Przejdź do treści
Logo Leading Medicine Guide

Wywiady z ekspertami

Tętniak – gdy ścianka naczynia ulega rozstrzeniu

29 czerwca 2026

Tętniak mózgu nie powstaje nagle, lecz jest zazwyczaj wynikiem długotrwałego, powolnego procesu, w którym ścianka naczynia traci swoją stabilność. Tętnice w mózgu składają się z kilku warstw, które wspólnie zapewniają amortyzację ciśnienia krwi i jego równomierny rozkład. Jeśli jedna z tych warstw ulegnie osłabieniu – na przykład w wyniku zmian strukturalnych, stanów zapalnych lub długotrwałego obciążenia ciśnieniowego – naczynie traci swoją wytrzymałość.

Zink

W przypadku tętniaka śródczaszkowego brakuje jednej z trzech klasycznych warstw naczynia, a mianowicie tunica muscularis, czyli środkowej warstwy mięśniowej. To właśnie ona ma decydujące znaczenie dla stabilności naczynia. Pozostają tylko warstwa wewnętrzna i zewnętrzna, mniej odporne na ciśnienie, co powoduje, że ciśnienie krwi stale oddziałuje na osłabioną ściankę. W tych miejscach naczynie może rozszerzać się i wybrzuszać jak balon – właśnie w tym tkwi niebezpieczeństwo, że ciśnienie w pewnym momencie stanie się tak duże, że cienka ścianka pęknie.

Często pojawia się wtedy pytanie, czy istnieje jakiś konkretny „gen tętniaka”. Odpowiedź brzmi: nie, nawet jeśli są rodziny, w których tętniaki występują częściej i dotyka to kilku krewnych pierwszego stopnia. W takich przypadkach mówi się o aneurysmatozie i zaleca się inną formę wykrywania i monitorowania niż u pacjentów, u których tętniak pojawia się sporadycznie jako przypadkowy wynik badania lub po pęknięciu.

Pomimo tych rodzinnych skupisk brak środkowej warstwy naczynia nie jest jednoznacznie powiązany z określoną predyspozycją genetyczną. Tętniaki obserwuje się zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet, bez możliwości wskazania jasnego mechanizmu patofizjologicznego lub typowego szczytu wiekowego – mogą one występować zarówno u osób młodszych, jak i starszych, jako przypadkowe odkrycie lub przy odpowiednich objawach. „W pewnym sensie nadal poruszamy się tu po omacku” – wyjaśnia Sascha Zink na początku naszej rozmowy i dodaje: 

Tętniak może powstać spontanicznie, nie musi być obecny od początku, a po prostu rośnie. To wyjaśnia również, dlaczego w przeciwieństwie do innych chorób nie ma ustalonych programów profilaktycznych ani badań przesiewowych i nie można ogólnie zalecać, aby każda osoba poddała się raz badaniu MRI w celu wykrycia tętniaków śródczaszkowych.

Brakuje jasno określonych przedziałów wiekowych lub grup ryzyka, w których takie zmiany występują częściej. Jeśli tętniak zostanie wykryty i wyleczony, opieka pooperacyjna pozostaje jednak ważna – nie tylko ze względu na ten jeden wyleczony tętniak, ale także dlatego, że istnieje tak zwana „synteza de novo”: W trakcie leczenia mogą pojawić się nowe tętniaki. Aby wykryć takie zmiany na czas, zaleca się regularne badania obrazowe i ustrukturyzowaną opiekę pooperacyjną”. 

Niektóre zmiany w mózgu zapowiadają się subtelnymi objawami ostrzegawczymi, inne natomiast pojawiają się dopiero wtedy, gdy tętniak staje się niestabilny lub jest bliski pęknięcia. Ponieważ takie objawy mogą występować również w przypadku innych schorzeń, ważne jest, aby w przypadku odpowiednich dolegliwości zgłosić się do lekarza w celu uzyskania diagnozy.

Sascha Zink

Tętniaki są często wykrywane przypadkowo – często w ramach diagnostyki bólu głowy. Wiele osób zgłasza się na badanie z powodu utrzymujących się lub nowych bólów głowy i dopiero wtedy wykrywa się tętniaka. Takie wybrzuszenia naczyń mogą osiągać znaczne rozmiary i uciskać nerwy, które przebiegają równolegle do naczyń w ciasnej przestrzeni wewnątrzczaszkowej. Wtedy pojawiają się nie tylko miejscowe bóle, ale także zaburzenia widzenia, podwójne widzenie lub niespecyficzne dolegliwości, takie jak ból szyi. Niektórzy pacjenci zgłaszają się również z objawami wegetatywnymi, takimi jak nudności i wymioty.

