Leading Medicine Guide Logo

Terapia parowa gruczołu krokowego

15.01.2026
Leading Medicine Guide Redaktion
Autor
Leading Medicine Guide Redaktion

Powiększenie gruczołu krokowego, znane w medycynie jako łagodny przerost gruczołu krokowego (BPH), jest częstą dolegliwością u starszych mężczyzn, która może powodować dolegliwości w dolnych drogach moczowych. Innowacyjną metodą leczenia jest terapia parą wodną, która w delikatny i skuteczny sposób zmniejsza objętość tkanki gruczołu krokowego. Metoda ta stanowi dla pacjentów małoinwazyjną alternatywę dla tradycyjnych zabiegów chirurgicznych i znacznie poprawia jakość życia. Redakcja Leading Medicine Guide mogła dowiedzieć się więcej na ten temat podczas rozmowy z dr. med. univ. Nicolasem Rickertem.

Dr. med. univ. Nicolas Rickert Spezialist für Urologie, Kinderurologie Deutsch-Französisches Medizinisches VersorgungszentrumŁagodny przerost prostaty (BPH) ma często podłoże genetyczne i jest ogólnie procesem związanym z wiekiem, ponieważ z czasem ulega on nasileniu. 

W przeszłości ludzie nie dożywali wieku, w którym zazwyczaj pojawiają się te problemy, co oznacza, że nie istniała naturalna presja selekcyjna, która zapobiegałaby nadmiernemu rozrostowi prostaty. Pacjenci zazwyczaj zauważają osłabienie strumienia moczu, trudności w oddawaniu moczu, przerwy lub uczucie nagłej potrzeby skorzystania z toalety, bez możliwości długiego wstrzymywania się. Innym częstym objawem jest konieczność wielokrotnego wstawania w nocy, co może znacznie zakłócać sen. Objawy te często skłaniają pacjentów do wizyty u lekarza. Gdy pacjent zgłasza się do gabinetu z takimi dolegliwościami, diagnostyka rozpoczyna się od szczegółowego wywiadu. W jego trakcie rozmawia się z pacjentem na temat jego objawów, które często są obiektywizowane za pomocą kwestionariuszy. Kwestionariusze te pomagają w zebraniu informacji o dolegliwościach i określeniu ich nasilenia. Ważne jest przy tym wyjaśnienie, w jakim stopniu objawy utrudniają pacjentowi codzienne funkcjonowanie, ponieważ jeśli dolegliwości są łatwe do zniesienia, leczenie może nie być konieczne. Również wielkość prostaty odgrywa decydującą rolę: „Jeśli prostata jest bardzo mała, można rozważyć alternatywne przyczyny dolegliwości” – wyjaśnia dr Rickert na początku naszej rozmowy.

Terapia parą wodną (Rezüm) w przypadku przerostu prostaty to minimalnie inwazyjna metoda leczenia, w której parę wodną wstrzykuje się precyzyjnie do nadmiarowej tkanki prostaty w celu jej obumarcia i zmniejszenia. Technika ta ma na celu złagodzenie objawów ze strony dolnych dróg moczowych i zapewnia szybszy powrót do zdrowia oraz mniej powikłań w porównaniu z tradycyjnymi operacjami.

