana artroza, nieodwracalne zerwania ścięgien lub znaczne zniszczenia stawów, rekonstrukcja napotyka swoje granice. Wówczas nowoczesne protezy barku mogą stanowić bardzo skuteczne rozwiązanie. Do wyboru są różne implanty – od protez częściowych po protezy anatomiczne lub odwrócone.

Decyzja jest zawsze podejmowana indywidualnie. Celem jest nie tylko dobry obraz rentgenowski, ale przede wszystkim jak najlepsza funkcjonalność i jakość życia dla konkretnego pacjenta”.

Michael Hoffmann

Zdjęcie protezy odwróconej 


Rekonstrukcja ma sens, gdy zachowana jest architektura stawu, a tkanki są wytrzymałe. Protezę częściową można rozważyć, gdy mankiet jest nieodwracalnie uszkodzony, ale staw nie uległ jeszcze całkowitej degeneracji. Całkowita endoproteza staje się konieczna, gdy dochodzi do uszkodzenia zarówno tkanek miękkich, jak i powierzchni stawowych, a centrowanie biomechaniczne nie może zostać przywrócone.


Długoterminowy sukces funkcjonalny po złożonej operacji barku wynika z połączenia biologicznych procesów gojenia, precyzyjnej techniki chirurgicznej, konsekwentnej rehabilitacji oraz zdolności pacjenta do odbudowy wzorców ruchowych dostosowanych do obciążenia. 

Sukces operacji barku nie kończy się na sali operacyjnej. Późniejsza rehabilitacja jest co najmniej tak samo ważna jak sam zabieg. Do decydujących czynników sukcesu należą prawidłowa diagnoza, precyzyjna technika operacyjna, jakość tkanki oraz aktywna współpraca pacjenta. Szczególnie po rekonstrukcjach ścięgien organizm potrzebuje czasu, aby ścięgno mogło ponownie mocno zrosnąć się z kością. Zbyt wczesne obciążenie może zagrozić wynikowi, podczas gdy zbyt długie oszczędzanie stawu może prowadzić do ograniczeń ruchowych.

Dlatego nowoczesne programy rehabilitacyjne przebiegają w jasno określonych fazach. Najpierw na pierwszym planie jest ochrona rekonstrukcji, następnie przywrócenie ruchomości, a na końcu ukierunkowane wzmacnianie siły i funkcji. Do powrotu do codziennego życia, pracy i sportu niezbędna jest cierpliwość. Wielu pacjentów zauważa wyraźne postępy już po kilku tygodniach, jednak pełna rekonwalescencja może – w zależności od sytuacji wyjściowej – trwać od sześciu do dwunastu miesięcy.

„Kto konsekwentnie towarzyszy temu procesowi, ma dziś bardzo duże szanse na długotrwałe, bezbolesne i sprawne ramię” – wyjaśnia prof. dr Hoffmann, i tym samym kończymy naszą rozmowę. 


- Uznany na arenie międzynarodowej specjalista w dziedzinie chirurgii rekonstrukcyjnej kolana, barku i biodra

- ordynator w sanatorium dr. Schenka w Schruns w Austrii

- Od 2026 roku kieruje oddziałem chirurgii i medycyny sportowej

- Specjalizuje się w chirurgii artroskopowej (kolano i bark)

- Duże doświadczenie w operacjach zachowujących stawy oraz rekonstrukcjach więzadeł

- Specjalista w zakresie nowoczesnej endoprotezoplastyki (protezy częściowe i całkowite kolana, barku i biodra)

- Doświadczenie w leczeniu zerwań więzadeł krzyżowych, uszkodzeń chrząstki oraz niestabilności barku

- Doświadczenie w zakresie złożonych korekcji osi nóg

- Uznany ekspert w zakresie operacji rewizyjnych po nieprawidłowym funkcjonowaniu protez

- Opiekuje się sportowcami wyczynowymi oraz pacjentami z chorobami zwyrodnieniowymi stawów

- Głosi ortopedię opartą na dowodach naukowych i skoncentrowaną na pacjencie na najwyższym poziomie

- Międzynarodowe wykształcenie, praca w renomowanych ośrodkach, aktywny udział w kongresach specjalistycznych

Udostępnij artykuł

Wywiady z ekspertami

Przeczytaj następnie