Przyczyną tego mogą być tzw. „warning leaks” – niewielkie pęknięcia w ścianie tętniaka, przez które wycieka krew i podrażnia opony mózgowe. W takich przypadkach pojawiają się typowe dolegliwości, nawet jeśli tętniak nie jest jeszcze wyraźnie widoczny na zdjęciu. Następnie wykonuje się badania MRI oraz punkcję lędźwiową w celu wykrycia produktów rozkładu krwi w płynie mózgowo-rdzeniowym. Jeśli podejrzenie się potwierdzi, wykonuje się inwazyjną angiografię w celu potwierdzenia lub wykluczenia diagnozy. Jeśli diagnoza zostanie potwierdzona, przeprowadza się leczenie doraźne. Tętniak, który nie pękł, często nie daje żadnych objawów. Jeśli powoduje objawy, to zazwyczaj dlatego, że uciska na otaczające struktury.

Typowe są wtedy jednostronne bóle głowy, zaburzenia widzenia, zmiany w źrenicach lub zaburzenia czucia w twarzy. Niektórzy pacjenci zgłaszają nowe, nieznane dotąd rodzaje bólu głowy, które różnią się od dotychczasowych dolegliwości. Również nawracające bóle za okiem lub podwójne widzenie mogą wskazywać, że tętniak rośnie lub podrażnia nerwy. Sytuacja staje się poważna, gdy tętniak staje się niestabilny lub pęka. Wtedy często pojawia się nagły, bardzo silny ból głowy – często opisywany jako „najgorszy ból głowy w życiu”.

Bólowi temu mogą towarzyszyć nudności, wymioty, sztywność karku, wrażliwość na światło, zaburzenia świadomości lub wyłączenia neurologiczne. Taka symptomatologia stanowi absolutny przypadek nagły, ponieważ krwawienie w mózgu może w bardzo krótkim czasie stać się zagrożeniem dla życia. „Nawet jeśli wiele z tych dolegliwości może mieć inne przyczyny, należy pamiętać, że nagłe, niezwykle silne lub nowe objawy neurologiczne powinny zawsze zostać zbadane przez lekarza” – wyjaśnia Sascha Zink. 

Diagnoza tętniaka opiera się obecnie na nowoczesnych technikach obrazowania, które pozwalają na uzyskanie wysokiej rozdzielczości obrazu naczyń mózgowych bez większego wysiłku. Decydujące znaczenie ma to, jakie jest pytanie diagnostyczne: czy podejrzewa się tętniaka, czy należy wyjaśnić przypadkowy wynik badania, czy też istnieje podejrzenie ostrego krwawienia.

Sascha Zink

Po ustaleniu diagnozy dostępne są różne metody leczenia, które zależą od wielkości, lokalizacji i indywidualnego profilu ryzyka tętniaka. Powszechnie stosowana w przeszłości strategia „watch-and-wait” – czyli kontrolowana obserwacja pod nadzorem neurologa – była stosowana przede wszystkim u młodszych pacjentów z bardzo niewielkimi przypadkowymi znaleziskami. Przez długi czas stosowano granice wielkości poniżej 7 mm, 7–12 mm i powyżej 12 mm, aż do tzw. tętniaków olbrzymich (gigantycznych) o wielkości około 25 mm. Małe tętniaki uznawano raczej za wymagające monitorowania, średnie za obarczone umiarkowanym ryzykiem, a duże za szczególnie niebezpieczne.

Jednak obecnie podział ten ma już ograniczone zastosowanie. Najnowsze dane – między innymi z Düsseldorfu i Charité – wskazują, że nawet bardzo małe tętniaki o wielkości 3–5 mm w krążeniu przednim mogą ulec pęknięciu. Ponadto ryzyko pęknięcia wzrasta wzdłuż odcinków naczyń: tętniaki w krążeniu tylnym uznaje się za szczególnie niebezpieczne. W związku z tym obecnie zaleca się zasadniczo leczenie wszystkich wykrytych tętniaków, zamiast jedynie obserwować je przez dłuższy czas. W związku z tym na pierwszy plan wysuwa się wybór między dwiema metodami leczenia: clippingiem, czyli operacją neurochirurgiczną, a coilingiem, czyli zabiegiem wewnątrznaczyniowym wykonywanym przez neuroradiologów. Podczas interdyscyplinarnych konferencji neuro-naczyniowych każdy przypadek jest omawiany indywidualnie – niezależnie od tego, czy trafił do placówki z neurologii, neurochirurgii czy radiologii.