Mann schlaflos_KI generiertW przypadku bardzo dużej prostaty terapia parą wodną może nie być odpowiednią opcją terapeutyczną i należy rozważyć inne metody. Wielkość prostaty szacuje się zazwyczaj za pomocą ultrasonografii w mililitrach, stosując wzór przybliżony. Normalna prostata ma zazwyczaj objętość do 20 mililitrów. W przypadku przerostu prostaty objętość około 80 mililitrów może być jeszcze odpowiednia do leczenia parą wodną. Jednak w przypadku objętości prostaty znacznie przekraczającej tę wartość – w praktyce spotyka się również objętości rzędu 200 mililitrów i więcej – terapia ta jest mniej obiecująca i należy rozważyć alternatywne metody leczenia. Terapia parą wodną to metoda leczenia przerostu prostaty, która oferuje pacjentowi różne możliwości wyboru. Może on zdecydować, czy zabieg ma być wykonywany w krótkotrwałym znieczuleniu ogólnym, czy też wystarczy znieczulenie miejscowe. W trakcie zabiegu najpierw wykonuje się cystoskopię. Polega to na wprowadzeniu instrumentu przez cewkę moczową do pęcherza, aby obejrzeć prostatę od wewnątrz. W terapii parą wodną za pomocą tego instrumentu w kilku miejscach prostaty wykonuje się nakłucia cienką igłą, przez którą podawana jest gorąca para wodna. Para wodna ta powoduje zmiany w tkankach. Pod wpływem ciepła dochodzi do denaturacji i obumarcia komórek. W ciągu kolejnych tygodni są one następnie usuwane przez organizm. Po zabiegu pacjent musi zazwyczaj nosić cewnik pęcherzowy, co trwa od trzech do siedmiu dni. Chociaż może to być nieprzyjemne, okres ten jest ogólnie do zniesienia. Sam proces leczenia parą wodną jest szybki: cała procedura trwa około pięciu minut i zazwyczaj obejmuje cztery nakłucia, przy czym podawanie pary wodnej zajmuje za każdym razem tylko około dziesięciu sekund. Zazwyczaj zabieg wykonuje się jednorazowo, jednak może się zdarzyć, że wiele lat później konieczne będzie jego powtórzenie, jeśli prostata ponownie się powiększy i pojawią się dolegliwości. W niektórych przypadkach pacjenci mogą jednak odnieść trwałe korzyści i nie potrzebują dalszego leczenia”, i dodaje:

Jeśli zabieg z użyciem pary wodnej nie jest dostępny, standardową metodą leczenia przerostu prostaty jest przezcewkowa resekcja prostaty (TURP). Zabieg ten wymaga w każdym przypadku znieczulenia ogólnego. W przypadku TURP przez cewkę moczową wprowadza się specjalny instrument z małą metalową pętlą, przez którą przepływa prąd o wysokiej częstotliwości. Pętla ogrzewa, tnie i koaguluje tkankę. Służy ona chirurgowi jako narzędzie tnące. Dzięki tej metodzie prostata jest „wykrawana” od wewnątrz. Tkanka jest usuwana warstwami, co pozwala na usunięcie nadmiaru tkanki. Technika ta jest jedną z najczęściej stosowanych i sprawdzonych metod leczenia przerostu prostaty na całym świecie. Transuretralna resekcja prostaty jest jednak zabiegiem wymagającym dłuższego znieczulenia. Ponadto skutki uboczne tej metody są bardziej nasilone. W niektórych przypadkach może dojść do nietrzymania moczu, co oznacza, że pacjent ma trudności z utrzymaniem moczu, a zaburzenia ejakulacji są bardzo częste po zabiegu, podczas gdy w przypadku leczenia parą wodną praktycznie nie występują. Jednak resekcja zapewnia lepszą i bardziej bezpośrednią skuteczność w leczeniu przerostu prostaty. Natomiast metoda parowa jest znacznie łagodniejsza i wiąże się z mniejszym ryzykiem. Jeśli efekt leczenia parą wodną okaże się niewystarczający, zawsze można rozważyć zabieg TURP prostaty. Oznacza to, że poprzedni zabieg z użyciem pary wodnej nie wyklucza pacjenta z ewentualnego dalszego leczenia. Ta elastyczność jest dużą zaletą tej mniej inwazyjnej metody”.


Nazwa handlowa „Rezüm” pochodzi od firmy NxThera, która opracowała tę technologię. Po przejęciu firmy system jest obecnie dystrybuowany na całym świecie przez Boston Scientific. Nazwa ta często kojarzy się z pojęciem „rezonansu” lub „odnowy”, co sugeruje, że zabieg ten przyczynia się do odnowy lub poprawy jakości życia pacjentów poprzez złagodzenie objawów związanych z przerostem prostaty.