Na decyzję wpływa wiele czynników: wielkość i lokalizacja tętniaka, budowa naczyń, choroby współistniejące, takie jak nadciśnienie, czynniki związane ze stylem życia, takie jak palenie tytoniu, wiek pacjenta oraz dostępne badania obrazowe. Na podstawie tych parametrów, przy pomocy skali – np. skali PHASES – formułowana jest rekomendacja. To, czy zostanie przeprowadzona operacja, czy leczenie wewnątrznaczyniowe, zależy od kryteriów anatomicznych i technicznych. Klips trwale zamyka tętniaka; w przypadku zabiegu coilingowego mogą pozostać niewielkie resztki, dlatego opieka pooperacyjna jest bardziej intensywna.

Podczas gdy po założeniu klipsa kontrole obrazowe są w pewnym momencie zakończone (z wyjątkiem poszukiwania ewentualnych tętniaków de novo), po zabiegu coilingu pozostaje się dłużej pod regularną kontrolą, w zależności od ośrodka za pomocą tomografii komputerowej lub rezonansu magnetycznego. „Czysto zachowawcze podejście pozostaje obecnie wyjątkiem. Rozważa się je tylko wtedy, gdy tętniak jest bardzo mały, nie powoduje żadnych dolegliwości, ma anatomicznie niekrytyczne położenie, a indywidualna ocena ryzyka jednoznacznie przemawia przeciwko zabiegowi” – wyjaśnia Sascha Zink. 


Tętniak wykrywa się obecnie najczęściej za pomocą MRA (angiografii rezonansu magnetycznego) lub CTA (angiografii tomografii komputerowej): MRA nie wykorzystuje promieniowania i nadaje się w przypadku niejasnych dolegliwości lub ryzyka rodzinnego, podczas gdy CTA jest bardzo szybka i stosowana jest przede wszystkim w przypadku podejrzenia ostrego krwotoku. Obie metody niezawodnie pokazują wielkość, kształt i położenie tętniaka. W przypadku podejrzenia krwotoku podpajęczynówkowego tomografia komputerowa czaszki pozwala w ciągu kilku minut ustalić, czy w mózgu znajduje się krew; jeśli nie wykryje się tętniaka, zazwyczaj wykonuje się CTA w celu ustalenia przyczyny. Jeśli metody nieinwazyjne nie dają jednoznacznego wyniku lub planowane jest leczenie, stosuje się cyfrową angiografię subtraktywną – złoty standard w zakresie bardzo precyzyjnego obrazowania naczyń. Obrazowanie jest zawsze konieczne w przypadku nowych objawów neurologicznych, niezwykle silnych bólów głowy, przypadkowych wyników badań lub ryzyka rodzinnego i umożliwia obecnie bardzo wczesne i bezpieczne wykrycie.


Leczenie tętniaka zawsze zależy od jego wielkości, kształtu, położenia, ryzyka pęknięcia oraz indywidualnego stanu zdrowia pacjenta. 

Specjalista neurochirurgii głowy i mózgu Sascha Zink wyjaśnia metody leczenia: „Wielu pacjentów po postawieniu diagnozy odczuwa silną potrzebę „pozbycia się” tętniaka. Wyobrażenie o noszeniu w głowie potencjalnego zagrożenia powoduje u wielu osób ciągłe napięcie wewnętrzne: każdy wzrost ciśnienia krwi, każdy niespecyficzny ból głowy może być odczuwany jako sygnał ostrzegawczy. Właśnie dlatego większość pacjentów po uzyskaniu informacji szybko decyduje się na aktywne leczenie – clipping lub coiling – zamiast czekać przez dłuższy czas.