Terapia parą wodną jest szczególnie odpowiednia dla pacjentów cierpiących na łagodny przerost prostaty (BPH) i wykazujących objawy, takie jak częste parcie na mocz, oddawanie moczu w nocy lub trudności w oddawaniu moczu.

BPH_ohne CreditMetoda ta jest idealna dla mężczyzn, u których występują objawy o nasileniu umiarkowanym do ciężkiego, ale którzy mogą nie być gotowi lub nie kwalifikować się do bardziej inwazyjnych zabiegów chirurgicznych. Terapia ta jest również korzystna dla pacjentów, u których znieczulenie ogólne byłoby ryzykowne ze względu na wysokie ryzyko związane z wiekiem lub problemy zdrowotne, ponieważ terapię parową można przeprowadzić również w znieczuleniu miejscowym. Istnieją jednak konkretne przeciwwskazania, które należy wziąć pod uwagę przy ocenie kwalifikacji do terapii parą wodną. 

Na przykład przed zabiegiem należy wyleczyć ewentualne ostre zapalenie pęcherza. Również w przypadku podejrzenia raka prostaty należy najpierw wyjaśnić tę kwestię, zanim będzie można rozpocząć terapię. Dodatkowym kryterium, które może wpływać na kwalifikację do terapii parowej, są dolegliwości neurologiczne. Jeśli pacjent cierpi na neurologiczne zaburzenia opróżniania pęcherza – na przykład z powodu poważnego przepukliny dysku lub innych chorób neurologicznych, które osłabiają mięśnie pęcherza – skuteczność leczenia parą wodną może okazać się niewystarczająca, aby zapewnić odpowiednie opróżnienie pęcherza. W takich przypadkach często lepszym rozwiązaniem byłaby resekcja prostaty, ponieważ szanse na sukces są większe” – mówi dr Rickert.

Po terapii parą wodną pacjenci mogą zazwyczaj spodziewać się pierwszej zauważalnej poprawy objawów już w ciągu jednego do dwóch tygodni. Do najczęstszych zmian należą zmniejszona częstotliwość oddawania moczu, zwłaszcza w nocy (nikturia), a także zwiększona siła strumienia moczu i łatwiejsze oddawanie moczu. 

Dr Rickert komentuje to następująco: „Po terapii parą wodną pacjent może faktycznie początkowo zauważyć pogorszenie objawów po usunięciu cewnika. W tym momencie, z powodu reakcji zapalnej w prostacie i związanego z nią obrzęku, mogą początkowo wystąpić nasilone dolegliwości podczas oddawania moczu. Kilka tygodni po zabiegu objawy są często porównywalne ze stanem pierwotnym, zanim pełny sukces leczenia będzie odczuwalny po około dwóch do trzech miesiącach. Dlatego też, aby doświadczyć rzeczywistej poprawy, konieczna jest cierpliwość. Dla porównania, przezcewkowa resekcja gruczołu krokowego (TURP) zazwyczaj zapewnia natychmiastowe rezultaty: Większość pacjentów zgłasza natychmiastową poprawę objawów już po usunięciu cewnika, chociaż również w tym przypadku może sporadycznie wystąpić zapalenie gruczołu krokowego, które może tymczasowo opóźnić proces gojenia. Gdy pacjenci są informowani o obu metodach, większość z nich wyraźnie preferuje terapię parową, ponieważ jest to zabieg mniej inwazyjny i mniej obawiają się ewentualnych powikłań. Mniej inwazyjne podejście oraz szybszy powrót do zdrowia po terapii parowej są często przekonującymi argumentami dla pacjentów”.

Terapia parą wodną jest ogólnie uważana za bezpieczną metodę leczenia łagodnego przerostu prostaty, jednak, jak w przypadku każdego leczenia medycznego, mogą wystąpić powikłania lub skutki uboczne. 