Obie procedury wykonywane są w znieczuleniu ogólnym i uzupełniane są przygotowaniami przedoperacyjnymi, które organizuje się już w domu. Obejmują one badanie MRI ze środkiem kontrastowym w celu uwidocznienia naczyń, pobranie krwi, przygotowanie konserw krwi na wypadek nagłej potrzeby oraz rozmowę dotyczącą znieczulenia. W dniu zabiegu pacjent przychodzi do szpitala, zostaje znieczulony, a następnie poddany zabiegowi wewnątrznaczyniowemu lub operacyjnemu” i wyjaśnia szczegółowo: 

W przypadku zabiegu coilingu neuroradiolog nakłuwa tętnicę pachwinową i wprowadza cienkie cewniki przez tętnicę szyjną aż do naczyń mózgowych. Tam ocenia anatomię tętniaka i wypełnia go odłączalnymi spiralami tytanowymi, tzw. cewkami. Zamykają one worka tętniaka od wewnątrz, co powoduje jego zakrzepienie i pozwala zachować normalny przepływ krwi w naczyniu zasilającym. Po zabiegu na pachwinie pozostaje opatrunek uciskowy na około 24 godziny.

Następnego dnia wykonuje się kontrolę tomografii komputerowej, a następnie pacjent jest mobilizowany i zazwyczaj może wrócić do domu po trzech dniach. Dalsza opieka pooperacyjna odbywa się ambulatoryjnie. W przypadku klipsowania przygotowanie przebiega identycznie, jednak sam zabieg ma charakter neurochirurgiczny. Po znieczuleniu ogólnym poprzez niewielkie nacięcie wzdłuż linii włosów na czole aż do ucha tworzy się dostęp – wystarczy częściowe ogolenie. Tętniak jest bezpośrednio eksponowany i trwale zamykany za pomocą klipsa tytanowego. Jeszcze tego samego dnia pacjent zostaje wyjęty z respiratora i początkowo pozostaje pod obserwacją na oddziale intensywnej terapii.

Następnego dnia rano wykonuje się kontrolę tomografii komputerowej, a następnie przenosi się pacjenta na oddział ogólny. Również w tym przypadku pobyt trwa zazwyczaj od trzech do czterech dni. Rana jest kontrolowana ambulatoryjnie po tygodniu; niewielki obszar ogolony można łatwo zamaskować. Obie metody mają swoje specyficzne zalety i wady. Procedura wewnątrznaczyniowa jest uważana za bardziej elegancką, ponieważ nie wymaga nacięcia ani golenia. Wymaga jednak często bardziej szczegółowej opieki pooperacyjnej, ponieważ w tętniaku mogą pozostać niewielkie resztki.

Z kolei klipsowanie zamyka tętniaka trwale i ostatecznie, dzięki czemu kontrole kontrolne można zazwyczaj zakończyć wcześniej – z wyjątkiem monitorowania pod kątem ewentualnych tętniaków de novo. Podczas interdyscyplinarnych konferencji neuro-naczyniowych dla każdego przypadku opracowuje się indywidualny plan leczenia, który uwzględnia lokalizację, wielkość, budowę naczyń, choroby współistniejące oraz czynniki związane ze stylem życia”. 

W przypadku operacji tętniaka śródczaszkowego największym wyzwaniem jest bezpieczne i precyzyjne dotarcie do worka tętniaka bez uszkodzenia otaczającej go zdrowej tkanki mózgowej lub niezamierzonego pęknięcia tętniaka.

Sascha Zink

Sascha Zink tak komentuje wyzwania związane z operacją: „Chociaż dostęp operacyjny jest dokładnie zaplanowany – wiadomo, które przestrzenie anatomiczne należy otworzyć i jak zbliżyć się do naczynia nośnego – preparacja pozostaje momentem wymagającym dużej precyzji. Aby zapewnić swobodny dostęp, stosuje się szpatułki mózgowe, które delikatnie odsuwają mózg na bok. Już ta konieczna manipulacja może być krytyczna, jeśli ścianka tętniaka jest wyjątkowo cienka, zmieniona miażdżycowo lub dodatkowo osłabiona przez małe „tętniaki dziecięce”. Podczas preparacji należy również delikatnie odciągnąć tkankę mózgową za pomocą cienkich ssawek, aby w pełni rozpoznać przebieg naczynia nośnego. Podczas zakładania klipsa należy bowiem zamknąć wyłącznie tętniaka – nigdy naczynia doprowadzającego lub odprowadzającego.