Zasadniczo po obu zabiegach może wystąpić krwawienie wtórne. Po terapii pacjenci często zauważają czerwonawą barwę moczu, co jednak zazwyczaj jest nieszkodliwe. W niektórych przypadkach mogą jednak wystąpić poważne krwawienia, w których krew w moczu tworzy skrzepy i może zatykać cewnik. Może to prowadzić do silnego bólu i w takich przypadkach może wymagać leczenia szpitalnego. Ciężkie krwawienia wtórne występują znacznie częściej po zabiegu TURP niż po terapii parą wodną. W przypadku zabiegu TURP pacjenci muszą zazwyczaj pozostać w szpitalu przez kilka dni, aby monitorować i leczyć takie powikłania. W pojedynczych przypadkach może być nawet konieczna kolejna operacja w znieczuleniu ogólnym w celu zatrzymania krwawienia. Po terapii parą wodną pacjenci zazwyczaj muszą przestrzegać znacznie mniej ograniczeń w codziennym życiu. Dla porównania, po zabiegu TURP pacjenci muszą przez około sześć tygodni oszczędzać się fizycznie, unikać podnoszenia ciężarów i uprawiania sportu, aby zminimalizować ryzyko krwawień. Natomiast w przypadku metody parowej pacjenci często już po tygodniu mogą powrócić do wszystkich czynności, co stanowi wyraźną zaletę tej mniej inwazyjnej metody”, wyjaśnia dr Rickert i opisuje jeszcze jeden ważny szczegół:

„Istotnym czynnikiem komplikującym, który skłania wielu pacjentów do preferowania terapii parowej zamiast przezcewkowej resekcji gruczołu krokowego (TURP), jest częste występowanie ejakulacji wstecznej po zabiegu TURP. W prawie 90% przypadków po tej operacji pacjenci doświadczają orgazmu bez wytrysku, co oznacza, że nasienie nie jest wydalane na zewnątrz, lecz zamiast tego cofa się do pęcherza i miesza się z moczem. To powikłanie jest trwałe i nieuleczalne, co może prowadzić do poważnych problemów u mężczyzn pragnących mieć dzieci. Wielu mężczyzn uważa również za nieprzyjemne, że po zabiegu TURP ejakulacja nie działa, co może mieć znaczący wpływ na ich seksualność. Brak możliwości odwrócenia tego stanu po takim zabiegu stanowi poważny problem. Dla porównania, tego rodzaju powikłania prawie nigdy nie występują w przypadku metody parowej. Dla młodszych pacjentów, którzy być może nadal pragną mieć dzieci lub chcą zachować swoją sprawność seksualną, jest to decydujący argument przemawiający za wyborem terapii parowej. Mniejsza inwazyjność metody parowej i mniejsze ryzyko wystąpienia takich powikłań to ważne czynniki, które mogą pomóc wielu pacjentom w podjęciu świadomej decyzji dotyczącej leczenia”.

Aktualne badania i dane kliniczne dotyczące terapii parą wodną pokazują, że procedura ta stanowi skuteczną i bezpieczną metodę leczenia łagodnego przerostu prostaty (BPH), która zapewnia przekonujące wyniki zarówno w perspektywie krótko-, jak i długoterminowej.

Vorher nachherDr Rickert wyjaśnia: „Dane kliniczne dotyczące terapii parą wodną nie są jeszcze tak obszerne w porównaniu z uznanymi standardowymi operacjami, takimi jak przezcewkowa resekcja gruczołu krokowego (TURP). Istnieje jednak duże, wysokiej jakości badanie przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych, w którym obserwowano 188 pacjentów przez okres czterech lat. Wyniki wykazały, że leczenie parą wodną doprowadziło do znaczącej poprawy dolegliwości związanych z oddawaniem moczu. Te pozytywne efekty utrzymywały się do końca czteroletniego okresu obserwacji. Jednak jak dotąd nie ma bezpośrednich badań porównawczych, które bezpośrednio zestawiałyby skuteczność metody parowej z innymi metodami, takimi jak TURP. Należy zauważyć, że doświadczenie wskazuje, iż skuteczność metody parowej jest prawdopodobnie nieco mniejsza niż w przypadku bardziej inwazyjnych zabiegów. Prognozy długoterminowe są zatem nieco trudne, ponieważ ze względu na względną nowość metody parowej dostępnych jest mniej danych. Jednak wraz z upływem czasu i przeprowadzeniem dalszych badań możliwe będzie dokonanie dokładniejszych porównań i lepsze zrozumienie, jak wygląda długoterminowa skuteczność w porównaniu z uznanymi metodami”.


Połączenie skutecznego łagodzenia objawów, niskiego ryzyka wystąpienia skutków ubocznych oraz szybkiego powrotu do codziennych czynności przyczyniło się do tego, że terapia parą wodną zyskała w ostatnich latach na znaczeniu.


Ważne jest, aby mężczyźni otwarcie rozmawiali o swoich problemach zdrowotnych i regularnie poddawali się badaniom profilaktycznym, zwłaszcza jeśli chodzi o prostatę. Jeśli ktoś przez dłuższy czas nie leczy powiększonej prostaty, może to mieć poważne konsekwencje. 

„Dolegliwości podczas oddawania moczu mogą być spowodowane nie tylko łagodnym przerostem prostaty. Przyczyną mogą być również choroby neurologiczne lub rak prostaty. Dlatego zawsze należy rozważyć badanie, aby wykluczyć takie poważne schorzenia. Kolejnym zagrożeniem jest gromadzenie się resztek moczu w pęcherzu, co oznacza, że pęcherz nie opróżnia się całkowicie po oddaniu moczu. Jeśli pozostaje to niezauważone i nieleczone, pęcherz może ulec uszkodzeniu na przestrzeni lat. Zatrzymanie moczu może potencjalnie prowadzić również do uszkodzenia nerek. W najgorszym przypadku może to doprowadzić do konieczności dializowania pacjenta. Badania pokazują również, że w przypadku łagodnego przerostu prostaty szanse powodzenia leczenia są tym większe, im wcześniej objawy zostaną poddane leczeniu. W ramach profilaktyki ogólnie zaleca się, aby mężczyźni w wieku powyżej 45 lat regularnie zgłaszali się do urologa. W przypadku podwyższonego ryzyka, na przykład gdy bliscy krewni chorują na raka prostaty, warto umówić się na pierwszą wizytę już w wieku 40 lat. W przypadku wystąpienia dolegliwości należy oczywiście skonsultować się z lekarzem wcześniej, niezależnie od wieku. W praktyce istnieje duże zróżnicowanie co do tego, ilu mężczyzn stosuje się do tych zaleceń. Niektórzy przychodzą punktualnie w wieku 45 lat, inni dopiero później, często dopiero w wieku 50 lat lub nawet później. Często to właśnie partnerki zachęcają mężczyzn do wizyty u urologa. Jeśli chodzi o terapię parą wodną, obecnie w naszej praktyce wykonujemy około pięciu zabiegów miesięcznie, przy czym tendencja jest wyraźnie wzrostowa. Świadczy to o rosnącym zainteresowaniu i akceptacji tej mniej inwazyjnej metody leczenia” – podkreśla dr Rickert, i tym samym kończymy naszą rozmowę.

Serdecznie dziękujemy, panie doktorze Rickert, za dogłębny wgląd w obiecującą terapię parową w przypadku przerostu prostaty!


 

  • Specjalista urologii i dyrektor medyczny Niemiecko-Francuskiego Centrum Medycznego w Saarbrücken.
  • Specjalista w dziedzinie uroonkologii, andrologii, zabiegów z użyciem toksyny botulinowej, urologii ogólnej i funkcjonalnej.
  • Indywidualna opieka skoncentrowana na pacjencie, oparta na intensywnej współpracy między specjalistami.
  • Licencjat z informatyki i studia medyczne w Wiedniu; specjalizacja w Sulzbach.
  • Doświadczenie w nowoczesnych, minimalnie inwazyjnych zabiegach, takich jak terapia Rezüm i bezskalpelowa wazektomia.
  • Zaangażowanie w wysokiej jakości, przyszłościową urologię.