Błędny ruch spowodowałby zaburzenia krążenia, a tym samym udar mózgu. Najdelikatniejszym etapem jest moment, w którym tętniak może pęknąć w wyniku manipulacji. Wówczas asystent musi zareagować błyskawicznie i opanować strumień wypływającej krwi za pomocą ssaka, aby chirurg mógł mimo wszystko bezpiecznie umieścić klips. W otwartej czaszce takie pęknięcie jest sytuacją poważną, ale możliwą do opanowania – zupełnie inaczej niż w codziennym życiu, gdzie wzrost ciśnienia w zamkniętej przestrzeni czaszki zagrażałby życiu.

Kolejnym wyzwaniem jest dobór i precyzyjne umieszczenie klipsa. Istnieje wiele wariantów – długie, krótkie, zakrzywione, z wycięciem na naczynie nośne lub prostokątne – a wybór musi dokładnie pasować do indywidualnej budowy naczyń. Klips powinien być idealnie umieszczony w jednym, precyzyjnym ruchu. Wielokrotne próby mogłyby mechanicznie podrażnić tętniaka, spowodować oderwanie się skrzepów, a w najgorszym przypadku doprowadzić do zatorów, które mogą wywołać udary w innych obszarach mózgu. Właśnie to połączenie delikatnej preparacji, potencjalnego ryzyka pęknięcia i konieczności zachowania absolutnej precyzji sprawia, że operacja ta jest jednym z najbardziej wymagających zabiegów w neurochirurgii”. 

Opieka po leczeniu tętniaka jest kluczową częścią terapii, ponieważ decyduje o tym, jak dobrze mózg się regeneruje i jak stabilny będzie wynik leczenia w dłuższej perspektywie. Rozpoczyna się ona bezpośrednio po zabiegu i trwa od miesięcy do lat – w zależności od tego, czy wykonano klipsowanie, czy cewnikowanie oraz od tego, jak złożony był stan wyjściowy. 

Po pomyślnym założeniu klipsa tętniak jest trwale zamknięty. W tym samym miejscu nie może już powstać nowy. Opieka pooperacyjna służy w takich przypadkach przede wszystkim potwierdzeniu wyniku i obserwacji pozostałych naczyń mózgowych. Nie kontroluje się więc samego tętniaka, który został zaklamrowany, ale sprawdza, czy w innych miejscach mogą pojawić się nowe zmiany. W przypadku zabiegu coilingu sytuacja wygląda nieco inaczej. Tutaj również tętniak zostaje zamknięty, jednak w rzadkich przypadkach może dojść do powstania tzw. „Neck Remnant” – niewielkiej pozostałości na szyjce tętniaka, przez którą może przepływać minimalna ilość krwi. Niektóre z tych resztek znikają samoistnie w trakcie leczenia, inne pozostają stabilne i nie stanowią problemu, a jeszcze inne powoli się ponownie wypełniają.

Wówczas wskazane może być ponowne leczenie wewnątrznaczyniowe lub – w zależności od wyników badań – późniejsze założenie klipsa. Decyzje takie są zawsze podejmowane indywidualnie, ponieważ przebieg choroby i anatomia różnią się u poszczególnych pacjentów. Niezależnie od zastosowanej metody zawsze istnieje możliwość powstania nowych tętniaków w innym miejscu. Kto raz miał tętniaka, pozostaje więc pod długoterminową opieką i nie jest zwalniany z opieki pooperacyjnej. Rokowanie zależy nie tylko od zabiegu, ale także od gotowości do konsekwentnego ograniczania czynników ryzyka: palenie tytoniu i nadciśnienie tętnicze są uważane za najważniejsze czynniki wpływające na przebieg choroby.

Również odżywianie, aktywność fizyczna i stabilne ciśnienie krwi odgrywają ważną rolę. Niektórzy pacjenci po zabiegu odnoszą dodatkowe korzyści z rehabilitacji, na przykład w przypadku obciążenia psychicznego, problemów z koncentracją lub wyczerpania. Jeśli w rodzinie wystąpiło już kilka przypadków tętniaków, wskazane może być również przeprowadzenie badań przesiewowych u krewnych. „Leczenie nie kończy się więc wraz z pobytem w szpitalu – przechodzi ono w długoterminową opiekę, łączącą kontrolę medyczną, optymalizację stylu życia i bezpieczeństwo w codziennym funkcjonowaniu” – podkreśla Sascha Zink. 


Stabilny, długoterminowy wynik osiąga się przede wszystkim dzięki konsekwentnej kontroli czynników ryzyka: dobrze wyregulowane ciśnienie krwi, rzucenie palenia, zdrowy poziom cholesterolu i stabilna czynność naczyń obniżają ryzyko pojawienia się nowych lub powiększających się tętniaków. Po zabiegach z użyciem stentu może być konieczne tymczasowe rozrzedzenie krwi. Po pęknięciach tętniaka rehabilitacja neurologiczna wspomaga powrót do zdrowia. Rokowanie zależy od tego, czy tętniak już pękł, jak szybko podjęto leczenie, jaką metodę wybrano i jak stabilny pozostaje wynik. Wczesne wykrycie i bezpieczne zamknięcie tętniaków daje zazwyczaj bardzo dobre rokowania, podczas gdy po krwotoku podpajęczynówkowym przebieg choroby może być znacznie bardziej krytyczny.


W klinice Knappschaftkliniken Bottrop od momentu rozpoczęcia opieki neurochirurgicznej i neuroradiologicznej w styczniu 2025 r. tętniaki są leczone w sposób ciągły. 

Jeśli weźmiemy pod uwagę okres do czerwca 2026 r. – czyli około półtora roku – leczono łącznie około 18 pacjentów. Około połowa tych zabiegów miała charakter operacyjny, a druga połowa – wewnątrznaczyniowy. Obejmują one zarówno przypadki skierowane celowo, jak i przypadkowe znaleziska, które zostały wykryte w ramach innych zabiegów – na przykład podczas trombektomii – a następnie poddane dodatkowej terapii. Dla placówki, która do początku 2025 roku nie posiadała własnego oddziału neurochirurgicznego i dopiero staje się centrum neuro-naczyniowym, liczby te są godne uwagi. Znajdują się one w zakresie wyników osiąganych nawet przez większe placówki świadczące kompleksową opiekę poza środowiskiem uniwersyteckim.

Kliniki uniwersyteckie z natury rzeczy leczą znacznie więcej przypadków, czasami nawet jeden tętniak tygodniowo, ale są to wyspecjalizowane ośrodki o zasięgu ponadregionalnym. Natomiast w Bottrop taka struktura dopiero powstaje – a liczba przypadków odzwierciedla zarówno rzadkość występowania tej choroby, jak i udane wdrożenie nowej oferty opieki. Istotne jest również to, że opieka jest zapewniona przez całą dobę.

Neurochirurgia i neuroradiologia zapewniają codziennie pełną obsługę dyżurów, dzięki czemu w każdej chwili można przejąć nagłe przypadki z własnej placówki, ze szpitali partnerskich lub z zewnątrz. Dzięki temu w Bottrop dostępna jest opieka 24/7, co w przypadku placówki tej wielkości nie jest bynajmniej oczywiste i coraz bardziej zyskuje na popularności w regionie”, podkreśla Sascha Zink i opowiada o przyszłym Centrum Naczyniowo-Nerwowym w Bottrop: 

W powstającym Centrum Neuro-Naczyniowym w Bottrop neurologia, neurochirurgia, neuroradiologia i neuroanestezjologia już dziś współpracują jako funkcjonalna jednostka. Diagnostyka, procedury elektrofizjologiczne, terapie zachowawcze i operacyjne, a także opieka na oddziałach monitorowania, opieki pośredniej i intensywnej są w pełni zapewnione. Dzięki temu choroby naczyniowe, takie jak tętniaki lub malformacje tętniczo-żylne, mogą być leczone przy użyciu niezbędnego personelu i sprzętu.

Celem jest dalszy rozwój tej struktury tak, aby została oficjalnie uznana za centrum neuro-naczyniowe – status ten wiąże się z określoną liczbą przypadków, udokumentowaną jakością oraz nieprzerwaną opieką przez całą dobę. Oznacza to, że wszystkie zaangażowane oddziały specjalistyczne muszą systematycznie monitorować swoje zabiegi i rejestrować je w statystykach. Dane te są następnie wykorzystywane w ocenie przeprowadzanej przez Niemieckie Towarzystwo Neurochirurgiczne, które na podstawie liczby przypadków, wiedzy specjalistycznej i jakości opieki decyduje, czy dane centrum otrzyma odpowiedni certyfikat”. 

W neuroonkologii i chirurgii kręgosłupa prowadzona jest współpraca z odpowiednimi towarzystwami specjalistycznymi, starsi lekarze i ordynatorzy posiadają odpowiednie certyfikaty, a zabiegi są wykonywane zgodnie z wytycznymi. 

Na zakończenie naszej rozmowy ordynator neurochirurgii Sascha Zink wyjaśnia: „Na dalszą rozbudowę placówka otrzymała dotacje od kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfalia – między innymi na rozwój kliniki dziecięcej, rozbudowę centrum neuro-naczyniowego, dodatkowe łóżka do monitorowaniai rehabilitacyjnych, a także ewentualnie drugiego urządzenia DSA do diagnostyki i terapii (cyfrowa angiografia subtraktywna – złoty standard w obrazowaniu naczyń mózgowych w wysokiej rozdzielczości).

Obejmuje to również nowoczesną technologię, taką jak neuronawigacja, służącą do precyzyjnego planowania dróg dostępu. Kolejnym elementem jest śródoperacyjny neuromonitoring: Każdą operację towarzyszy własny elektrofizjolog, który rejestruje SSEP, MEP (główne procedury śródoperacyjnego neuromonitoringu) oraz inne potencjały i monitoruje w czasie rzeczywistym funkcjonowanie dotkniętych szlaków nerwowych. Znacznie zwiększa to bezpieczeństwo podczas zabiegów nowotworowych, kręgosłupowych i naczyniowych. Równolegle klinika jest już członkiem sieci neuro-naczyniowej regionu Ruhry, w której wymienione są placówki zapewniające całodobową opiekę we wszystkich trzech obszarach terapeutycznych – leczeniu zachowawczym, operacyjnym i wewnątrznaczyniowym.

Regularne konferencje i udział w regionalnych omówieniach przypadków podkreślają dążenie do wysokiej jakości. W przyszłości zebrane dane i doświadczenia mają zostać wykorzystane do oficjalnego uzyskania statusu głównej kliniki DGNC (oficjalnie certyfikowanego centrum kompetencji w zakresie chorób neurochirurgicznych) oraz centrum doskonałości neuro-naczyniowej. Kolejny aspekt zapewnienia jakości dotyczy kontroli śródoperacyjnej: W przypadku zabiegów mikrochirurgicznych wykonuje się angiografię z użyciem barwnika indocyjaninowego. Nowoczesne mikroskopy Leica lub wizualizacje w wirtualnej rzeczywistości pokazują natychmiast, czy tętniak został całkowicie wyłączony z krążenia, a wszystkie naczynia doprowadzające i odprowadzające pozostają drożne.

W połączeniu z neuromonitoringiem zapewnia to wysoki poziom bezpieczeństwa – zarówno dla zespołu operacyjnego, jak i dla pacjentów, którzy mogą bezpośrednio zobaczyć, że „bomba zegarowa” została niezawodnie unieszkodliwiona”. 


 

  • Ordynator neurochirurgii w Knappschaft Kliniken Bottrop, specjalista neurochirurgii
  • Specjalista chirurgii mózgu i podstawy czaszki: choroby naczyniowo-mózgowe, guzy mózgu, chirurgia przysadki, urazy czaszkowo-mózgowe
  • Ekspert w dziedzinie kręgosłupa: zabiegi mikrochirurgiczne na odcinku szyjnym, piersiowym i lędźwiowym kręgosłupa, endoskopowa chirurgia kręgosłupa, protezy odcinka szyjnego kręgosłupa
  • Chirurgia nerwów obwodowych i zabiegi terapeutyczne w leczeniu bólu
  • Certyfikowane kwalifikacje dodatkowe: specjalistyczna neurochirurgia onkologiczna (DGNC), endoskopowa chirurgia kręgosłupa, radiologia interwencyjna i ochrona przed promieniowaniem
  • Wieloletnia kariera kliniczna od asystenta do stanowiska kierowniczego w Evangelisches Klinikum Niederrhein
  • Szeroki zakres leczenia: precyzja operacyjna w połączeniu z konserwatywnymi metodami terapeutycznymi

 

Udostępnij artykuł

Wywiady z ekspertami

Przeczytaj następnie